¤ Front 242 - 06:21:03:11 Up Evil ¤



RRE / PIAS 1993

Ocena:
4

1. Crapage, 2. Waste, 3. Skin, 4. Motion, 5. Religion, 6. Stratoscape, 7. Hymn, 8. Fuel, 9. Melt, 10. Flag, 11. Mutilate, 12. (S)Crapage, 13. Religion (pussy whipped mix)


Zanim Front 242 zapadł w sen zimowy (który trwał parę ładnych lat) wydał dwie płyt w 1993 roku. Pierwszą z nich była "06:21:03:11 Up Evil", a kiedy za cyferki podstawimy odpowiadające im litery alfabetu wychodzi nam "Fuck Up Evil". Była to już era kiedy bardzo popularne stały się gitary w muzyce elektronicznej, a Skinny Puppy, Ministry, Nitzer Ebb wszystkie już miały takie eksperymenty na swoim koncie. Ale Front zdołał sie tym eksperymentom w dużym stopniu oprzeć i chociaż tu czy ówdzie da się usłyszeć brzęk gitary, to pozostaje on jedynie teksturą jednego z najgęstszych albumów muzyki elektronicznej, jaki kiedykolwiek wydano. Gęsty w warstwie muzycznej: poprzednie produkcje Frontu raczej skłaniały się ku minimalizmowi, tutaj nie ma o tym mowy. Mamy tutaj dużo warstw dźwięku: linie basowe, leady, bębny, momentami daleko w tle jakaś gitara (a momentami nawet solówki, których geniusz polega na tym że trzeba przez chwilkę się zastanowić co to za instrument właściwie), wszechobecne drone'y, ciekawe aranżacje oraz po raz pierwszy na taką skalę zakrojone eksperymenty z efektami, a zwłaszcza pogłosami, dzięki czemu przez cały album przewija się niesamowita, gęsta, duszna wręcz atmosfera, która chyba najlepiej da się odczuć w "Crapage", "Waste", "Hymn" czy "Flag". "Skin" i "Motion" sa utworami, które nie są może tak silnie naładowane dźwiękiem jak reszta, ale ich miejsce jest zdecydowanie na tym albumie.

Niesamowitą częścią tej płycie są bębny. Nie dość, że genialnie wpisują się w klimat całej płyty, to jeszcze paru kawałkom, chociażby niesamowitemu "Religion", nadaje nieopisywalnej wręcz energii: słuchacz czuje się jakby był pasażerem pociągu gnającego z szaloną szybkością przez centrum ponurego miasta przyszłości. Pod prąd. Na zakończenie są dwa bonusy: remiks "Crapage" o nazwie "(S)Crapage", czyli zasadniczo wersja bez wokali, z paroma przeróbkami, oraz "Religion (pussy whipped mix)", który pomimo hałaśliwo - szumiastego początku jest raczej nastawiony na rytm i na parkiet, pozbawiony gęstej atmosfery reszty albumu. Trzeba niestety wspomnieć o jednym minusie tej płyty. Przez ten klimat, który jest jej atutem jest to też stosunkowo trudny album, i wymaga paru przesłuchań zanim się go w pełni doceni.

Album ten jest niewątpliwie wyjatkowym nagraniem, który łączy w sobie klasyczny EBM, dodaje sporą porcję klimatu, inteligentnych pomysłów i ciekawych rozwiązań, jednocześnie nie nie gubiąc się po drodze ani nie napuszając jak paw, pomimo, że wymaga na początku trochę czasu, ale tak to już bywa z dobrą muzyką czasami. W każdym razie jest mocno, z czadem i elektronicznie. Smacznego.

-- M.Alexander [10 maja 2005]



ostatnie recenzje autora:
KMFDM - WTF?! -- [28 maja 2013]
OhGr - Undeveloped -- [29 grudnia 2011]
Ministry - Rio Grande Blood -- [29 grudnia 2011]
Skinny Puppy - HanDover -- [29 grudnia 2011]
Funker Vogt - Blutzoll -- [14 października 2010]
  więcej...



inne recenzje Front 242:
Front 242 - 05:22:09:12 Off -- mike [8 listopada 2008]
Front 242 - 05:22:09:12 Off -- M.Alexander [10 maja 2005]
Front 242 - 06:21:03:11 Up Evil -- mike [8 listopada 2008]
Front 242 - Angels Versus Animals -- mike [8 listopada 2008]
Front 242 - Angels Versus Animals -- M.Alexander [10 maja 2005]
Front 242 - Backcatalogue -- mike [6 maja 2008]
Front 242 - Catch the Men (DVD) -- wolf242 [26 września 2005]
Front 242 - Front By Front -- mike [17 sierpnia 2008]
Front 242 - Geography -- mike [15 kwietnia 2008]
Front 242 - Headhunter 2000 -- mike [1998]
Front 242 - Live Code -- mike [8 listopada 2008]
Front 242 - Moments in Budapest -- wolf242 [6 czerwca 2010]
Front 242 - Moments... 1 -- wolf242 [28 września 2008]
Front 242 - Moments... 1 -- mike [27 listopada 2008]
Front 242 - Mut@ge Mix@ge -- mike [27 listopada 2008]
Front 242 - No Comment -- mike [6 maja 2008]
Front 242 - Official Version -- mike [17 sierpnia 2008]
Front 242 - Pulse -- r@ [19 maja 2003]
Front 242 - Pulse -- mike [18 września 2003]
Front 242 - Re: Boot -- mike [1998]
Front 242 - Re: Boot -- Shifter [1998]
Front 242 - Still & Raw -- mike [27 maja 2003]
Front 242 - Tyranny >For You< -- mike [8 listopada 2008]
Front 242 - Tyranny >For You< -- M.Alexander [9 lutego 2005]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.016 s.