¤ Rich, Robert - Numena + Geometry ¤



Fathom
1997

Ocena:
5

1. The Other Side of Twilight, 2. Moss Dance, 3. Numen, 4. Walled Garden, 5. Primes, Pt. 1, 6. Primes, Pt. 2, 7. Interlocking Circles, 8. Geometry of the Skies, 9. Nesting Ground, 10. Geomancy, 11. Amrita (water of life), 12. Logos


Robert Rich należy do grona najbardziej prominentnych mistrzów ambientu - nagrywa krocie, wydaje je w niezależnej wytwórni, żyje w zgodzie z naturą, jest łysy i ma zawsze dużo dobrych pomysłów. Jednym z nich było niewątpliwie wznowienie swoich dwóch starych albumów pod zremasterowaną, wspólną postacią. Historia "Numeny" i "Geometry" sięga odpowiednio lat 1987 i 1991, lecz do dziś niełatwo stwierdzić w jakim stopniu muzyka na nich zawarta odzwierciedla ówczesne klasyczne elektroniczne trendy, pełne powagi, rozmachu, i patosu. Richowi z pewnością nie brakuje powagi w tym co gra, aczkolwiek jest to powaga miejsc pełnych skupienia i wyciszenia, spowitych mgłą klasztornych ogrodów, miejsc w których z jednej strony rządzi niepewność i strach, lecz z drugiej ogarnia dziwnie przytulna harmonia i równowaga.

"Numena" otwiera się długim, złożonym utworem "The Other Side of Twlight", którego pierwsze cztery minuty, moim skromnym zdaniem, powinny zostać wpisane do podręczników ambientu jako początek idealny. Muzyka wynurza się z odmętów ciszy, wśród szumu wody i ćwierku ptaków, aby następnie rozlać się po całym pomieszczeniu chwytającą dźwiękową frazą, z której Brian Eno z pewnością stworzyłby osobną płytę. "Numena" pozostaje do końca w klimatach owego ogrodu życia, po którym słuchacz błądzi przeżywając chwile zarazem cudowne i nieswoje. Obok syntezatorów Rich zawarł popisy różnego rodzaju afrykańskich bębnów i tutek, a także wprowadzającego niespokojną dynamikę ksylofonu. "Numena" jest statyczna, lecz niezwykle witalna; niczym wycieczka po nieznanym lesie, ekscytuje i relaksuje. I za każdym razem kończy się za szybko.

"Geometry" już na pierwszy rzut ucha wydaje się sąsiadem bardziej dynamicznym. Jest jak kalejdoskopowa karuzela - wszystko się tu kręci i radośnie błyska niczym skąpana w słońcu mozaika, która dość iluzorycznie przez cały czas pozostaje w ruchu. Nie chodzi tu o rytm, którego Rich przecież nie stosuje, lecz o swoistą cyrkulację powietrza, o te uwięzione w wiecznej pogoni dźwiękowe drobiny, układające się w jeden wspólny makrokształt. Myślę, że "Geometry" nadałaby się jako muzyka obrazująca życie mrówek, które wciąż gdzieś biegną i coś niosą, jednocześnie stanowiąc dynamiczne komórki wspólnego organizmu, pozostającego w bezruchu. Nic nie trwa jednak wiecznie, i gdy nastaje noc przychodzi pora na próbę ciemnej strony talentu Richa, która na słynnym "Stalkerze" przeszła do historii.

"Numena + Geometry" to para współgrających przeciwieństw. Zostały zrodzone z tej samej wody, przy użyciu tych samych instrumentów, lecz każde w innym celu. "Numena" koi, a "Geometry" rozbudza: wyobraźnię, organizm, intelekt - co kto chce. To także klasyczny przykład muzyki twórcy związanego z amerykańską, 'naturalistyczną' frakcją ambientu, stanowiącą przeciwwagę dla ruchu europejskiego, opiewającego fabryki, miasta, i podróże kosmiczne. I choć sam Robert Rich z pewnością zdążył przez te kilkanaście lat nagrać garść ciekawszych postprzemysłowo albumów, "N+G" to wciąż perełki.

-- eliks [8 grudnia 2004]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...



inne recenzje Rich, Robert:
Rich, Robert & Ian Boddy - Outpost -- eliks [26 kwietnia 2006]
Rich, Robert & Lustmord - Stalker -- eliks [14 lutego 2005]
Rich, Robert - Echo of Small Things -- eliks [26 lutego 2006]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.