¤ Destroid - Future Prophecies ¤



Out of Line 2004

Ocena:
4

1. Soul Asylum, 2. Denial of Life, 3. Broken and Absused, 4. Into the Deepest Dark, 5. Contamination, 6. Judgement Throne, 7. Sir William, 8. Rising Souls, Mr. Lucifer, 9. Passion, 10. Existence, 11. I Still Continue, 12. Bullet in Your Head, 13. Bonewhite Light


Ja mam jakąś słabość do Daniela Myera. Może nawet nie do samego Myera, bo szczęśliwie kocham kobiety, co bardziej do jego muzyki. Właściwie cokolwiek zrobi to i tak ma u mnie punkty na starcie i spory kredyt zaufania. A jest tak od ośmiu lat, gdy nagrał wraz z Samardziciem (jako haujobb.) płytę "Solutions for a Small Planet". To dla mnie jeden z najwybitniejszych albumów z muzyką elektroniczną XX wieku. Żadna następna płyta tego duetu już mnie tak nie pasjonowała i nie fascynowała tak mocno. Oczywiście ma facet gorsze momenty (Hexer, Aktivist) i wręcz katastrofy (G Flow) ale przez te wszystkie lata trzyma fason (wspomnieć wypada jeszcze o projektach: Architect czy S'Apex). Jest twórczy i kreatywny, pozostaje wierny electro-industrialowi, zarazem w swoich pobocznych projektach potrafi eksperymentować i bawić się różnymi modnymi trendami.
Destroid to jest ta +EBM+owa twarz tego niemieckiego artysty, tym razem w duecie z Yamazaki (nie wiem kto zaś). I jak zwykle jest to twarz ambitna, a jeśli może nawet niezbyt odkrywcza to i tak wygląda na inteligentną. Masywny dźwięk, nietuzinkowe aranżacje i niebanalność kompozycji, to wyróżnia tę płytę. Począwszy od pierwszego "Soul Asylum" jest mocno, szybko i technicznie. Trafiają się też spokojniejsze utwory, choć słowo ballada nie do końca mi tu pasuje ("Sir William"). Wyróżniłbym jeszcze: "Denial of Life", "Broken and Absused", "Judgement Throne" i kończący "Bonewhite Light".
Moim zdaniem, trzeba znać haujobb. Moim zdaniem, nie znać grupy haujobb to tak jakby nie znać damskiego imienia Jana Rokity, albo nie wiedzieć jak ma na nazwisko Ojciec Tadeusz z Radia Maryja :-)
Destroid to jednak nie jest konieczność, to coś dla fanów Myera i dobrej, mocnej, tanecznej elektroniki. To chyba jest esencja współczesnego EBM, współczesnego future-popu i współczesnego danceflooru. Powrót do przyszłości?

-- r@ [23 grudnia 2004]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...



inne recenzje Destroid:
Destroid - Future Prophecies -- mike [2 maja 2005]
Destroid - Loudspeaker -- vigoslugbait [24 listopada 2007]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.