¤ Diary of Dreams - Nigredo ¤



Accession 2004

Ocena:
5

1. Dead Letter, 2. Giftraum, 3. Kindrom, 4. Reign of Chaos, 5. Charma Sleeper, 6. Tales of the Silente City, 7. Portrait of a Cynic, 8. UnMensch, 9. The Witching Hour, 10. Psycho-Logic, 11. Krank:Haft, 12. Cannibals, 13. Mask of Shame


Przyznam, że Adrian Hates trafił idealnie jeżeli chodzi o porę roku, aby wydać ten album. Muzyka zawarta na nim pasuje idealnie do tego, co aktualnie dzieje się za naszymi oknami. Nasycone melancholijną atmosferą, wolno snujące się utwory wypełniają ten ponad 70-cio minutowy materiał, co nie ma absolutnie negatywnego wpływu na jego ocenę - wręcz przeciwnie. Oczywiście nie cała płyta ma taki nastrój, o czym możemy się przekonać słuchając np. utworów "Giftraum", "The Witching Hour" czy "Psycho-logic", które wyrywają nas na chwilę z nostalgicznego klimatu. Moim faworytem jest "Portrait of a Cynic" z pięknie brzmiącym fortepianem, co wywołuje nie tylko dreszcz emocji, ale pozwala też na chwilę zapomnieć o całym świecie. Może po pierwszym przesłuchaniu płyta wydaje nam się przydługa i nudna, ale im więcej jej słuchamy, tym bardziej nas wciąga w swoją magiczną atmosferę.
Na pewno jest to bardzo dobrze nagrany i wyprodukowany album, którego dodatkowym atutem jest oprawa graficzna w postaci 64-stronicowej kolorowej książeczki, 6-ścio panelowego digi-packu oraz panoramicznego zdjęcia. Całość umieszczono w kartonowym rozkładanym pudełku i wydano w limitowanej wersji. Na opakowaniu możemy znaleźć też naklejkę, na której rozpisano całą trasę koncertową, rozpoczynającą się w lutym przyszłego roku, nie zawierającą jednak ani jednego polskiego miasta. A szkoda, bo przecież grupa ma w Polsce wielu fanów, a z pewnością jeszcze więcej ich pozyskała po koncercie w roku 2003 w Bolkowie. Widocznie na razie nie ma u nas kogoś, kto zorganizowałby 2-3 koncerty D.O.D w różnych miastach Polski, a może przyczyna tkwi gdzieś indziej. Ale póki co na pocieszenie mamy ten wspaniały album, zawierający dark-wave najwyższej próby i oby A. Hates nie schodził poniżej tego poziomu, który wypracował na wcześniejszych płytach.
Polecam wszystkim, którzy lubią taką muzykę, a jeszcze bardziej tym, którzy zaczynają z nią obcować.

-- wolf242 [9 listopada 2004]



ostatnie recenzje autora:
Eden Synthetic Corps - Breathing Salt -- [11 maja 2013]
Autodafeh - Blackout Scenario -- [14 kwietnia 2013]
Wieże Fabryk - Cel i Światło -- [10 kwietnia 2013]
Klinik - Eat Your Heart Out -- [2 kwietnia 2013]
Vomito Negro - Fall of an Empire -- [29 marca 2013]
  więcej...



inne recenzje Diary of Dreams:
Diary of Dreams - Freak Perfume -- Nevlien [4 listopada 2002]
Diary of Dreams - Moments of Bloom -- tomm [1999]
Diary of Dreams - Panik Manifesto -- mike [3 lutego 2003]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.014 s.