¤ Broadcast - Ha, Ha Sound ¤



Warp 2003

Ocena:
2

1. Colour Me In, 2. Pendulum, 3. Before We Begin, 4. Valerie, 5. Man Is Not a Bird, 6. Minim, 7. Lunch Hour Pops, 8. Black Umbrellas, 9. Ominous Cloud, 10. Distorsion, 11. Oh How I Miss You, 12. The Little Bell, 13. Winter Now, 14. Hawk


Może ja starczeję przekraczając trzydziestkę, ale hasła w stylu: "niebezpiecznie seksowne rzęsy", "tego nie da ci nawet mamusia", albo "super fajne promocje" do mnie nie docierają. Gorzej nawet, one mnie irytują, zrażają do sprzedawcy marzeń o wiecznej konsumpcji, uczulają na produkty danej firmy, doprowadzają do nerwowego odruchu drwin i żarcików. A już najśmieszniejsze są smsy, emaile, informacje na gadu-gadu w stylu: "jestem super laską, mam osiemnaście lat, wyślij smsa na numer ten i ten, pogadamy i nie tylko..." albo "kliknij i zobacz co mam na sobie, a co dla ciebie ściągnę". Czy ktoś może naprawdę wierzyć, że tam kobieta chce z nim rozmawiać albo dla niego się rozbierać? Czy ktoś wierzy w niebezpiecznie seksowne rzęsy? Przecież to jest nieprawdopodobne by ktoś uwierzył w taki kit!?! Przecież trzeba mieć nie po kolei w głowie by w takie brednie uwierzyć. A jednak, ludzie wierzą w każdy kit jeśli tylko umiejętnie do nich podejść. Jeśli umiejętnie go opakować. Truizm, ale jakże na czasie.
Dostałem emaila z Warp o mega coolowej płycie mega coolowej kapeli. Reklamowe pochwały pod adresem tej grupy wylewały się wręcz z monitora. Zaciekawiłem się, choć Warp ostatnio nie należy do mojej prywatnej listy ulubionych i wartych poznania wytwórni. Broadcast, po usłyszeniu kilku ich utworów na składankach, też nie wzbudzał mojego większego zainteresowania. No i kolejne rozczarowanie.
Naiwne i dziecinne wokale (zapewne pięknej) kobiety + psychodeliczny, rockowy klimat + banalne kompozycje + prosta elektronika = Broadcast. Ale wystarczyło napisać, że to osobisty, dźwiękowy obraz do starego, czeskiego filmu i już inaczej się patrzy na ich propozycję. To jest awangarda proszę Szanownego Państwa. Z szacuneczkiem proszę.
Sprzedają nam kawał kitu! Żeby jeszcze dobrzego zrealizowanego, dobrze wyprodukowanego i dobrze wyglądającego. Wtedy bym sobie odpuścił, ale niestety poszli po najmniejszej linii oporu. Nie dość, że słabe muzycznie i graficznie to jeszcze równie beznadziejne od strony technicznej. Takie jakieś poszarpane, mocno nieaktualne i zupełnie nieprzekonywujące. Zapewne sprzedawcy marzeń, handlowcy i marketingowcy już wymyślili nośne hasło na tę płytę, ale radzę najpierw tego odsłuchać, bo jak dla mnie to brzmi bardzo nieciekawie.
No bo kuźwa kto słyszał by w XXI wieku, w kultowej wytwórni progresywnej elektroniki, podrabiać stare, dobre, polskie - "Alibabki"? :-)
PS. Podoba mi się za to autoironia Broadcast, taki tytuł zobowiązuje -"Ha, ha Sound" - i to oddaje jakość tej płyty idealnie. Przy "Ha, ha.." to poprzedni album "The Noise Made by People" wypada wręcz rewelacyjnie.

-- r@ [29 czerwca 2004]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...



inne recenzje Broadcast:
Broadcast - The Noise Made by People -- eliks [21 czerwca 2004]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.015 s.