 |
¤ Lonsai Maikov - Sur nos rues d'hier ¤

Na bandcampie od pewnego czasu dostępny jest nowy materiał Lonsai Maikov. To nagrania z roku 2016, zmiksowane w 2020. Jak pisze sam twórca: "cheap sound, cheap song, cheap art de confinement". Istotnie, to bardzo prosty, ascetyczny, korzenny neofolk. Brzdąkające struny gitary tworzą luźne tło, ledwie zarysowane, a na nim rozbrzmiewa wokal Thierry'ego Jolifa: jak zwykle zamyślony i melancholijny. To raptem dwie piosenki, razem nieco ponad 10 minut muzyki.
https://lonsaimaikov.bandcamp.com/album/sur-nos-rues-dhier
Dodajmy, że na bandcampie zespołu pojawiła się też ostatnio płyta "Thee Darkening ov Powers" - split nagrany ze zmarłym dwa lata temu Mathieu Broquerie aka Dissonant Elephant. Przedziwna mieszanka neofolku, neoklasyki, industrialu i rocka. Włącznie z fortepianowym coverem piosenki oryginalnie hard-core'owej. Uroczo naturalny, dziecięcy, "currentowy" w pewnym sensie materiał, zarazem ezoteryczny i religijny.
https://lonsaimaikov.bandcamp.com/album/thee-darkening-ov-powers -- Adam T. Witczak [23 czerwca 2020] ¤ Arditi - Insignia of the Sun ¤

Ukazał się nowy materiał szwedzkiej grupy militarno-industrialnej Arditi, zatytułowany "Insignia of the Sun". Płyta dostępna jest np. na oficjalnym kanale youtube zespołu.
Arditi to projekt inspirujący się włoskim futuryzmem oraz wszelkiego rodzaju estetyką monumentalną i neoklasyczną. Muzyka grupy zawsze ma prostą strukturę, opartą o marszowy rytm - ale istotny jest przenikający wszystko, posępny klimat. Jest w tym także zasługa obróbki technicznej: brzmienie Arditi jest brudne, zduszone, głębokie, być może przywodzące na myśl wczesny Der Blutharsch lub Les Joyaux de la Princesse, choć mówimy tu o własnej, odrębnej stylistyce. Nie oczekujcie skomplikowanych aranżacji, solowych popisów, wstawek rockowych czy folkowych. Tu wszystko podporządkowane jest rezonującej grozie, skrytej w kilku raptem, przelewających się i powtarzających dźwiękach.
Ta atmosfera przenosi nas nie tyle na pole bitwy, ile raczej na dziedziniec świątyni bliżej nieokreślonego kultu boga wojny. I rzeczywiście: tego rodzaju obrazy zdobią zwykle okładki kolejnych albumów Arditi. To zawsze ta sama tematyka: nieustanny, jakże typowy dla człowieka cykl dawania życia i odbierania życia. Misterium krwi i heroizmu, tragedia cierpienia, obłęd idei będących - mimo wszystko - jedynym, co pozwala podnosić się wciąż i wciąż.
Tracklista:
1. To The Folk
2 Conquering Energy
3 New Atlantean God
4 Creative Principle
5 Bloodtheism
6 Struggle Of The Blood
7 Militant Fate
8 Imperium Maius
9 Discipline And Order
10 To The Folk (Part II)
https://www.youtube.com/watch?v=asrNETl_Css -- Adam T. Witczak [29 kwietnia 2020] ¤ Nowe albumy RAIJ ¤

