¤ Headscan - Dead Silver Sky ¤



Artoffact Records 2004
www.headscan.ca

Ocena:
3.5

1. Dead Silver Sky (biometric), 2. Dead Silver Sky (protocol), 3. Dead Silver Sky (Component rmx), 4. Sentinel (Dance Against the Machine rmx), 5. Dead Silver Sky, 6. Sentinel, 7. Metadata


Kanada to piękny kraj. Rozsądny, bogaty, liberalny. Na takim gruncie powstawały grupy Skinny Puppy, Frony Line Assembly, Psyche, Numb, Unit 182, Headscan i dziesiątki innych, o których zapomniałem, albo nie chce mi się ich wymieniać. Coś jest wyjątkowego w ich muzyce, coś charakterystycznego i odmiennego niż chociażby w sąsiadujących z nimi USA. Kanada jest dużo bardziej elektroniczna, industrialna i eksperymentalna. No i chyba mądrzejsza, także muzycznie.
Nawet w tak ogranym klimacie jak electronic body music oni są jednak trochę odmienni, Headscan to Claude Charnier i Christian Pomerleau, duet który debiutował kilka lat temu płytą "Shaper and Mechanist". Cieszę się że szykują coś nowego (nowa płyta "Pattern Recognition" wkrótce), bo oni nie nudzą makabrycznie, nie służą jedynie do zabawy, nie mieli tego charakterystycznego, mechanicznego feelingu, który niektórym grupom z Niemiec odbiera sporo uroku. Szczególnie w tytułowym utworze "Dead Silver Sky" grupa przypomina Covenant, szwedzką fabrykę zimnego future-popu, która to fabryka kiedyś grała również EBM, electro-industrial, dla przypomnienia - równie zimny. I te porównania z Covenantem nie są jednorazowe, to bezpośrednia inspiracja.
Headscan nie ma jednak ambicji grać muzyki eksperymentalnej. Nie szuka jakiś szerszych odniesień, innych kontekstów czy rozwiązań odległych od standardów kompozycji. Tak naprawdę są tu tylko 4 utwory (+ remiksy m.in. Component i Dance Against the Machine), które (liczę na to) nie mówią wszystkiego o kondycji tej grupy, bo są niestety dość schematyczne. Techno-EBM z nadęciem future-popowym w ich wykonaniu nie robi na mnie w tej chwili szczególnego wrażenia. I to budzi mój niepokój. Liczę, że płyta będzie bardziej zróżnicowana i będę miał przyjemność ją opisywać na postindustry, bo kanadyjski paszport zobowiązuje.
PS. W wytwórni Artoffact jest to moim zdaniem najciekawszy zespół.

-- r@ [14 lutego 2005]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...



inne recenzje Headscan:
Headscan - Pattern Recognition -- vigoslugbait [22 marca 2010]
Headscan - Pattern Recognition -- r@ [15 grudnia 2005]
Headscan - Shaper and Mechanist -- r@ [5 marca 2002]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.01 s.