¤ Pouppée Fabrikk - Djävulen av Clive Barker ¤



Energy
1998

1. Himlen Öppnar Sig, 2. London: Februari Månad, 3. Lucifer, 4. Glöm Afrika, 5. Sex, 6. Jesus Kristus, 7. Världens Furste, 8. Vidal (I) Sommarängen (II) Oväder (III) Mardrömmen, 9. Natten vid Turkana, 10. Isobel Nider av Jan Lilja, 11. "Förstör Allt!", 12. Gud Har Stuckit, 13. I Am


Płyta całkiem odmienna stylistycznie od tego, do czego ta grupa zdążyła przyzwyczaić. Ani to czysty EBM z czasów "Rage" i "Portent", ani death-metal/EBM znany z "We Have Come to Drop Bombs" i "Your Pain - Our Gain". Jest to muzyka nagrana w jeden weekend do spektaklu wystawianego w teatrze w Sztokholmie na podstawie powieści Clive'a Barker'a "The Devil". I jeśli chodzi o przedstawienie to moja wiedza na ten temat tu się kończy. A muzyka, to w zasadzie instrumentalne (poza ostatnim "I Am"), dronowate, industrialne, czasem symfoniczne 'pejzaże'. Nie jestem w tych rejonach obeznany, ale porównywało się to bardziej do Maschinenzimmer 412 i Cold Meat Industry. Może jako mroczny soundtrack to nieźle brzmi, ale dla mnie już za trudna do przebrnięcia była "Serenada dla umarłych" Leæther Strip. Jakoś trudno dociera do mnie, że to wyszło 'spod ręki' Pouppée Fabrikk, np. w utworze ósmym z początku jakieś ptaszki w tle śpiewają, jest całkiem 'ładna' melodia, dopiero pod koniec pojawiają się szumy, sprzężenia.

Niesamowity jest piętnasto-minutowy "Natted vid Turkana", w nim to muzycy Pouppée Fabrikk udowadniają, że nie takie z nich beztalencia stworzone tylko do 'zawieruchy' na parkiecie;-) "Förstör Allt!" atakuje perkusją, aż chciałoby się usłyszeć zaraz wokal Björkka, gitarę i ten charakterystyczny sampler... Ten swoisty 'marsz' trwa jednak niespełna dwie minuty. W "Gud Har Stuckit" już mamy ten bas, ale taki zwariowany, nieuporządkowany, w tle znów jęki, niczym w jakimś koszmarze...:-) I na deser "I Am", w końcu z 'ciepłym';-) wokalem, ostrą gitarą, utwór idealnie pasujący na "Your Pain - Our Gain". Szkoda, że tylko jeden. Całość została wydana w limitowanym nakładzie pięciuset sztuk. Płytę traktować można wyłącznie jako ciekawostkę, coś zgoła innego od reszty dokonań zespołu.

-- mike [14 kwietnia 2004]



ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Pouppée Fabrikk:
Pouppée Fabrikk - Crusader -- mike [28 listopada 2001]
Pouppée Fabrikk - Elite Electronics -- mike [28 listopada 2001]
Pouppée Fabrikk - Portent -- mike [28 listopada 2001]
Pouppée Fabrikk - Rage -- mike [28 listopada 2001]
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- mike [5 czerwca 2013]
Pouppée Fabrikk - We Have Come to Drop Bombs -- mike [28 listopada 2001]
Pouppée Fabrikk - Your Pain - Our Gain -- mike [marzec 2000]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.017 s.