¤ Laswell, Bill - Imaginary Cuba ¤



Rca 1999

Ocena:
3.5

1. Habana Transmission #1/Avisale a la Vecina Dub - Bill Laswell, 2. Para Clave y Guaguancó, 3. Loungin with F.E. - Frank Emilio, 4. Chacón and Daniel - Bill Laswell, 5. Déjala en la Puntica, 6. Habana Transmission #2/Cuban Evolution - Bill Laswell, 7. Ibellis - Bill Laswell, 8. Habana Transmission #3/Shango Sound Scan, 9. Hombre Lobo, No! Hombre Nuevo, Si - Bill Laswell, 10. Guerillero Heroico [El Che Vive!] - Bill Laswell, 11. Shango, 12. Pompa at the House, 13. Madre No Me Pida in Dub - Raúl Planas, 14. Chaos in the Heat [Last Transmission] - Bill Laswell, 15. Drafting Shadows/Leaving la Habana [Peaceful] - Bill Laswell


Nie mogę powiedzieć, że dużo wiem o twórczości Billa Laswella; ten jegomość ma tak pokaźne portfolio, że nawet po lekturze kilku płyt to ciągle tylko ułamek jego całego dzieła. Przed wysłuchaniem "Imaginary Cuba" dochodziło mnie wiele poglądowych opinii, z których jedna miała w swoim zamyśle jednozdaniowy, acz opiniotwórczy obraz całej tej draki: 'odgrywanie świata'.

Cokolwiek autor miał na myśli, "Imaginary Cuba" na jeden raz wygląda nie inaczej jak wakacyjny romans dubu z uliczną muzyką Hawany. Wnioskując po chłopsku z pewnego jakże 'życiowego' filmu Wima Wendersa, Kuba to kraj ludzi szczęśliwych, którzy cały swój wolny czas (ano bo całe ich życie to czas wolny) poświęcają wspólnemu muzykowaniu. Fidel i jego drużyna już dawno zadomowiła się w Stanach, gdzie grają w baseball i raz do roku przebierają się za mikołajów w centrach handlowych (Fidel dla niepoznaki dokleja białą brodę). Analogicznie jest u Laswella - jego zdubowana Kuba to piękne miejsce na turystycznej mapie, pełne słońca, upalnych i upalonych dni, śniadych staruszków w białych kaszkietach szyjących na posklejanych gitarach blues ku chwale łez szczęścia wielkiego Che. Laswell zręcznie pokrywa kubańskich uliczników swoim tłustym rozleniwionym dubem, choć jak słychać cel czasami przerósł środki - chwilami brak zdecydowania, innym razem zbytnia pasywność.

Nie ma co ukrywać - "Imaginary Cuba" nie należy do najmocniejszych dubów jakie słyszałem w życiu, i zapewne nie grzeje miejsca w czołówce najlepszych płyt z muzyką kubańską. Nie mniej jednak warto posłuchać, ot tak, choćby dla zabicia czasu. Lajcik.

-- eliks [21 marca 2004]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...



inne recenzje Laswell, Bill:
Laswell, Bill - Bob Marley: Dreams of Freedom -- eliks [5 kwietnia 2004]
Laswell, Bill - City of Light -- Truston [19 stycznia 2004]
Laswell, Bill - Sacred System: Chapter One - Book of Entrance -- Truston [22 czerwca 2004]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.01 s.