¤ CombiChrist - Sex, Drogen und Industrial ¤



Out if Line 2004
www.combichrist.com

Ocena:
4

1. Blut Royale, 2. Tractor, 3. Anatomy, 4. Sex, Drogen und Industrial (low tech), 5. Sex, Drogen und Industrial (Soman remix), 6. Sex, Drogen und Industrial, 7. Vater Unser (combicritters remix), 8. Like to Thank My Buddies (live at Infest)


Przyznam, że nieswojo mi się zrobiło gdy przeczytałem na pewnej polskiej stronie o EBM, że CombiChrist gra noise. Że niby co? Że ten normalny, klasyczny, dobry i trochę hałaśliwy EBM jest noisem? Do czego to już doszło, rewolucja electro/synth/future-popu zrobiła swoje. Teraz coś co jest wypadkową EBM, techno i elementów power noisu zwane jest noise. A Rotersand, Monofader i Blue Birds Refuse to Fly to może jest harsh electro? Industrial? Mniejsza z tym co myśli młoda fala, ja się nie poddaję i nadal będę twierdził, że CombiChrist to EBM, i co ważne - nowoczesny EBM.
Jest to projekt Andy LaPlegua, wokalisty Icon of Coil. Od jego macierzystej grupy różni go przede wszystkim większa bezkompromisowość, witalność i oszczędność formy. A dzięki temu, że jest to epka z kilkoma remiksami, w odróżnieniu od najnowszej płyty IoC, nie nudzi się po kilku wysłuchaniach. Ta twarz pana LaPlegua (w remiksie wspomagana przez projekt Soman) się rozwija, poszukuje i to słychać. Szczególnie jest to widoczne porównując "Sex, Drogen und Industrial" z jego debiutanckim albumem "The Joy Of Gunz".
CombiChrist nie gubi melodii, ale podaje je bardziej w industrialnej, brutalnej formie. Nie gubi także rytmiki, ale często posiłkuje się strukturami muzyki techno. To wszystko sprawia, że czuje się w tym świeżość, może nie morskiej Bryzy, ale nie jest to kolejny prosty produkt 'made by ebm'. Pierwszy utwór, przy pierwszym przesłuchaniu przypominał mi nieodżałowanego Clausa Larsena z Leæther Strip, który niestety zawiesił swoją działalność muzyczną do odwołania. Przy drugim słyszałem wczesne dokonania szwedzkiej grupy Covenant, która znowu rozmieniła się na drobne, gubiąc witalność na rzecz melodii i schematycznych piosenek. Potem słyszałem Icon of Coil i Pierrepoint, Suicide Commando i Chemical Brothers. Same interesujące źródła, mające wiele ciekawego do zaoferowania. Do tego to wszystko rewelacyjnie poskładane i podane. Fanom EBM/electro-industrialu/hard techno polecam gorąco.
PS. 21 lutego 2005 ukaże się drugi longplay CombiChrist - "Everybody Hates You!".

-- r@ [21 stycznia 2005]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...



inne recenzje CombiChrist:
CombiChrist - Get Your Body Beat -- Tomek [17 sierpnia 2006]
CombiChrist - Making Monsters -- mike [24 października 2010]
CombiChrist - Sex, Drogen und Industrial -- mike [31 stycznia 2005]
CombiChrist - The Joy of Gunz -- mike [21 stycznia 2005]
CombiChrist - Throat Full of Glass -- vigoslugbait [11 marca 2011]
CombiChrist - Today We Are All Demons -- mike [6 marca 2009]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.019 s.