¤ Shades of Orion - Shades of Orion 2 ¤



Ambient World
2002

Ocena:
4

1. Orion Transfer (I-XIV)


Pete Namlook to mistrz; wydaje mnóstwo płyt, nie zawsze oryginalnych, ale zawsze ciekawych. Tetsu Inoue to też mistrz, lecz on z kolei jest perfekcjonistą i nic czego się tknie, choćby gościnnie, nie może być niedobre. Namlook i Inoue to ambientowy duet marzeń; wspólnie nagrali m.in. żelazne dla tego gatunku serie -2350 Broadway- i -Shades of Orion-, których każda z części z osobna to wielkie przeżycie. Ci dwaj wyjątkowo dobrze się rozumieją, a efekt ich współpracy to przede wszystkim niezwykła płynność i harmonia każdej ze wspólnych płyt, choć nie jest to muzyka łatwa ani lekkostrawna.

Sequel "Shades of Orion" przyniósł jedną poważną zmianę - zniknęły jakiekolwiek przejawy rytmu czy bitu, pozostawiając jeden długi, senny drone naładowany po brzegi przekazem ciepła, dobra, i szczęśliwości. Dźwiękowa sylwetka "Orion Transfer" to jakby długa, prosta, lśniąca nić, przewleczona przez pustkę kosmosu i ją rozświetlająca. Wszelką rzeczywistość tworzy w zasadzie jeden ton poddawany powolnej obróbce, tu i ówdzie przyozdobiony wtrąceniami w postaci mknących wiązek głuchego świstu, czy niedojedzonych resztek sampli z sąsiadujących wymiarów. Trudno to jakkolwiek opisać - tego typu muzyka to badanie nieskończoności, nieprzytomna podróż przez bezkres umysłu i świata który go obejmuje. To parada monotonii, poszatkowana na czternaście kawałków, wyłącznie w celach praktycznych. A jednak wciąż jest to cudowne niczym rajska koma, przerwa od życia w czarną planszą przed oczami, przez którą miarowo, dyskretnie zaczyna przebijać światło.

Namlook i Inoue prezentują ambient w najsurowszym tego słowa znaczeniu - swoisty opar, lotną substancję stale poddawaną niedostrzegalnym zmianom, które relaksują organizm i "robią z gęby kapeć". Ta muzyka jest jak godzinowa wskazówka w zegarze, jak wieżowiec Warhola, jak wszechświat który trwa i który należy podziwiać. To niełatwe, i zmusza do wielokrotnych podejść, ale taki już tego urok.

-- eliks [17 października 2005]



ostatnie recenzje autora:
Artefactum - Foxgloves & Bluebells -- [8 marca 2011]
Killing Joke - Absolute Dissent -- [8 grudnia 2010]
Threshold HouseBoys Choir, The - Form Grows Rampant -- [2 grudnia 2010]
Death in June - Peaceful Snow -- [26 listopada 2010]
Strength Through Joy - The Force of Truth & Lies -- [1 września 2010]
  więcej...



inne recenzje Shades of Orion:
Shades of Orion - Shades of Orion -- eliks [26 lutego 2006]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2019 postindustry.org


wygenerowane w 0.017 s.