¤ Ferenc - Fraximal ¤



Kompakt 2005

1. Diplodocus, 2. Sandia, 3. Neng, 4. Bocaseca 1.0, 5. Vinagreta, 6. Nitsa Is 11, 7. Urdangarin Resistance, 8. France, 9. Fuet, 10. Acidorro


Świeży powiew nowości w katalogu kolońskiego Kompaktu przynosi debiutancki album duetu Ferenc z Hiszpanii. Jego twórcami są Maxi Ruiz i Fra Soler z Barcelony. Ten drugi to postać-instytucja tamtejszej sceny klubowej: chodząca encyklopedia współczesnej elektroniki, organizator festiwalu Privavera Sound Fest, kurator cyklicznych imprez pod hasłem Nitsa w klubie Apolo. Pod jego okiem powstał materiał na płytę, którą poprzedził histeryczny wręcz sukces singla "Yes Sir, I Can Hard Core" z 2003 r.

Album nie zawodzi pokładanych w nim nadziei - to fascynująca podróż przez historię muzyki klubowej, naznaczona piętnem kompaktowej estetyki. Płytę rozpoczynają dwa utwory sięgające po acidowe brzmienia sprzed półtorej dekady. W "Diplodocus" głęboki bit techno i melancholijne klawiszowe są tłem dla kwaśnego loopu, wprowadzonego przez syntezator Rolanda 303, obsługiwany przez DJ Demierdę. W "Sandii" powracają brzmienia wykreowane przez Richie Hawtina pod szyldem FUSE - kumkające akordy o acidowym odcieniu. Nie brak tu również masywnego techno - to trzy utwory: "Neng", "France" i Fuet". W każdym z nich potężny podkład rytmiczny niesie swobodnie fruwające dźwięki klawiszy, tworzące energetyczną melodię i nerwowy bas, dodający nagraniom niepokojącego klimatu. Ukłonem w stronę kompaktowych mecenasów są dwa neo-trance`owe killery - "Bocaseca 1.0" i "Nitsa Is 11". Tutaj dominują przestrzenne klawisze o jesiennej barwie i pompujący groove. W bardziej plemiennym rytmie utrzymane jest "Urdangarin Resistance", w którym industrialne szumy przeplatają się z metalicznym brzmieniem syntezatorów. Zdecydowanie łagodniejszy klimat wprowadza "Vinagreta", przywołująca nieco zapomnianego ducha balearic house`u ciepłymi barwami klawiszy, niespiesznym bitem i rozmarzonym monologiem Jennifer Cardini (wypisz-wymaluj techno-odpowiednik Catherine Deneuve z płyty "Paris" Malcolma McLarena). Album kończy hołd złożony kwasowemu techno spod znaku Harfdloora czy Choice - "Acidorro": hipnotyczny killer z przyjaźnie miauczącym loopem i przestrzennym, niemal ambientowym tłem.

"Fraximal" to jedno z najlepszych wydawnictw Kompaktu w ostatnich miesiącach - erudycyjne, ale nie pozbawione świeżości i energii.

Paweł Gzyl / gaz-eta.vivo.pl

-- Pawel Gzyl [5 sierpnia 2005]



ostatnie recenzje autora:
Black Dog, The - Further Vexations -- [14 maja 2009]
Pendle Coven - Self Assessment -- [14 maja 2009]
Cabaret Voltaire - Kora! Kora! Kora! -- [13 maja 2009]
Point 7 - What? -- [13 maja 2009]
Aux 88 - Mad Scientist -- [13 maja 2009]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.027 s.