¤ For a Space - Civilian on Battlefield ¤



Wellenform 2005
www.foraspace.net

Ocena:
3.5

1. The One, 2. Opener, 3. Your Choice, 4. The Snake, 5. Civilian on Battlefield, 6. Hurry Up, 7. Make Up the World, 8. Snowscape, 9. Underneath, 10. Bonus Track


Miałem już o tym projekcie muzycznym napisać gdy Sebastian Ullmann wydał w 2000 drugą płytę "Welcome 4000". Płytę, jak na ambient, bardzo sugestywną i przekonywującą. A tym bardziej warto było pisać, gdyż wydał ją w wytwórni Daniela Myera z haujobb. - Basic Unit Production. No ale niestety, świat opanowała gorączka wydawania nowych, nowszych i jeszcze nowszych płyt w tempie setki dziennie. W tej gorączce ciężko jest się skupić na jednym wykonawcy dłużej niż kilka godzin, w najlepszym wypadku dni. Wpadło mi do rąk z dziesięć kolejnych dobrych płyt i For a Space musiał czekać.
Myślę, że nazwa :grupa: jest uzasadniona dopiero teraz, przy okazji wydania tego trzeciego albumu. Drugim, pełnoprawnym członkiem grupy została Juliane Wilde, pisząca teksty jak i je również śpiewająca (całkiem ciekawym głosem).
To jest bardzo inteligentny elektroniczny pop. To w porównaniu z poprzednimi płytami ogromny postęp, spora mobilizacja i równie spora wiedza o współczesnej muzyce elektronicznej. Ale nie brak również (jak chyba na wszystkich teraźniejszych produkcjach) pewnej sztampy, nadgorliwości i powtarzania pomysłów z przeszłości. Początek jest wyśmienity, pierwsze cztery utwory wysoko ustawiają poprzeczkę, której potem już For a Space nie mogą przeskoczyć. Od tytułowego "Civilian on Battlefield" zaczyna się robić 'apatycznie', postrockowo, ponowocześnie i post osobiście. Pojawiają się całe fragmenty zapożyczeń a nawet naśladownictwa; to Bjork, to Portishead, to nawet Goldfrapp.
Utwory nie mają już później tej dynamiki (jak chociażby drugi - "Opener"), rozwojowych kompozycji (czwarty "The Snake") i fascynujących melodii (najciekawszy na płycie, trzeci - "Your Voice"). Muzyka sobie płynie, ale jakoś tak bez celu, bez napięcia, bez radości. Ciężko nawet zdobyć się na dosłuchanie jej do końca, bo ostatni (bonusowy) utwór po prostu usypia.
Jak na współczesny, elektroniczny pop, nowa płyta For a Space wypada dobrze. To muzyka dla bardziej wymagających konsumentów kultury masowej. Ekscentrycy eksperymentalnej elektroniki mogą sobie ją darować.

-- r@ [24 kwietnia 2005]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.