¤ Hocico - Hate Never Dies - The Celebration ¤



Out of Line 2003

Ocena:
3

CD 1 - Misuse, Abuse & Accident: 1. Sin of Shadows, 2. Weak Pose, 3. Addiction, 4. Sex Under Testosterone, 5. Our Death, 6. Nuisance, 7. Euthanasia, 8. Moral Sentence, 9. Atrocidad Desnuda, 10. Flesh and Bone, 11. Entity (edit), 12. Brutal Encounter, 13. Nightmare , 14. El Canto Debajo de la Tierra, 15. Spread My Disease, 16. Through the Tunnel;
CD 2 - Autoagresión Persistente: 1. Slow Death, 2. Sensación de Letargo, 3. Euthanasia, 4. Laceración, 5. El Pecado de Las Sombras, 6. Existence, 7. Sexo Bajo Testosterona, 8. Our Death, 9. Atrocidad Desnuda, 10. Change, 11. Not Blind Anymore, 12. In the End, 13. Total Mistrust, 14. A Curse for Sadness, 15. Sangra el Cristo;
CD 3 - Triste Desprecio: 1. 1. ociCoH, 2. Juego en Silencio, 3. Sad Scorn, 4. Self Destructive Path, 5. El Mundo de Los Que Callan..., 6. ...Su Miedo, 7. Depression, 8. The Scent of Hate, 9. Intoxicados, 10. Controversy, 11. Secluded Memory, 12. Rasgos de Insania, 13. Trip to My Past, 14. I Kill My Own Life, 15. Sin Piel;
CD 4 - The Remix Celebration: 1. Untold Blasphemies (Aslan Faction remix), 2. Ruptura (God Module remix), 3. Without a God (left in ruins by KiEw), 4. Forgotten Tears (Suicide Commando remix), 5. Twisted Lines (boiling turmoil remix by Solitary Experiments), 6. Ladykiller (don't rape the dead girl by Terminal Choice), 7. Ruptura (motherfucker 667 remix by Combi Christ), 8. Without a God (electroid remix by Soman), 9. Forgotten Tears (boys don’t cry by haujobb.), 10. Ladykiller (Obedience remix), 11. Without a God (Dioxyde remix), 12. Forgotten Tears (live out-take), Multimedia Tracks: 13. Hell on Earth (live at Museo del Chopo, Mexico City 1996), 14. Odio Bajo el Alma (live at Zillo festival, Hildesheim 1999)



