¤ µ-ziq - Lunatic Harness ¤



Astralwerks 1997

1. Brace Yourself Jason, 2. Hasty Boom Alert, 3. Mushroom Compost, 4. Blainville, 5. Lunatic Harness, 6. Approaching Menace, 7. My Little Beautiful, 8. Secret Stair, Pt. 1, 9. Secret Stair, Pt. 2, 10. Wannabe, 11. Catkin and Teasel, 12. London, 13. Midwinter Log


Nadziewając się na coraz częstsze zestawienia µ-ziq z moimi ulubionymi wykonawcami nowej elektroniki, tudzież widząc tą markę u osób o podobnych mi gustach, w końcu postanowiłem sięgnąć po muzykę Brytyjczyka odpowiedzialnego za ten projekt. "Lunatic Harness" to pomost między bezkompromisowym drill'n'bassem Aphex Twina, a przyjaznym dla ucha IDM'em Plaid, ze zdecydowanym wskazaniem na te drugie rejony. Jak przystało na IDM nie da się przy tej płycie w jakiś konwencjonalny sposób zatańczyć :-). Album nie zbyt odkrywczy ale patentów na chwytliwe melodie panu Paradinasowi nie zabrakło. Nie jest tu tak soft jak u Plaida bo łagodne zagrania szatkuje automat perkusyjny. Te ambientowe tła przywodzą na myśl świetny "Selected Ambient Works 85-92" ale po tylu latach brak im tamtej świeżości. Mnie mówiąc szczerze ciężko się słucha tej nieco mdłej fuzji. Bardziej agresywne fragmenty są nazbyt zunifikowane, natomiast w kreacji melodyjnych motywów µ-ziq przegrywa ze wspomnianym Plaidem, który to potrafi prząść pluszowe tkaniny z właściwym sobie wdziękiem. Ile razy zabieram się za ten krążek to najpierw zanurzam się z zamierającą stopniowo uwagą w miękkie dźwięki po to aby przebudzić się na najbardziej przebojowym "Blainville". Po krótkiej drzemce w jego trakcie na dobre otrzeźwia połamany początek tytułowego numeru. Nadzieje na jakieś mocniejsze doznania zostają jednak szybko rozwiane. Po nim następuje jeszcze najostrzejszy "Approaching Menace", a dalej już bez rewelacji czyli powrót na łono aksamitnych krajobrazów. Tą sielankę zatruwają tylko nieprzystający do całości "Wannabe" o industrialnym kolorycie i naspeedowany "London".

Warto się zapoznać z albumem bo momentami naprawdę potrafi zachwycić (np. końcowa minuta płyty z rozbrajającą, 'dziecinną' melodyjką albo temat przewodni w "Secret Stair Pt.1"). Ale to raczej kąsek dla zwolenników relaksującego oblicza IDM'u.

-- Truston [1 kwietnia 2004]



ostatnie recenzje autora:
Alternative Control - Alternating Current -- [13 października 2010]
Autechre - Move of Ten -- [6 października 2010]
Glass, Phillip - Solo Piano -- [24 marca 2010]
Add N To (X) - Avant Hard -- [16 lutego 2010]
Julian Plenti - Is... Skyscraper -- [11 lutego 2010]
  więcej...



inne recenzje µ-ziq:
µ-ziq - Billious Paths -- lewy [31 grudnia 2003]
µ-Ziq - Tango N' Vectif -- eliks [8 czerwca 2004]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.022 s.