¤ Mind.in.a.Box - Lost Alone ¤



Dependent
2004

Ocena:
5

1. Light & Dark, 2. Change, 3. Falling, 4. You Will See, 5. Questions, 6. Waiting, 7. Lost Alone, 8. Walking, 9. Take My Soul, 10. Forever Gone, 11. Lost Alone 2, 12. Leave


"I Will Die Lonely - Incredibly Sad" ...w erze dominacji hard trashowego brzmienia oraz wznoszenia gigantycznych konstrukcji opartych na ciężkim bicie i ostrych wokalizach, w dobie odradzającego się klasycznego EBM, szalonych imprez, na których meksykański cyklon kooperuje z niemiecką hydrauliką - każda żywa istota owładnięta jej molekułami paraliżującymi swobodną egzystencję poszukuje chwili wytchnienia. I oto jakże uzdrawiający wpływ na ten lekko zwichrowany stan ducha może mieć powiew świeżości znad austriackich jezior. "Lost Alone" to płytka , w czasie słuchania której nie jest wstydem uronić łzę. Nawet pojawiający się niekiedy nieco mocniejszy bit, jak chociażby w "Change" nie powoduje zamieszania, a dostarcza bardziej intensywnych wrażeń. Na początku zafascynował mnie "Questions" zawierający ostry syntethic punch. Po czasie doszedłem jednak do wniosku, że tak naprawdę , to nie ten kawałek stanowi o wartości i jakości produktu.

Im dalej brnąłem przez ten magiczny świat, koordynowany przez Stefana Poissa , tym bardziej się z nim identyfikowałem. Przesiąknięte smutkiem teksty wprowadzają atmosferę refleksji i zadumy nad tym co przeszłe, co utracone, co nie powróci...

Jeden z moich znajomych, z którym podzieliłem się tym odkryciem, dzwonił do mnie o drugiej w nocy ażeby zakomunikować, że od dwóch godzin jeździ po mieście i namiętnie chłonie "Light and Dark". Ewenement? Myślę, że nie. Nieprzeciętnie pozyskana barwa wokalu okraszona równie nieszablonowo brzmiąca kompozycją klawiszowo samplerową stanowi idealną wizytówkę albumu...
Pewną odskocznią od całości jest bezsprzecznie "Take My Soul", który mógłby stanąć w szranki z Mesh i Seabound i pewnie prędko by nie poległ...

Debiutancki materiał Mind.in.a.Box to jedna z najlepszych rzeczy jakie przesłuchałem tego roku. Nie zawiera elementów, które decydują o powodzeniu na klubowych parkietach, ale za to może stać się idealnym tłem spotkań towarzyskich ;)

Gorrrąco polecam!

PS. Dedykuję Kathie

mcDonald / ebm.stu.pl

-- vigoslugbait [2 września 2004]



ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.012 s.