¤ Prefuse 73 - One Word Extinguisher ¤



Warp 2003

Ocena:
2

1. The Wrong Side of Reflection, 2. The End of Biters - International. 3. Plastic feat. Diverse, 4. Uprock & Invigorate, 5. The Color of Tempo, 6. Dave's Bonus Beat, 7. Detchibe, 8. Altoid Addiction, 9. Busy Signal, 10. One Word Extinguisher, 11. 90% of My Mind, 12. Huevos With Jeff and Rani, 13. Female Demands, 14. Why I Love You, 15. Southerners, 16. Perverted Undertones, 17. Invigorate, 18. Choking You, 19. Storm Returns, 20. Trains on Top of the Game, 21. Styles That Fade Away With a Collonade Reprise


Ciekawi mnie czy ten stadny zachwyt nad Prefuse 73 wynika z nieznajomości grup takich jak Meat Beat Manifesto, Cultivated Bimbo czy Consolidated grających już w latach 90-tych podobne elektroniczne hip hopy? Czy może chodzi tu o zupełnie co innego, mocno ukrytego i schowanego? Coś w stylu: Warp wiecznie żywy i zawsze wspaniały! Ręce precz od Warp Records! Warp muzyką narodów! Czy o sile tej pozycji nie stanowi medialna promocja, świetna propaganda i niezachwiana pozycja poszukiwawczej wytwórni wśród ludzi mediów?

Bo to jest trochę zaskakujące, że tyle osób mi znanych, albo tylu recenzentów w Internecie wychwala tę płytę jakby nie przeszkadzały im ewidentne zapożyczenia z przeszłości. Gdyby chociaż Prefuse 73 prezentował nowoczesny sound, awangardowe podejście do samplingu, montażu, destrukcji i dekompozycji. Nie, facet nie pokazuje się z dobrej strony w tej materii. I to mnie nawet bardziej martwi, niż to, że ta płyta i ten zespół tak się podoba. Takie to wszystko jest naciągane, wtórne i mało ambitne. Panowie recenzenci, posłuchajcie co było przed Prefuse i nie róbcie sobie i innym smaku, że to jest nowa muzyka! Nie rozumiem takiego hip hopu, bo gdzieś gubi się jego przesłanie. Jak dla mnie, to jeśli już w ogóle h-h, to: Kaliber 44, Paktofonika, Molesta czy Fisz. Wiem przynajmniej co mają do powiedzenia, co próbują dogrywać do tekstów, co chcą przekazać, a nie jakieś pseudo nowoczesne pitu pitu ze skreczami, których 15 lat temu nikt w USA by się nie powstydził.

PS. Zdecydowanie bardziej polecam monsieur Herren'a jako Delarosa & Asora i Savath & Savalas.

-- r@ [8 lutego 2004]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...



inne recenzje Prefuse 73:
Prefuse 73 - Vocal Studies + Uprock Narratives -- eliks [18 października 2003]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.