W tym roku ukazały się dwa pełnoczasowe albumy angielskiej grupy Revolutionary Army of Infant Jesus: "Songs of Yearning" i "Nocturnes". Ta druga to specjalny dodatek dla osób, które zakupią pierwszą. Pierwszej można natomiast już teraz słuchać na bandcampie zespołu. Materiały wydane zostały przez Occultation.
RAIJ to zespół, który przemknął w latach 90-tych przez obrzeża sceny gotyckiej i neofolkowej dość niepostrzeżenie, co jednak było raczej wynikiem nieuwagi publiczności (a może słabej promocji?), niźli skutkiem jakichś niedomagań muzycznych. Przeciwnie wręcz: był to jeden z najbardziej oryginalnych zespołów tego nurtu, zresztą tak naprawdę znacznie wykraczający poza wszelkie nurty i szufladki. Muzyka RAIJ jest eklektyczna, ale bez postmodernistycznej błazenady: wyważona, spójna i czysta. Przeplatają się tu wątki z różnych kultur i religii, z prawosławnym chrześcijaństwem na czele. Muzyka klasyczna i dawna, gitarowy folk, plemienne etno z wielu stron świata, urokliwe śpiewy kobiece, odległe echa industrialu i dark ambientu, drapieżność rocka, luźne nawiązania do jazzu: wszystko tu jest, i to w odpowiednich proporcjach.
Zespół powrócił w roku 2015 albumem "Beauty will save the world", acz już dwa lata wcześniej wydał reedycję płyt z lat 90-tych (tj. płyt "The Gift of Tears", "Mirror", "La Liturgie Pour La Fin Du Temps" i "Paradis"). Ów nowy album zdobiła twarz Simone Weil, francuskiej pisarki religijnej. Z kolei dwa materiały tegoroczne poprzedzone zostały singlami "Prayer" i "I carry the Sun".
https://revolutionaryarmyoftheinfantjesus.bandcamp.com/album/songs-of-yearning -- Adam T. Witczak [18 kwietnia 2020] ¤ Jowisz - martial z Polski ¤

Można odnieść wrażenie, że tzw. scena militarna, będąca podgatunkiem szerszej sceny postindustrialnej, kilka lat temu jeszcze dość prężna i aktywna, ostatnio przycichła. Wiele klasycznych zespołów albo zakończyło działalność, albo odeszło od dawnej estetyki na rzecz psychodelicznego rocka czy synth-popu. Oczywiście potwierdzenie (lub obalenie) tej wstępnej diagnozy wymagałoby dokonania poważniejszego przeglądu. Tym niemniej warto zauważyć, że nawet i w tych latach powstają nowe projekty martial. Takim jest np. polski Jowisz, który na swoim bandcampie prezentuje sześć albumów (w tym split z innym polskim projektem, mianowicie H.ø.s.t) oraz cover znanej grupy The White Stripes.
Materiały Jowisza ukazywały się dotąd nakładem Spatha Production i związanej z black metalem Werewolf Promotion. Muzyka nawiązuje do klasycznych w tym gatunku wzorców: blisko tu do Turbund Sturmwerk czy wczesnych objawień Der Blutharsch, Krępulca albo Derniere Volonte. Trąby zagłady, kotły i werble, strzępki pieśni żołnierskich, łoskot maszyn, dramatyczne przemówienia i chaotycznie wykrzykiwane komendy. Oto obraz spod Verdun i znad Marny.
https://jowisz.bandcamp.com/
https://www.discogs.com/artist/5017531-Jowisz -- Adam T. Witczak [19 marca 2020] ¤ Nie żyje Genesis P. Orridge ¤

14 marca 2020 roku, w wieku 70 lat, zmarł Neil Andrew Megson, w świecie muzyki i sztuki znany bardziej jako Genesis P. Orridge. Był współtwórcą grup muzycznych Throbbing Gristle i Psychic TV. Za sprawą pierwszej z nich pojawiło się w obiegu pojęcie "przemysłowej muzyki dla przemysłowych ludzi" czyli dobrze nam znanej industrial music. Zajmował się też poezją, rzeźbą i performancem. Funkcjonował w kręgu magiczno-postmodernistycznej kontrkultury. W latach 80-tych był ważną postacią angielskiej sceny industrialnej. Personel TG i PTV współuczestniczył w działaniach takich zespołów jak Current 93, Coil czy Chris & Cosey.
Sam G. P. Orridge mówił o sobie w liczbie mnogiej, podkreślając w ten sposób swoją więź ze zmarłą w 2007 roku partnerką - Jacqueline 'Lady Jaye' Breyer. -- Adam T. Witczak [15 marca 2020] ¤ Japońskie krajobrazy ¤

