¤ Coil - Astral Disaster ¤



2000 Eskaton

Ocena:
4

1. The Avatars, 2. The Mothership & the Fatherland, 3. 2nd. Sun Syndrome, 4. The Sea Priestess, 5. I Don't Want to Be the One, 6. MU-UR


Dexter w swoim Laboratorium powiedział kiedyś o ilustrowanych przygodach Majora Chwały, pełen dziecięcej uciechy, "O rany! Te komiksy naprawdę na mnie działają!", po czym zadumał się z błogim uśmiechem na animowanej twarzy w swoim animowanym fotelu. Ja, jako że nieobce są mi ekstazy związane z przygodami komiksowych superbohaterów, mogę śmiało powiedzieć to samo o muzyce Coila, a w szczególności o "Astral Disaster". Oba te jakże sugestywne media skutecznie wyalienowują swoich wielbicieli od reszty społeczeństwa w którym ci mieli nieszczęście się znaleźć; dla tych właśnie przygodnych odludków to miód na duszę, dla innych niestety, uzależniający lek na deficyt testosteronu.

Pierwsze co mi się nasuwa po kolejnym już wysłuchaniu tej płyty, to smutek. To normalne w przypadku nagrań Coila, jednakże ich smutek to zdecydowanie inna szuflada niż np. "Drive" zespołu Cars, czy "Last Day of Summer" The Cure. Coil oferują smutek zdecydowanie bardziej globalny, profetyczny, stanowiący wydźwięk ponurej wizji upadłego proroka, który kaprysem siły wyższej spojrzał przyszłości prosto w oczy i ujrzał rzeczy obce ludzkiemu pojmowaniu. Dark ambient, drone, noise - nazwy zdają się tracić resztki swojego i tak już miałkiego znaczenia w przypadku tej oto kosmicznej przepowiedni. Tu rządzi ten monotonny, niepowstrzymany rytm wybijany na bębnach niczym puls galerników; "The Mothership and the Fatherland" i "MUUR", łącznie przeszło 40-minutowe kompozycje, które swoją hipnotyzującą mocą i kosmicznym ogromem odbierają słuchaczowi poczucie czasu i rzeczywistości. "The Sea Priestess", jakże zajmująca deklamacja Balance'a, penetrująca mroki azteckiej mitologii, a także skutecznie demonstrująca wagę głosu w tego typu muzyce. Jest jeszcze "I don't want to be the one", nagranie odkryte podczas koncertów Coila w Polsce; wtedy Balance ryczał, tu jęczy i skamle jak pies. Wtóruje mu kobieta, której płacz rozchodzi się po całej galaktyce, ale dociera tylko do naszych uszu. Grobową, ponadwymiarową atmosferę wieńczą dronowe modulacje i zakłócenia.

Słuchając "Astral Disaster" nie potrafię nie myśleć o "2001: Odyseji Kosmicznej". Oba konfrontują człowieka z przypuszczalnie nieskończonym wszechświatem, rządzonym przez moce nas przewyższające. Dzieło Coila, pełne trwogi i zniszczenia, to także rewers dla "Apollo" Braina Eno, w którym kosmos stanowił źródło radości narodzin i nowego początku. To muzyka dla tych, którzy wiedzą jak zatracić się w takiej właśnie astronomicznej estetyce; dla pozostałych to ciągle smutek w kopalni cynku.

-- eliks [25 lutego 2004]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...



inne recenzje Coil:
Coil - ...And the Ambulance Died in His Arms -- eliks [21 października 2006]
Coil - A Guide For Beginners: A Silver Voice -- Truston [26 września 2004]
Coil - Autumn Equinox: Amethyst Deceivers -- eliks [22 września 2004]
Coil - Black Antlers -- eliks [23 września 2006]
Coil - Constant Shallowness Leads to Evil -- eliks [6 listopada 2005]
Coil - How to Destroy Angels -- eliks [27 września 2003]
Coil - Moon's Milk (in four phases) -- Nevlien [28 marca 2003]
Coil - Moon's Milk (in four phases) Bonus Disc -- nothinger [12 lipca 2006]
Coil - Musick to Play in the Dark Volume 1 -- eliks [8 czerwca 2004]
Coil - Musick to Play in the Dark volume 2 -- r@ [1 maja 2001]
Coil - Scatology -- eliks [21 kwietnia 2003]
Coil - Spring Equinox: Moon's Milk or Under an Unquiet Skull -- eliks [21 marca 2004]
Coil - Summer Solstice: Bee Stings -- eliks [24 czerwca 2004]
Coil - The Ape of Naples -- nothinger [14 stycznia 2006]
Coil - The Remote Viewer -- eliks [19 listopada 2006]
Coil - Time Machines -- [orwell] [8 sierpnia 2006]
Coil - Winter Solstice: North -- eliks [23 grudnia 2004]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.012 s.