¤ Client - Client ¤



Toast Hawai 2003

Ocena:
3

1. Client, 2. Rock and Roll Machine, 3. Price of Love, 4. Happy, 5. Diary of an 18 Year Old Boy, 6. Civilian, 7. Here and Now, 8. Sugar Candy Kisses, 9. Pills, 10. Leipzig, 11. Love All Night


Synth-pop należy rozpatrywać wyłącznie w jego własnych kategoriach, bo inaczej można odnieść wrażenie, że coś złego stało się z młodzieżą (starą i młodą), skoro ta wynosi na piedestał taką jak to muzyczną cepelię na patyku. Eighties-mania wydaje na świat kolejne już gałęzie swojego potomstwa, a biedny recenzent musi się borykać z ich sprawiedliwą oceną, coby nie wyjść na trendowego prawiczka. Ale oczywiście dać kurze palec...

W walce o światową stolicę muzyki pop znowu do głosu dochodzi obrońca tytułu Londyn, któremu rzecz jasna ostro ostatnio po piętach deptał Berlin. Anglicy, a w szczególności Angielki zdają się mieć zwyczajnie niespożyte pokłady energii i uporu, jeśli chodzi o obdarzanie nas swoimi śpiewająco-klawiszowymi elektrożartami, które to już dawno przestały być śmieszne. Tym razem mamy do czynienia z pracą na rzecz założonej przez Andy'ego Fletchera wytwórni Toast Hawai; 'Fletch' na czas artystycznych masturbacji jego kolegów z zespołu postanowił zająć się łowieniem młodych talentów w Zjednoczonym Królestwie, coby dać publiczny wyraz jego prawdziwym aspiracjom, z którymi ostatnie wydawnictwa Depeche Mode od dawna nie mają nic wspólnego. Client to właśnie owoc takich połowów - tajemnicza para anonimowych pań z mikrofonami i syntezatorami zamiast żelazek i desek do prasowania. Od strony muzycznej jest to bowiem prasowanie - koszulek z napisem Visage, Soft Cell i The Human League. Tekstowo ciekawsze jest nawet Papa Dance. Do tego cały czas czuć heteryczną woń Chicks on Speed, hasła 'dziewczyny potrzebne są czyny', i ogólne zblazowanie wstępne. Widzę kolor różowy, czeskie płetwy na głowach (ciekawe czy znają to określenie), wydęte wargi, sprane ciuchy z błyszczącymi napisami, podarte pończochy i 16 ton biżuterii. Kto tego słucha?

-- eliks [5 kwietnia 2004]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.012 s.