Estetyka harsh noise wall na ogół kojarzy się z krańcowością wycofania, abnegacji, negacji i wewnętrznego wypalenia. Nic dziwnego: wielu wykonawców tego nurtu wiąże swoje abstrakcyjne ściany szumu z ekstremalną tematyką, typową zresztą dla sceny noise - czy ogólnie dla muzyki (post)industrialnej. Wielu jednak tego nie robi. Abstrakcyjność i beztreściowość hnw paradoksalnie umożliwia łączenie ścian z zupełnie innymi, nietypowymi skojarzeniami.
Ushinawareta Tamashi to pseudonim artysty (w istocie z Francji, nie z Japonii), którego ściany są ilustracjami klasycznych dzieł japońskiego malarstwa krajobrazowego. Tomioka Tessai, Sawako Utsumi, Koukeji Kojima i inni wielcy: oto mistrzowie owego muzyka / nie-muzyka / a-muzyka. To tradycyjne malarstwo wywodzi się z innej epoki, przed-przemysłowej, z cywilizacji archaicznej, przenikniętej zasadami harmonii, wywiedzionymi z szintoizmu, buddyzmu i być może, poprzez wpływy chińskie, konfucjanizmu. Jest jaka ceremonia herbaty czy ikebana (sztuka układania kwiatów), jak bonzai. Delikatność, spójność, precyzja, kontemplacja przyrody: oto cechy obrazów.
A cechy ścian? Zdaje się, że artysta stara się, aby jego utwory - mimo wszystko - wpisywały się w to, co widzimy na obrazach. To harsh noise wall, niewątpliwie, ale jakże często ambientalny, wysmakowany, subtelny: co być może nie jest typowe dla tego gatunku. Dźwięki Ushinawarety to raczej chrobot kamieni, daleki szum wiatru, szmer deszczu, skrzypienie trawy, szelest liści. Niekoniecznie są to dokładnie takie dźwięki, raczej brzmienia do nich podobne, z nimi się kojarzące, raczej barwy, które po wyabstrahowaniu, zmontowaniu i zmieszaniu tworzą całościowy dźwiękoobraz. A jest on urzekający.
Bandcamp:
https://ushinawaretatamashi.bandcamp.com/
-- Adam T. Witczak [25 stycznia 2020] ¤ XV Parówek - co słychać? ¤

Nie jest to news w ścisłym tego słowa znaczeniu. Warto po prostu przypomnieć, że XV Parówek - istniejący już od ćwierćwiecza projekt B. Kalinki - nadal funkcjonuje. Nowe (ale i stare, archiwalne) materiały ukazują się przede wszystkim na Bandcampie. Najnowsze bodaj dziełko to "Subpolar Hilarity". Jak zwykle: poczciwy, przesympatyczny muzyczny dadaizm. Leniwe, dysonansowe akordy-nie-akordy gitary, asynchroniczne, dziwaczne rytmy, buczenia i brzęczenia analogowych syntezator(k)ów, okruchy noise i uliczno-leśnego field recordingu.
https://xvparowek.bandcamp.com - Bandcamp
http://xvp.pl - odwieczna strona parówkowa... -- Adam T. Witczak [21 grudnia 2019] ¤ Welle: Erdball - Die Unsichtbaren ¤

Od niedawna dostępna jest najnowsza, tegoroczna płyta Welle: Erdball, czyli klasyków (auto)ironicznego, nostalgicznego, a przy tym energetyzującego synth/bit-popu. Zespół od ponad 25 lat nawiązuje do estetyki ośmiobitowej i wyróżnia się wizerunkiem scenicznym, w którym retro-technika przeplata się z wystudiowaną elegancją. Album, o którym mowa, liczy sobie pięć utworów (ostatni jest remixem pierwszego). Zdaje się, że tym razem zespół włączył do swojej konwencji elementy żartobliwie pojętego horroru... Płyta ukazała się jako 12-calowy winyl nakładem Synthetic Symphony i Oblivion.
1. Die Unsichtbaren.
2. Mama, Papa, Zombie.
3. Mumien in Autokino.
4. Monster Mash.
5. Die Unsichtbaren (Tax-5 Remix). -- Adam T. Witczak [21 listopada 2019] ¤ Nowy album Derniere Volonte ¤ -- Adam T. Witczak [7 listopada 2019] ¤ Parzival - Golden Bough ¤ -- Adam T. Witczak [17 października 2019] ¤ Koufar - libański power electronics ¤ -- Adam T. Witczak [20 maja 2019] ¤ Sacrum i ukulele ¤ -- Adam T. Witczak [19 stycznia 2019] ¤ Nie żyje Mathieu Broquerie ¤ -- Adam T. Witczak [20 września 2018] ¤ Militia Dei - Disciplina Belli ¤ -- Adam T. Witczak [7 września 2018] ¤ Afrofuturyzm w widmowym Motor City ¤ -- Adam T. Witczak [22 lipca 2018] ¤ ALP - chwila relaksu ¤ -- Adam T. Witczak [8 czerwca 2018] ¤ Eleh - asceza prostych tonów ¤ -- Adam T. Witczak [22 maja 2018] ¤ Nowy album grupy Parzival ¤ -- Adam T. Witczak [4 stycznia 2018]
najnowsze » archiwum »
|