¤ Black Dog, The - Bytes ¤



Warp 1992

Ocena:
4

1. Object Orient - Plaid, 2. Caz - Close Up Over, 3. Carceres Ex Novum - Xeper, 4. Untitled - Phil, 5. Focus Mel - Atypic;, 6. Untitled - Phil, 7. Olivine - Close Up Over, 8. Untitled - Phil, 9. Clan - I.A.O., 10. Yamemm - Plaid, 11. Fight the Hits - Discordian Popes


Dziesięć lat w muzyce to dużo, szczególnie takiej, która powstaje w oparciu o ciągle dewaluującą się technologię użytku codziennego. Początek lat 90-tych to oczywiście czas grunge'u, który po odejściu synthpopu zepchnął wszelką muzyczną elektronikę do podziemia. Zaraz potem wylęgło się techno i jego toksyczne dzieci, które straszą nas z maluchów po dziś dzień. Gdzieś tam pod przewracającą się kartą historii muzyki rozrywkowej czaiła się formacja Black Dog, o której debiutanckim "Bytes" dziś mówi się, że nasycił podupadłą scenę elektroniczną nową energią. Ubrali w dźwiękowe słowa to, co marzyło się wszystkim młodym twórcom, wychowanym na muzyce Kraftwerk, 808 State, Briana Eno, czy Juana Atkinsa: godną kontynuację zelektronizowanej radości twórczej, hołdującej szaleństwu wyobraźni zamiast parkietowemu calanetics. Tu doszły wreszcie do głosu owe oderwane od mainstreamowego techno struktury klawiszowo-samplowych obrazków, które miały działać jak świeży powiew niosący echa "Autobahn" i "Oxygene"; muzyka ta miała rodzić sztuczne trójwymiarowe krajobrazy, pełne komputerowej kosmetyki i wirtualnego kolorytu. Doskonale to na "Bytes" wyszło: po dziś dzień słuchacz przylega do tego albumu, starając się nie pominąć żadnego z jego elementów. "Bytes" to prosta acz dobitna lektura, wciągająca i zaskakująca swoich wielbicieli poruszających się w dziwny sposób do jej dziwnych rytmów i melodii. Mam wrażenie, że "Bytes" ani trochę się nie postarzał przez cały ten czas, a wręcz przeciwnie - dopiero teraz może być na spokojnie odkryty. Jednak racząc się dziś Black Dog trudno nie zauważyć, że już nikt tak nie gra, a obecny IDM raczej wpędza w konsternację niż uruchamia mechanizm kinetycznej inteligencji i nieskrępowanej kontemplacji.

-- eliks [7 lipca 2004]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...



inne recenzje Black Dog, The:
Black Dog, The - Book of Dogma -- eliks [5 listopada 2007]
Black Dog, The - Further Vexations -- Pawel Gzyl [14 maja 2009]
Black Dog, The - Spanners -- eliks [16 stycznia 2004]
Black Dog, The - Temple of Transparent Balls -- eliks [6 kwietnia 2008]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.01 s.