¤ Klinik - Black Leather ¤



Antler-Subway 1990

Ocena:
5

1. White Trash, 2. Black Leather, 3. Obsession, 4. Fever, 5. Moving Hands, 6. Public Pressure, 7. Desire, 8. Memories, 9. Nursery, 10. Sick In Your Mind (remix), 11. Fear, 12. Go Back, 13. Drowning In Your Sleep, 14. Pain & Pleasure (live)


Krótką biografię Klinik przedstawiłem przy okazji opisywania "Boxa". Wówczas wszystkim poleciłem tę pozycję, bo dokumentowała ona wszystko to, co najlepsze w twórczości tej grupy. Jest jednak jeszcze jeden album, który złotymi czcionkami zapisał się w historii EBM. "Black Leather" to w sumie kompilacja czterech różnych singli, ale to co Dirk i Eric nagrali w latach 1986-1990 śmiało można nazwać 'klasyką' nurtu electronic body music. Zimne, minimalistyczne, industrialne brzmienie, z niesamowitym wokalem Ivens'a. Te cztery fantastyczne single to:

1. "Black Leather" - chyba najbardziej znany utwór Klinik, na singlu wzbogacony o dwa kawałki, z których "White Trash" idealnie przedstawia popieprzony świat Klinik:) Tu nie ma miejsca na fajerwerki, jakieś nagromadzenie beatów, melodii. Jest tylko monotonny rytm, podobnie jak w słynnym "Black Leather", klimat, który później inni już tylko rozwijali (Suicide Commando);
2. "Fever" - tu głównym 'motorem napędowym' jest "Moving Hands" - znów bezduszny EBM, z idealnie dopasowanym wokalem;
3. "Fear" - i znów niesamowity początek - nie utwór tytułowy, a "Memories", które ryje mózg na maksa;-), czyli przykład (nie pierwszy, nie ostatni)jak robić minimalistyczny w swym brzmieniu EBM, który fascynuje tak bardzo. Najbardziej znanym jednak utworem z tego singla jest "Sick In Your Mind" - kolejny 'nastrojowy' utwór, z których tak zasłynęło Klinik. I niech nikt nie mówi, ze Dirk nie umie śpiewać;-) Fakt, że chwilami jego przesterowany z lekka głos brzmi podobnie do Leeb'a, ale to tylko dodatkowo podnosi wartość nagrań. A "Fear" to już mechaniczny industrial pełną gębą...
4. "Pain & Pleasure" - zaczyna się 'popowym' (jak na Klinik) "Go Back", momentalnie przywołującym na myśl to, co najlepsze w początkach EBM. "Drowning In Your Sleep" jest tylko takim 'przerywnikiem', między "Go Back", a koncertową wersją świetnego "Pain & Pleasure".

Generalnie: to jest historia EBM, którą wypada znać.

PS: z twórczości Klinik mogę spokojnie jeszcze polecić maksymalnie ocenione przez r@ "Blanket of Fog" - zupełnie inny klimat, ale potężna dawka energetycznej, transowej muzyki!

-- mike [22 maja 2005]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Klinik:
Klinik - Awake -- lewy [1997]
Klinik - Blanket of Fog -- r@ [1998]
Klinik - Eat Your Heart Out -- wolf242 [2 kwietnia 2013]
Klinik - End of the Line -- mike [23 czerwca 2001]
Klinik - Live at Wave-Gotik-Treffen 2004 -- mike [2 czerwca 2005]
Klinik - Sonic Surgery -- mike [22 maja 2005]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.014 s.