¤ Nitzer Ebb - That Total Age ¤



Mute 1987

Ocena:
5

1. Fitness to Purpose, 2. Violent Playground, 3. Murderous, 4. Smear Body, 5. Join in the Chant, 6. Alarm, 7. Let Your Body Learn, 8. Let Beauty Loose, 9. Into the Large Air, 10. Join in the Chant (metal mix), 11. Fitness to Purpose (mix two), 12. Murderous (instrumental)


"Where Is the Youth? Where Is the Gold?" - tak skanduje Douglas w "Murderous"… No właśnie, gdzie są następcy Doug'a i Bon'a?? Ionic Vision? Komu on jest znany… Spetsnaz? Świetni, ale też nie 'królują' na listach DAC. I nic więcej, kilka zespołów, które czekają na wydanie (np. francuski Void Kampf), pewnie nadaremno. Oldschool EBM wymarł, przestał być atrakcyjny, teraz wszystko jest future i harsh. A ja mam serdecznie dosyć kapel, których nazwy wciąż pojawiają się jako 'rewelacje', a które niczym nie zapadają się w moją pamięć. I coraz częściej oddaję się przyjemności słuchania starszych nagrań obydwóch Frontów, Leæther Strip, Signal Aout 42, Bigod 20 i innych 'skamieniałości'. Przede wszystkim jednak jako fan krótkich spodenek, koszulek, martensów, krótkich fryzur i umięśnionych ciał;-) wciąż 'katuję' uszy nagraniami Orange Sector, Paranoid i przede wszystkim właśnie Nitzer Ebb.
Czemu kupiłem kiedyś "So Bright, So Strong" nie mając pojęcia co to za muzyka? Gdzieś wyczytałem, że wśród niewielu zespołów jakie lubią fani Depeche Mode jest właśnie Nitzer Ebb. Ryzyko opłaciło się, bo ta muzyka nie nudzi się od lat. Prosta, prymitywna, skoczna... Agresja i pasja w jednym.
"That Total Age" można uznać za debiut (jeśli nie policzymy składaka "So Bright, So Strong"). Ciekawe czy Doug i Bon, wówczas jeszcze bardzo młodzi ludzie przypuszczali, że oto wydają płytę, która przez następne lata będzie wzbudzała emocje, wytyczała szlaki innym, inspirowała, prowokowała, a na postindustry dwie recenzje z maksymalną oceną to było dla kogoś za mało:-) Tej płycie należy się coś ode mnie także. Podobnie jak wszystkim pozostałym nagraniom Nitzer Ebb.
Zerwanie z konwencją zwrotka-refren-zwrotka, brak 'normalnych' tekstów, totalna anarchia muzyczna, brak harmonii? Nie, tu wszystko jest doskonale przemyślane, każda wykrzyczana linijka tekstu ma swoje określone miejsce. Minimalizm i prostota, począwszy od szaty graficznej, skończywszy na 'hymnie' jakim jest "Join in the Chant":-) Dla mnie ta płyta nie ma słabych punktów, każde jej słuchanie powoduje delikatny uśmiech na twarzy i stukanie palcami w powietrzu, w blat stołu, w podłogę. Każdy z utworów to dla mnie 'klasyka' ze swoimi prowokującymi tekstami, wzdychaniami Doug'a. Kiedyś Douglas powiedział, że cały ich początkowy image 'niegrzecznych młodzieńców' był całkowicie dla zabawy, chcieli wyglądać 'groźnie'. I zakwalifikowano ich: naziści, komuniści;-) Teksty tylko dopełniały tego wizerunku: "We are the boys, we are the big boys, we're so strong, we're so pure, we know we are... we're going out to play, there's no fun at home, no one can stop us, we play for real, we play for power… we can change the world, we will play with the world…" ("Violent Playground").
"That Total Age" to niesamowita dawka muzyki dla ciała i duszy, a dwa utwory (w sumie to wszystkie, ale te dwa to 'klasyki' dla mnie) - "Murderous" i "Let Your Body Learn" kojarzą mi się wyłącznie z ekstatycznym tańcem, potem;-) "Shout golden shouts, lift up your hearts... now don't be lazy with the pleasure of sin..." - tekst "Murderous" i opętańcza melodia nie pozostawiają cienia wątpliwości o co chodzi w muzyce Nitzer Ebb. 5 minut 43 sekundy totalnego oderwania od rzeczywistości. I drugi, znacznie krótszy "Let Your Body Learn", na "That Total Age" w innej wersji niż pierwotnie na singlu (Daniel Miller i Gareth Jones zremiksowali go) - "Fast beat the feet, fast fall the hands... choose the fast beat, choose the hard line… choose, learn, build". Takie utwory byli w stanie nagrać tylko młodzi ludzie, nie ukształtowani 'odpowiednio' muzycznie, którzy przy nagrywaniu materiału dostali całkowicie wolną rękę - chwała za to Danielowi Millerowi.
Napisano o tym dziele wiele, nic nowego nie ma w tym co ja 'popełniłe', poza tym przypuszczam, iż znakomita większość z docierających na postindustry zetknęła się kiedyś z muzyką Nitzer Ebb i wie czym to grozi. Spokojniejsze jednak sumienie jest moje kiedy pomyślę, że 'dołączyłem do zaśpiewu';-)

-- mike [31 marca 2004]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Nitzer Ebb:
Nitzer Ebb - Belief -- mike [5 maja 2004]
Nitzer Ebb - Belief -- r@ [25 stycznia 2005]
Nitzer Ebb - Big Hit -- mike [21 lipca 2004]
Nitzer Ebb - Body of Work -- mike [26 maja 2007]
Nitzer Ebb - Body of Work -- Pawel Gzyl [17 sierpnia 2006]
Nitzer Ebb - Body Rework -- mike [26 maja 2007]
Nitzer Ebb - Ebbhead -- mike [21 lipca 2004]
Nitzer Ebb - Industrial Complex -- mike [15 marca 2010]
Nitzer Ebb - Showtime -- mike [22 maja 2004]
Nitzer Ebb - So Bright, So Strong -- mike [31 marca 2004]
Nitzer Ebb - That Total Age -- ubu krool [?]
Nitzer Ebb - That Total Age -- r@ [?]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.018 s.