¤ Hexstatic - Rewind ¤



Ntone 2000 (Ninja Tune)

Ocena:
4

1. Rewind Intro, 2. Communication Break-Down, 3. Deadly Media, 4. Ninja Tune, 5. Kids Can Dance, 6. Vector, 7. The Horn, 8. Robopop, 9. Auto, 10. Machine Toy, 11. Bass Invader


Hexstatic to czarodzieje kolaży cut+paste, którzy ze współczesnej technologicznej tandety potrafią stworzyć w pełni zmechanizowane, tętniące rytmicznie, zdalnie sterowane elektro-bajery, których pomysłowość potrafi zafascynować i rozbawić słuchacza równie skutecznie, co jego stare zabawki w latach pacholęcych. Już na "Timber", szeroko rozpoznawanym przeboju stworzonym we współpracy m.in. z Coldcut, Hexstatic wyraźnie dali do zrozumienia czego żądają od królestwa dźwięków, a czego zapalony słuchacz odmiennych elektro-brzmień powinien od nich oczekiwać.

Punktem wyjścia dla "Rewind" jest chaos medialno-technologiczny, zrodzony w wyniku rozpanoszenia się amerykańskiej myśli technicznej, elektryfikacji stylu życia, globalizacji kultury pop, rozpowszechnieniu pornografii i środków masowego przekazu. W szaleństwie nowoczesności (a zarazem tandety) Hexstatic nie tyle odnajdują metodę, co starają się ów chaos w urokliwy sposób okiełznać; ich przepis na sukces polega na wychwytywaniu przeróżnych osobliwości dźwiękowych świata współczesnego (poczta głosowa, telewizja, video, maszyny, gadające zabawki, itp.) i układanie ich w porywające, rytmiczne domowo-taneczne schematy elektrosoundu. Ninja Tune jeszcze nigdy nie była tak skoczna i giętka jak właśnie na "Rewind", choć jest to ciągle taniec mechanicznych marionetek do dźwięków zderzającej się stali, rąbanego drewna, dzwoniącego telefonu i gadającego telewizora. Oczywiście całość jest utrzymana w ściśle humorystycznej, typowej dla Ninjy estetyce beztroski i radości, która niejako dystansuje zarówno słuchacza jak i artystę do całego przedstawienia. "Rewind" nie sposób jest słuchać 'na serio', tzn. doszukiwać się w nim podwójnego dna i zaiste głębokiego sensu; muzycy Hexstatic są fascynatami otaczającej nas cywilizacji, przetłumaczonej na język dziecka kartkującego katalog wysyłkowy. Ich muzyka najlepiej brzmi z przymrużeniem oka, szczególnie jeśli owo nie zapomniało jeszcze pierwszej wizyty w salonie gier video.

Dzieło Hexstatic nie byłoby pełne, gdyby pozostawiono je bez obrazu. W albumie znajdziemy także drugą płytę z klipami, jakie duet stworzył dla wizualnych potrzeb swojej widowni. Utwory na płycie są zaopatrzone w gęsto poszatkowane teledyski-wyklejanki, z których każda doskonale koresponduje z muzyką. Sedno reżyserskich zapędów Hexstatic tkwi w montażu - każdy dźwięk, lub też warstwa dźwięków, ma odpowiadać kolejnym pojawiającym się na ekranie elementom. Proste? A jednak doskonałe.

-- eliks [9 czerwca 2004]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.016 s.