¤ C-Drone-Defect - Nemesis ¤



NoiTekk 2004

Ocena:
4.5

1. Obedience (equilibrium part I), 2. Sin Society, 3. Kerosene, 4. Hypocrite, 5. Sleeper, 6. Fashion Victim, 7. Adolescence, 8. Babel, 9. Pandemonium, 10. The Phoenix Complex (equilibrium part 2)


Na ostatnią i zarazem drugą płytę C-Drone-Defect, która ukazała się w pierwszych dniach czerwca tego roku, Marc Horstmeier kazał nam czekać aż trzy lata. Ale warto było. Płyta nosi tytuł "Nemesis" i zawiera dziesięć świetnych kompozycji. Nemesis to imię bogini uosabiającej gniew bogów, czyli karzącą, nieubłaganą sprawiedliwość i w sferze tekstowej Marc porusza na niej różne aspekty z szeroko pojmowanej kwestii sprawiedliwości. Tak jak i na pierwszej płycie, tak i teraz za materiał wyjściowy posłużył mu film. Tym razem jest to "Equilibrium" Kurta Wimmera (tym, którzy nie widzieli, gorąco polecam) z niesamowitym Christianem Balem w roli głównej. Do jego kreacji aktorskich Marc czuje jakąś dziwną fascynację. Na pierwszej płytcie mamy w utworze "Psycho 2VII" sample z filmu "American Psycho" także z Christianem B. w roli głównej. A muzycznie "Nemesis" to kawał dobrej roboty. Mroczne, ciężkie, agresywne hard electro urozmaicone perfekcyjnie dobranymi samplami z filmów. Tak mnie więcej można określić to, co atakuje nasze uszy. Ale oprócz ciężkiego i agresywnego grania, które znajdziemy m.in. w utworach "Obedience", "Sin Society", "Kerosene" czy "Sleeper", od czasu do czasu dostajemy kompozycje spokojniejsze. Czasem jest to po prostu ciężkie granie z dodatkiem ostrych gitar, jak w "Hypocrite" czy "Babel". Czasem monumentalne, urastające wręcz do rangi jakiegoś hymnu, jak w "Adolescence", a czasem prawie że kołyszące do snu, jak w kończącym płytę przepięknym "The Phoenix Complex", który uspakaja, pociesza i 'przynosi nadzieję na lepsze jutro'. Wśród tych dziesięciu kompozycji, niczym w czarnej lawie, znalazły się dwie, które są jak błyszczące diamenty. Te utwory to "Fashion Victim" i "Pandemonium". Pierwszy ociera się wręcz o stylistykę techno trans, drugi jest przykładem na bardzo melodyjne i taneczne hard electro. Oba porażają swoją energią i witalnością oraz wspaniale nadają się 'na parkiet'.
Jakościowo Marc Horstmeier zrobił krok naprzód. O ile pierwsza płyta mogła zniechęcić niezbyt dobrą jakością dzwięku, o tyle "Nemesis" wręcz poraża soczystością brzmienia. Zadbał o to sam maestro Daniel Myer, który zrobił miks i master.
Tak więc polecam tę płytę wszystkim tym, którzy cierpią na niedobór agresywnego, ale melodyjnego grania.

-- Zbyszek Szczesiak [28 listopada 2004]



ostatnie recenzje autora:
Inner Vision Laboratory - Insane Reality -- [2 kwietnia 2008]
Llovespell - Every Song Is a Llovesong -- [2 kwietnia 2008]
Antlers Mulm - Of Withered Sparks -- [17 lutego 2008]
Disharmony - Malignant Shields -- [28 listopada 2007]
Cyborg Attack - Stoerf***tor -- [10 września 2006]
  więcej...



inne recenzje C-Drone-Defect:
C-Drone-Defect - Dystopia -- mike [29 stycznia 2010]
C-Drone-Defect - Nemesis -- mike [27 marca 2005]
C-Drone-Defect - Neural Dysorder Syndrome -- mike [5 maja 2001]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.035 s.