¤ StrommoussHeld - Halfdecadance ¤



Metal Mind Records 2004

Ocena:
4.5

1. Larva & Butterfly, 2. Enceladus, 3. Mezzanine, 4. Era Depression, 5. Restless Souls (...from the bruised nest), 6. Horisun


Od czasu do czasu pojawiają się formacje, których nijak nie daje się sklasyfikować i jednoznacznie zaszufladkowć. Dzieje się tak, bo oferują nam muzykę łączącą bardzo często gatunki, które na co dzień nie występują razem. Taką muzykę proponuje na swojej najnowszej i zarazem drugiej płycie polska formacja StrommoussHeld. Jest to (niestety tylko) mini album noszący tytuł "Halfdecadance". Jak udało się zrobić Strommmouss'om taki mariaż, jest dla mnie nie lada zagadką. Szczególnie, że polska scena metalowa, z której grupa się wywodzi w ogóle nie potrafi korzystać z szerokiego wachlarza możliwości, jaki daje muzyka electro. Wszystkie dotychczasowe znane mi próby jej wykorzystywania przez polskie formacje gotycko-metalowe są co najmniej żenujące i śmieszne. Ograniczają się zazwyczaj do zrobienia intro oraz jakichś śmiesznych i mało istotnych wstawek. Ale powyższa uwaga w żadnym wypadku nie dotyczy płyty "Halfdecadance". Ta płyta jest przykładem na to, że można w interesujący sposób łączyć dark metal z electro industrialem bez straty, a nawet z korzyścią dla obu stron. Takie przykłady odnotowała już historia chociażby w postaci tak wspaniałych płyt jak "The Black Flames" niemieckiej formacji Elhaz, czy jak na razie jedynej płyty francuskiego The Bleeding Light. "Halfdecadance" jest kolejnym przykładem na to, że można to zrobić w ciekawy sposób, a dla mnie jest ponadto jedną z niewielu interesujących płyt tego roku.
Całość można podzielić na dwie części wzajemnie się uzupełniające. Jedna część (specjalnie nie piszę pierwsza) to utwory o zabarwieniu metalowym. Druga, to na wskroś elektroniczne granie podlane industrialnym sosem. Ale nawet tam gdzie dominują gitary, elektronika nie jest tylko dodatkiem i dopełnieniem, ale taką samą częścią składową jak pozostałe dzwięki.
Utwory bardziej 'zmetalizowane' to: "Larva & Butterfly", "Mezzanine" i "Era Depression". I tak na dobrą sprawę to one stanowią o charakterze płyty. Lecz gdyby zabrakło na niej "Enceladus", "Restlesss Souls" i "Horisun", płyta straciłaby swój electroindustrialny charakter. Bo gdy "Larva..." w sposób agresywny i metalowy otwiera płytę, to "Horisun" niczym kołysanka zasypiającego miasta ją zamyka. A pomiędzy nimi słuchacz wędruje przez świat utkany z mrocznych i niesamowitych dzwięków spowitych w depresyjny klimat.
Być może dla kogoś, kto 'żywi się' od lat elektroniką, płyta ta nie jest niczym szczególnym. Ja śmiem jednak twierdzić, iż to naprawdę kawał niezłej industrialno-metalowej roboty. Ponadto proszę pamiętać, że StrommoussHeld to formacja polska przecierająca szlak. Szlak, którym mam nadzieję już niedługo pójdą inni. Czego sobie i wam życzę.

-- Zbyszek Szczesiak [29 grudnia 2004]



ostatnie recenzje autora:
Inner Vision Laboratory - Insane Reality -- [2 kwietnia 2008]
Llovespell - Every Song Is a Llovesong -- [2 kwietnia 2008]
Antlers Mulm - Of Withered Sparks -- [17 lutego 2008]
Disharmony - Malignant Shields -- [28 listopada 2007]
Cyborg Attack - Stoerf***tor -- [10 września 2006]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.