¤ Icon of Coil - Uploaded & Remixed ¤



Out of Line 2004

Ocena:
3.5

CD 1: 1. Shallow Nation (2004 version), 2. Floorkiller (2004 version), 3. Repeat It (Apoptygma Berzerk remix), 4. Regret (CombiChrist remix), 5. Simulated (Funker Vogt remix), 6. Thrillcapsule (Moonitor remix), 7. Access & Amplify (FGFC820 mix), 8. You Just Died (Northborn remix), 9. Love as Blood (Implant remix), 10. Floorkiller (Daedal remix), 11. Disconnect (Goteki remix), 12. Everything Is Real (Isle of Crows remix), 13. Been There (exclusive track), 14. TB Memory (exclusive track); CD 2: 1. Shelter (single edit), 2. Shelter (OL mix), 3. Shelter (according to CombiChrist), 4. Shelter (Analogue Brain remix), 5. Shelter (Soman mix)


Po wydaniu trzech płyt, dwóch dłuższych epek i bodajże trzech singli, Andy, Sebastian i Christian mogli spokojnie wydać 'best of', bo mają w swoim dorobku wiele świetnych nagrań (przyznaje, bardzo lubię Icon of Coil). Panowie jednak zdecydowali się wydać cos znacznie ciekawszego niż znane wszystkim nagrania. Uraczyli swoich fanów dość pokaźną kolekcją remiksów (plus dwa nowe utwory), czyli zastosowali inny powszechny 'zabieg' w dzisiejszych czasach:) Nie narzekajmy jednak, muzyki bardzo dużo, do tego całkiem niezłej. To, co tworzy Icon of Coil same w sobie jest 'klubowe', ale zawsze można pobawić się, pogrzebać i stworzyć coś zupełnie nowego - ten cel założyli sobie remikserzy.
Na początek jednak mamy dwie nowe wersje starych hitów: pierwszego singla grupy - "Shallow Nation" i jednego z moich ulubionych z całej twórczości - "Floorkiller". Obydwie to całkowicie 'nowe spojrzenia', ale wyszły fantastycznie! Jeszcze bardziej 'ubeatowione', jeszcze bardziej brzmiące pod to, co było na "Machine Are Us", a refren "Floorkiller"... cóż, mi brak słów:)
I przychodzi czas na główną część "Uploaded & Remixed". I jak to remiksy - mniej lub bardziej udane. Napiszę tak - brak szczególnie słabych, ale również mało tych, co wyjątkowo trafiły do mnie. Na pewno "Repeat It" Apoptygmy Berzerk, ale głównie dlatego, że ten utwór sam w sobie jest świetny (a Stephan sprawił 'tylko', że brzmi pod "Paranoię" i "Eclipse":); dobry jest też "Regret" w interpretacji CombiChrist (może dlatego, że ostatnimi czasy uwielbiam CombiChrist:); całkiem poprawny jest "Access & Amplify", którego zremiksowali Rexx Arcana i Dracos (FGFC820). Reszta: nie wybijająca się szczególnie, to znaczy wersje Funker Vogt, Northborn, czy Implanta są bardzo dobre na parkiet, na pewno można się przy nich pobawić, ale jak na mój gust za dużo tu brzmienia techno-transowego. Na pewno ciekawie jest usłyszeć całkiem odmienne Icon of Coil jak np. to w remiksie Isle of Crows, ale po dłuższej chwili nuży mnie... Może za dużo tu utworów pochodzących z drugiej płyty (wg mnie najsłabszej)?
Na koniec pierwszej płytki dwa nowe utwory: minimalistyczne, nie mające za dużo wspólnego z future-EBM-pop (ale wyszedł mi 'termin') znanym z "Machines Are Us", za to na pewno mające szansę zrobić furorę w klubach. Zbyt 'klubowe' jednak te numery, za mało wokalu Andy'ego, mam nadzieję, że Icon of Coil nie pójdzie tą ścieżką na następnej płycie. Ok, "in beat we trust", ale musi pozostać różnica oddzielająca Icon of Coil od CombiChrist (a tymi dwoma utworami Icon zbliża się łagodnie do swojego młodszego, ale znacznie bardziej 'niegrzecznego' brata).

Jako bonusik mamy druga płytkę, a na niej pięć wersji jednego z moich ulubionych numerów z ostatniej płyty - "Shelter". 'Single edit' od razu poprawia mi humor, chociaż to tylko skrócona wersja albumowa - jednak "Shelter" ze swoim niesamowitym refrenem idealnie nadaje się na singiel. "OL mix" już miałem skreślić na dobre, jednak po minucie zaczęła się taka zabawa, jaką lubię najbardziej (old schoolowy basik;-). Następny to kolejny raz robiący ostatnio furorę w Polsce i nie tylko CombiChrist. I znów jest świetnie, "Shelter" dostał szybszy rytm (podobny do "Like to Thank My Buddies:), wokal totalnie zmieniony - ta muzyka ma w sobie kopa, że hej! Analogue Brain to z kolei grupa, która póki co tylko remiksuje (wcześniej m.in. Suicide Commando i Absurd Minds), a debiutancka płyta wciąż nie pojawia się w zapowiedziach. A szkoda, bo remiksy wychodzą im całkiem, całkiem. Oczywiście po CombiChrist ciężko mnie jeszcze raz zachwycić, ale nie jest źle! I na koniec remiks Soman - niespiesznie rozkręcający się, by po chwili dostać potężnego beata, a w refrenie mamy rewelacyjne melodie i taki pozytywny hałas, który powoduje u mnie rytmiczne ruszanie głową. Świetnie, naprawdę rewelacyjny remiks, który każe mi się dokładniej przyjrzeć twórczości Soman:)! I właśnie dzięki remiksom na drugiej płytce dałem tej płycie pół gwiazdki więcej, niż wcześniej zamierzałem.

-- mike [27 marca 2005]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Icon of Coil:
Icon of Coil - Machines Are Us -- mike [31 marca 2004]
Icon of Coil - Machines Are Us -- Carl [4 lipca 2004]
Icon of Coil - The Soul Is in the Software -- r@ [27 czerwca 2002]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.014 s.