¤ Interlace - Imago ¤



Dependent 2004

Ocena:
3

1. Master, 2. Sleep on Stones, 3. Conformity, 4. Elohim, 5. Eclosion, 6. Crystalline Hush, 7. Track Two, 8. Veneer, 9. Diapause, 10. Pandora, 11. In the Walls, 12. Quintillion, 13. Candle Burns Blue, 14. Molt


Podobał mi się ich debiut. Podobał ostatni minilongplay i wciąż podziwiam ich rewelacyjne początki. Poprzednio jak i teraz najlepsze utwory na longplayu są pierwsze (tym razem "Master"). Niestety nie mam dobrego zdania jeśli chodzi o zakończenie. I tu nie chodzi już o trywialne rozpoznanie każdego mężczyzny, który musi lepiej kończyć niż zaczynać. Bo nie chce mi się już znęcać nad Leszkiem 'pierwszym mitomanem' zwanym Millerem, który skończył marnie jako polityk, a kto wie jak skończy jako mężczyzna i człowiek. Tu chodzi o to, że zespół nie ma pomysłu na koniec, a nawet już na środek płyty. Gdzieś się potencja(ł) wypala na początku. Tak mniej więcej do numeru szóstego ("Crystalline Hush") jest naprawdę dobrze, a potem z utworu na utwór coraz bardziej bezbarwnie i nieciekawie. Każde kolejne nagranie przypomina poprzednie, tak rytmiką jak wokalami, klimatem czy strukturą. Jeśli nawet ja jestem w stanie przewidzieć co się wydarzy, przysypiać i wciskać klawisz >>| to znaczy, że naprawdę wciąż nie mają pomysłu na więcej niż 30 minut.
I podobnie jest w przypadku zainteresowań wokalnych Interlace, to nie jest optymistyczna płyta, to nie są optymistyczne teksty, tu jest coś mrocznego i bardzo niepokojącego. Ale zarazem ten klimat gdzieś się gubi w trakcie słuchania i zaczyna to trochę przypominać Das Ich na odwyku, czy ostatnie tragiczne wyczyny In Strict Confidence (dramat w 4 aktach).
Gdyby to była 30-minutowa epka to dla mnie była by rewelacją, a tak jest to płyta dobra, naciągnięta jednak do niebywałych rozmiarów, przez co całe powietrze z niej ucieka właśnie po półgodzinie. Szkoda, bo to nie pierwszy raz. Nie mogę się doczepić ani okładki, ani produkcji - są na wysokim poziomie do jakiego nas już Interlace przyzwyczaiło.
PS. Dark-electro-industrial-wave-gothic-EBM-i tym podobne klimaty

-- r@ [19 marca 2005]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...



inne recenzje Interlace:
Interlace - Innuendo -- r@ [27 czerwca 2002]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.