¤ Front Line Assembly - Re-Wind ¤



Off Beat
1998

Ocena:
4

CD 1: 1. Predator (cease & destroy mix), 2. Aftermath (we shall all perish mix), 3. Electrocution (shocker mix), 4. Life (suck it up mix), 5. Oblivion (was it worth it mix), 6. Colombian Necktie (loosed lips), 7. Comatose (re-entry mix); CD 2: 1. Comatose (grisha mix by Front 242), 2. Predator (final mix by Collide), 3. Evil Playground (Tim Schuldt chainsaw remix), 4. Life = Leben (anderes leben remix by Kalte Farben), 5. Comatose (mix 2.0 by Eat Static), 6. Colombian Necktie (grit your teeth mix by Cydonia), 7. Auto-Erotic (abstinence mix by Fini Tribe)


Dosyć długo panowie Bill Leeb i Chris Peterson kazali czekać na ten podwójny album będący zbiorem remiksów. Pierwsze pogłoski mówiły, że będzie on dostępny już w marcu, ale światło dzienne ujrzał dopiero w sierpniu.

Startujemy od dysku numer 1. Zaczyna się on bardzo miłym remiksem utworu "Predator". Jest on bardziej rytmiczny niż oryginał, z mocniej wysuniętą perkusją. Następnie jest pierwsza z serii krótkich "noisowych" części, które są pomiędzy kolejnymi utworami. Następny remiks to "Aftermath", kawałek nagrany podczas sesji "FLAvour of the Weak", ale później odrzucony. Jest on zdominowany przez rytmiczny, typowy dla Front Line Assembly beat i miłą melodię, spokojnie mógł się znaleźć na longplayu. Kolejnym zremiksowanym utworem jest "Electrocution". Dziwne, że trzy z siedmiu remiksów autorstwa FLA ma swoje korzenie w utworach ze stron B innych singli. Wg mnie ten remiks jest jednym ze słabszych. Następnie mamy "Life" - remiks "Life = Leben". Jest on znacznie bardziej rozbudowany jeżeli chodzi o elementy perkusyjne niż oryginał. Wokal jest troszkę inaczej zaaranżowany i to wszystko. Utwór nr 5 to remiks "Oblivion", nie różniący się zasadniczo od oryginału. Dziwne, głośne intro zaczyna ciekawy remiks "Colombian Necktie". Jeśli chodzi o strukturę to nie ma wiele różnic co do normalnej, albumowej wersji. Troszkę słabiej jest przetworzony wokal Leeb'a. Ostatni na tym kompakcie utwór jest dla mnie najbardziej rozczarowujący. Po prostu nie widzę wielu różnic pomiędzy tutejszym miksem "Comatose", a wersją z singla. W sumie kompakt nr 1 nie przynosi nic nowego, ale to dobra, solidna robota. A dla fana FLA prawdziwy mus.

Dysk nr 2 to remiksy utworów FLA w rekonstrukcjach innych wykonawców. Otwierający jest remiks "Comatose" autorstwa Frontu 242. Ewoluuje on bardziej w kierunku techno, później są elementy mające źródło w oryginale (np. wokalny sampl "beg or steal", część dźwięków z intro). Kawałek nadający się do potańczenia w klubie, ale po 242 spodziewałem się więcej. Następny jest "Predator" w interpretacji Collide. To się nazywa remiks!! Nadal jest rozpoznawalny w stosunku do oryginału, ale wszystko zostało przetworzone. Wyobraźcie sobie Massive Attack na sterydach, a będzie z tym porównywalne. Wokal Leeb'a został zastąpiony przez Karin z Collide. Myślę, że Bill powinien natychmiast zatrudnić ją na następny album Delerium, doskonale tam będzie pasowała. Tim Schuldt zrobił z "Evil Playground" kawałek o charakterze transowym, ale w ciężkim wydaniu. Kalte Farben zmiksowało "Life = Leben", dodali ciężkie, chaotyczne beaty. W sumie nic nadzwyczajnego. Eat Static ponownie powielili "Comatose". Ten remiks jest jakby spowolnioną wersją ich autorstwa remiksu z singla. Nic ekscytującego, zamiast tego można było umieścić remiks "Sado-Masochist" zrobiony przez Velvet Acid Christ. Remiks "Colombian Necktie" stworzony przez Cydonia to kolejna wariacja hard techno/trance. Nie jest tak dobry jak "GOA mix" Tima Schuldta na singlu, ale też nie jest zły. Troszeczkę za ostry, aby zaistnieć na transowych imprezach. Na koniec mamy wolny remiks Finitribe "Auto-Erotic". Wokal jest tutaj troszkę spotęgowany, cała atmosfera trąca ambientem. Bardzo ciekawe. Ogólnie nie jest źle (patrz "Predator", "Evil Playground"), ale nasuwa mi się pytanie. Dlaczego nie ma moich ulubionych kawałków, czyli "Corruption" i "Sado-Masochist"? Patrząc na wszystkie plusy i minusy, moją wieczną miłość do FLA, i jak zwykle ciekawą okładkę:

-- mike [1998]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Front Line Assembly:
Front Line Assembly - Artificial Soldier -- Tomek [17 sierpnia 2006]
Front Line Assembly - Artificial Soldier -- mike [11 grudnia 2006]
Front Line Assembly - Caustic Grip -- mike [14 listopada 2006]
Front Line Assembly - Caustic Grip -- r@ [?]
Front Line Assembly - Civilization -- mike [10 kwietnia 2004]
Front Line Assembly - Convergence -- mike [30 października 2006]
Front Line Assembly - Epitaph -- r@ [4 października 2001]
Front Line Assembly - Epitaph -- mike [24 grudnia 2001]
Front Line Assembly - Explosion -- lewy [styczeń 2001]
Front Line Assembly - Fallout -- vigoslugbait [13 maja 2007]
Front Line Assembly - FLAvour of the Weak -- r@ [1997]
Front Line Assembly - FLAvour of the Weak -- mike [11 grudnia 2006]
Front Line Assembly - Gashed Senses & Crossfire -- mike [14 listopada 2006]
Front Line Assembly - Hard Wired -- mike [11 grudnia 2006]
Front Line Assembly - Implode -- r@ [18 maja 1999]
Front Line Assembly - Implode -- mike [1999]
Front Line Assembly - Improvised Electronic Device -- vigoslugbait [26 czerwca 2010]
Front Line Assembly - Improvised Electronic Device -- mike [4 października 2010]
Front Line Assembly - Live Wired -- mike [1996]
Front Line Assembly - Millenium -- mike [14 listopada 2006]
Front Line Assembly - State of Mind -- mike [30 października 2006]
Front Line Assembly - State of Mind -- wolf242 [1 listopada 2004]
Front Line Assembly - Tactical Neural Implant -- mike [?]
Front Line Assembly - The Blade -- mike [14 listopada 2006]
Front Line Assembly - The Initial Command -- mike [30 października 2006]
Front Line Assembly - The Official Total Terror 1986 Part I -- mike [?]
Front Line Assembly - The Official Total Terror 1986/87 Part II -- mike [?]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2019 postindustry.org


wygenerowane w 0.017 s.