¤ Run Level Zero - Walk the Psycho[path] ¤



Minuswelt Musikfabrik 2004

Ocena:
4.5

1. CNN of Worms, 2. Headless, 3. faFnir enDjinn, 4. Human Equation, 5. Under the Gun, 6. Red Moon, 7. Flesh Mirror, 8. First Stoned, 9. K.A.D.O., 10. Somnium Ex Machina, 11. Yellow Wallpaper, 12. Pot Fix


Trzy lata po wydaniu debiutanckiego albumu Run Level Zero uraczył nas kolejną dużą płytą zatytułowaną "Walk the Psycho[path]". W stosunku do "Symbol of Submission" - płyty pierwszej - widać, a właściwie słychać tu dużą zmianę. Nie jest to już granie w prostym niemieckim klubowym stylu. "Walk the Psycho[path]" to ponad 60 minut dobrego electro w starym stylu. Stylu, który wypracowały takie formacje jak Front Line Assembly na "Tactical Neural Implant", czy Leæther Strip na swoich ostatnich krążkach. Nawiązania do twórczości tych dinozaurów są w tej muzyce oczywiste. Mamy tu podobną tematykę utworów, podobne sposoby aranżacji, charakterystyczny przetworzony wokal i równie znajome, tyle że odmłodzone brzmienia. Nie jest to jednak nieudolna kopia, a świetne, wspaniale dopracowane dzieło. Odpowiedzialność za nie ponosi Hans Akerman, który rozstał się z Fredrikiem Solenbergiem i w pojedynkę 'zmajstrował' wszystkie utwory na tej płycie. Pomagali mu w tym Magnus Nilsson dostarczajacy świetnych sampli i Kristian Pettersson, który płytę zmiksował i zajął się jej produkcją. Dzięki wspólnej pracy tych panów "Walk the Psycho[path]" jest dla mnie jedną z najlepszych płyt, jakie ukazały się w tym roku. I choć słychać w tej muzyce inspirację dokonaniami innych ma ona swój niepowtarzalny charakter oraz bardzo nowoczesne brzmienie.
Wśród dwunastu utworów tylko dwa "CNN of Worms" i "faFnir enDjinn" nie robią na mnie większego wrażenia. Reszta to wspaniale dopasowane i następujące po sobie fragmenty układanki. Układanki, którą zaczyna nakręcający "Headless"...., podgrzewa "Human Equation"..., doprowadzają do pełnego galopu przebojowy i sprawdzony na parkiecie "Under the Gun" oraz wspaniale uzupełniający go "Red Moon" ..., następny jest pełen mrocznych i 'chorych' sampli "Flesh Mirror"..., po nim zwalnia dziwną melodyką "First Stoned"..., a potem równoważą i wyrównują tempo "K.A.D.O." oraz "Somnium Ex Machina"..., i to one przygotowują nas na wielki finał. Jeszcze tylko musimy potężnym dzwiękiem gitary rozwalić "Yellow Wallpaper"..., i czeka nas świetny instrumentalny "Pot Fix" będący czymś w rodzaju klamry spinającej utwór przedostatni z pierwszym. I tak możemy słuchać tej płyty jeszcze raz..., i jeszcze raz..., i jeszcze raz...

-- Zbyszek Szczesiak [9 grudnia 2004]



ostatnie recenzje autora:
Inner Vision Laboratory - Insane Reality -- [2 kwietnia 2008]
Llovespell - Every Song Is a Llovesong -- [2 kwietnia 2008]
Antlers Mulm - Of Withered Sparks -- [17 lutego 2008]
Disharmony - Malignant Shields -- [28 listopada 2007]
Cyborg Attack - Stoerf***tor -- [10 września 2006]
  więcej...



inne recenzje Run Level Zero:
Run Level Zero - Arctic Noise -- vigoslugbait [28 stycznia 2008]
Run Level Zero - Symbols of Submission -- r@ [27 marca 2002]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.012 s.