¤ Blonde Redhead - In an Expression of the Inexpressible ¤



Touch and Go 1998

1. Luv Machine, 2. 10, 3. Distilled, 4. Missile, 5. Futurism vs. Passeism Part 2, 6. Speed x Distance = Time, 7. In an Expression of the Inexpressible, 8. Suimasen, 9. Led Zep, 10. This for Me and I Know Everyone Knows, 11. Justin Joyous


Chciałbym przybliżyć na PI twórczość kolejnej grupy prezentującej daleko inne perspektywy od zapatrywań większości Czytelników serwisu. Standard. Aczkolwiek Blonde Redhead może być poniekąd identyfikowane poprzez pożegnalną płytę Third Eye Foundation, na której Elliott zamieścił dość zbliżoną do oryginału przeróbkę "For the Damaged".

Miałem dylemat jaki album najpełniej obnaży powaby rudej blondynki, i w końcu zdecydowałem się na "In an Expression of the Inexpressible", który mając w zanadrzu asa w postaci "Missile", wygrał rywalizację z "Melody of Certain Damaged Lemons". Moje rozterki wynikały niestety z obiektywnego problemu nikłego zróżnicowania stylistycznego nagrań Blonde Redhead. Muszę jednak szybko dodać, że endogenne podobieństwo między ich wydawnictwami jest odwrotnie proporcjonalne do egzogennych zbieżności ze znanymi mi zespołami. A zaznaczam, że o jakiejkolwiek rewolucji nie może być mowy. Nieskomplikowane treści perkusji, basu i zazwyczaj lekko (albo i wcale) zachrypniętej gitary plus drobne innowacje. Więc skąd powiew świeżości? Muzyka Blonde Redhead jest bardzo intymna. Wyzwala w głowie obraz lokalu usytuowanego gdzieś w podziemiach NYC, w którym odizolowany od świata zewnętrznego młodzieżowy sztab stałych bywalców oddaje się kontemplacji występu utalentowanych rówieśników.

Kameralne dźwięki włosko-azjatyckiego tercetu otulają niczym ciepły, wełniany sweter. Jest w nim bardzo wygodnie dopóki nie pojawi się jakaś wystająca nitka, która przy próbie wyciągnięcia zaczyna się nieskończenie wić doszczętnie omotując słuchacza. Początkowy błogostan przeradza się w klaustrofobię, a wszelkie eskapistyczne myśli grzęzną w uśpionym ciele. W te dziwne stany wprowadza śpiewająca łamiącym się głosem Lolity Kazu Makino uzupełniana chłopięcym głosem Amedeo Pace. Decydujące o magnetyzmie Blonde Redhead wokale są w języku angielskim, francuskim oraz włoskim. Zwolennikom indie rocka nie trzeba rekomendować tego zespołu, więc polecam go wszystkim, którzy nie byli jeszcze na Murray Street.

-- Truston [6 czerwca 2004]



ostatnie recenzje autora:
Alternative Control - Alternating Current -- [13 października 2010]
Autechre - Move of Ten -- [6 października 2010]
Glass, Phillip - Solo Piano -- [24 marca 2010]
Add N To (X) - Avant Hard -- [16 lutego 2010]
Julian Plenti - Is... Skyscraper -- [11 lutego 2010]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.