¤ Die Warzau - Convenience ¤



Pulseblack 2004
www.pulseblack.com

Ocena:
3.5

1. Crusaders, 2. Go Going Gone, 3. Permission, 4. Radiation Babies, 5. Glare, 6. Bliss, 7. Linoleum, 8. Superbuick, 9. Terrorform, 10. Curious, 11. Gone Chemical, 12. Kleen, 13. King of Rock'n'Roll, 14. Come as You Are, 15. As We Are So We Are, 16. Shine (all good girls part II)


Prawie po dziesięciu latach wraca do artystycznego życia dwójka chicagowskich muzyków - Van Christie i Jim Marcus. Od początku, czyli od 1988, członkowie Die Warzau. Powrót mają nie tyle wyśmienity, co bardzo zaskakujący.
Poza USA ten zespół nigdy nie był popularny. Nas Europejczyków może zaskakiwać tak różnorodna stylistycznie płyta zamknięta w 67 minut. Amerykanie nie mają problemu z tym, że disco miesza się z industrialem, pop z elektroniką, funky z rockiem, a formy artystycznej wypowiedzi zmieniają się jak w kalejdoskopie. To może być nawet śmieszne, jak w przypadku utworów "Kleen", "King of Rock'n'Roll" i "Come as You Are". Jeden w stylu Ich Troje, drugi tuż po nim w stylu ostatnich dokonań Skinny Puppy, a trzeci znowu to jakiś nieudany pastisz muzyki z lat 80-tych w stylu A Flock of Seagulls czy równie 'awangardowego' chudego disco-new romantic sprzed lat (mamo, tato, wybaczcie! Nucę to non stop).
Zaczyna się świetnie, wprowadzający "Crusaders" to idealny pomysł na początek obcowania z muzyką Die Warzau. Dynamiczny i nowoczesny z dziwnym wokalem, z mocno wyeksponowaną melodią. "Glare", utwór piąty to murowany hit, piosenka, która spodoba się wielu, gdyby tylko ktoś to chciał puszczać w mediach. Nie wiem po jaką cholerę na końcu pojawia się spreparowany saksofon, pasujący do nagrania, jak biało-czerwony krawat Renacie Beger, ale nie znam się na amerykańskiej kulturze, jak i na gustach prowincjonalnych polityków.
Podobnie "Bliss", rockowy, wygładzony i wypolerowany do granic możliwości, ma moc i potencjał by namieszać w głowach młodzieży z amerykańskich wybrzeży. To jest hit dla całkiem głodnych fanatyków Nine Inch Nails czy nawet Sister Machine Gun. "Linoleum" znowuż wyróżnia się rytmiką i pięknym refrenem. Zwróciłem jeszcze uwagę na numer "Terrorform", który jest łagodną odmianą 'industrialu' a la Skinny Puppy, z rapującym wokalistą i zsamplowaną gitarą i mroczną balladę "Curious", kończącą się (jak nakazuje biblia i wyrocznia Trent Reznor) hałaśliwym i narastającym dźwiękiem.
Gdyby ta płyta miała tylko 11 utworów, kończyła się na "Gone Chemical" to uznałbym ja za rewelacyjny elektroniczno-industrialny pop. Końcówka płyty niestety obniża ocenę, artystyczne uniesienia poszły się, mówiąc trywialnie - j...ć. Na koniec deser, stary hit "All Good Girls" w nowej wersji jako "Shine". Ładne, ale jak dla mnie zbyt ładne. Jak przed laty - zbyt cukierkowe.
Podoba mi się wokal, podoba mi się produkcja, podoba mi się ten amerykański sound. To płyta dla zwolenników i przeciwników rocka industrialnego w stylu NIN, Chemlab, KMFDM, SP, etc. Są bardzo dobre utwory, trafiają się również niesmaczne zakalce. Przeciwnicy mogą się przekonać, że tu już nic nowego nie będzie, zwolennicy, że nie wszystko jeszcze zostało powiedziane.
Die Warzau oscyluje na krańcach różnych gatunków. Przez odwołania do Skinny Puppy czy Nine Inch Nails ciężko mi zaliczyć ich do sceny electronicznego popu, a przez elementy disco, funky, miękkie układy i kompozycje ciężko zaliczyć do sceny rockowo-industrialnej. I chyba to właśnie jest najciekawsze; duet ucieka przed zakwalifikowaniem, przed unifikacją i wpadnięciem w koleiny określonego stylu. Muszę przyznać, że Die Warzau zaskakują nawet mnie. A to, że mi się podoba, może zaskoczyć niejednego...

-- r@ [20 listopada 2004]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.01 s.