Ten box (26 x 28 cm!) to nie lada gratka dla kolekcjonerów. Otwiera się jak książka, po jednej stronie mamy cztery płytki (trzy pierwsze taśmy demo - zremasterowane i uzupełnione o bonusy oraz płyta z remiksami), po drugiej 20-stronicowy booklet plus dwa plakaty plus 'certyfikat' dla każdego szczęśliwego posiadacza jednego z 2.500 egzemplarzy.
Naszą podróż przez 'domowe' czasy Hocico zaczynamy od "Misuse, Abuse & Accident" - swego czasu taśma wydana w ilości 30 egzemplarzy. Hm, jedyny znajomy tytuł to "Sex Under Testosterone", który późniejszymi czasy przemienił się w "Sexo Bajo Testosterona". Ciężko coś powiedzieć mi na temat tych nagrań. Z jednej strony, to monotonny sampler, ograniczone możliwości sprzętowe, z drugiej: tak zaczęło się wszystko! Od początku solidna dawka agresji, ostro i bezkompromisowo. Dla mnie najciekawsze są utwory wydane jako bonusy: "Flesh & Bone", "Entity (edit)", "Brutal Encounter" (to jest mocne!) i "Nightmare". W sumie odważny krok duetu, bo nagrania nie porażają, a i do brzmienia można przyczepić się (no ale to w końcu demo!!), ale za to dodatkowy plus - bo 'zboczeni' fani będą czymś takim zachwyceni ;-).
"Autoagresión Persistente" zawierające utwory z roku 1994 (w tym 5 bonusów) jest już bardziej 'melodyjne', słychać, że chłopaki zainwestowali w sprzęt i pomału zaczyna to nabierać kształtów. Wyróżniam: "Slow Death", "Laceración" (oldskulowe klawisze, niczym w starym Cat Rapes Dog :)) oraz wolniejsze "In the End" i "Total Mistrust".
Trzecia taśma - "Triste Desprecio" pochodzi z lat 1995-96 i jest niewątpliwie najciekawsza. Choć nadal jej daleko do "Odio Bajo el Alma" (główny mankament ten co zawsze - jakość dźwięku), to mamy tu jeden z najlepszych numerów w historii tego duetu (jak dla mnie naturalnie :)) - "Depression". Poza tym grany do dziś na koncertach (choć w innej wersji) "Self Destructive Path", instrumentalny "El Mundo de Los Que Callan..", czy też inne kawałki, które spokojnie mogłyby znaleźć się na debiutanckiej płycie - "Intoxicados", "Rasgos de Insania", czy też "I Kill My Own Life". Tej demówce naprawdę niewiele brakuje, bym mógł ją spokojnie polecić tym, którzy lubią posłuchać Hocico, ale nie są wielkimi wyznawcami kultu meksykańskiego electro :).
Po tej wyprawie w przeszłość czas na coś nowszego, świeższego - remiksy. Zastanawiałem się jak one wypadną, bo parę nazw 'poprawiających' Hocico wzbudzało u mnie uśmiech zadowolenia - Suicide Commando naturalnie, CombiChrist, haujobb., Dioxyde. I spotkało mnie rozczarowanie. Owszem, parę remiksów jest w miarę ciekawych (tylko 'w miarę'!) - lekko noisowaty KiEw, van Roy podołał zadaniu (świetny numer na parkiet, Johan nie zawodzi), zaskakująco dobrze Solitary Experiments (tanecznie, EBM-owo), CombiChrist (chyba najlepszy, tak, na pewno najlepszy, bo techno-body-music rulez ;)). Reszta? Terminal Choice i God Module bardzo słabe, Aslan Faction i Dioxyde nic specjalnego, pan Myer też rozczarował mnie. Na koniec jeszcze ni to koncertowa, ni to studyjna wersja "Forgotten Tears" i dwa klipy: "Hell on Earth" nagrany podczas koncertu w Meksyku w 1996 roku jest bardzo słabej jakości i traktuję to jako prezent dla 'ortodoksów' ;), z kolei "Odio Bajo el Alma" jest warte uwagi ze względu na obecność na nim jednego z naszych kolegów - recenzentów :). Aha, zawsze myślałem, że w Hildesheim odbywa się M'era Luna, w końcu byłem tam dwa razy, a na boxie jest jak byk napisane: "live at Zillo festival, Hildesheim 1999" - błąd, czy ja jestem niedoinformowany?
"Hate Never Dies" w postaci boxu sporo kosztował, ale mimo, iż remiksy raczej nie zadowoliły mnie, mimo że nagrania z taśm demo są chwilami kiepskiej jakości (od strony muzycznej i technicznej :)), to nie żałuję wydania większej kasy. Ładnie pudełko prezentuje się na półce ;).

-- mike [31 lipca 2005]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Hocico:
Hocico - A Través de Mundos Que Arden -- mike [1 maja 2007]
Hocico - Aqui y Ahora en el Silencio -- r@ [29 października 2000]
Hocico - Blasphemies in the Holy Land -- mike [24 czerwca 2005]
Hocico - Cursed Land -- mike [1999]
Hocico - Disidencia Inquebrantable -- mike [8 września 2003]
Hocico - El Dia de la Ira -- mike [24 czerwca 2005]
Hocico - Los Hijos del Infierno -- mike [24 czerwca 2005]
Hocico - Memorias Atrảs -- Tomek [7 marca 2008]
Hocico - Odio Bajo el Alma -- mike [24 czerwca 2005]
Hocico - Sangre Hirviente -- mike [1999]
Hocico - Signos de Aberracion -- r@ [5 marca 2002]
Hocico - Signos de Aberracion -- mike [1 marca 2002]
Hocico - Wrack & Ruin -- mike [11 listopada 2004]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.026 s.