¤ AmGod - Half Rotten & Decayed ¤



Celtic Circle Productions 2004

Ocena:
5

CD 1 (Half Rotten & Decayed): 1. AmGod, 2. Fall Out, 3. Fire V.2, 4. Silence Besides the Sun, 5. Braindead, 6. Pain Laughter, 7. Leben - Tod, 8. Overlove, 9. Deathwill, 10. Dogma (part 2 - Monotheism), 11. Dogma (part 3 - Gismo), 12. Dogma (part 4 - Half Rotten & Decayed), 13. Dogma (part 5 - Dreamscape), 14. Crush!, 15. Fire V.3, 16. Stigmata
CD 2 (Crime! + Bonus): 1. Intro, 2. Cyber Christ, 3. Is It Real?, 4. Revolution 1999, 5. Industry Voices, 6. Crime!, 7. Freeze, 8. Heartbreaker, 9. God-Complex, 10. Reduction, 11. Revolution 1999 (extended version), 12. In a Orbit of a Comet, 13. Silence Besides the Sun (remix)
CD 3 (Live! + Bonus): 1. Intro, 2. Fall Out, 3. Crucified West, 4. Fire V.2, 5. Leben - Tod, 6. Soulhunter, 7. Get Vomit, 8. Pain Laughter, 9. Dogma (part 4), 10. Dogma (part 5), 11. Fire V.1, 12. Gismo (dogma 3 remix), 13. Stigmata (extended version), 14. Data-Control (remix)
DVD: 1. Intro, 2. Fall Out, 3. Crucified West, 4. Fire V.2, 5. Leben - Tod, 6. Soulhunter, 7. Get Vomit, 8. Pain Laughter, 9. Dogma (part 4), 10. Dogma (part 5)


Jeżeli można coś nazwać 'piekielnym electro', to pasuje to jak ulał do muzyki AmGod. Za tą nazwą kryje się Dominik van Reich, czyli połowa tak lubianego przeze mnie duetu yelworC. W 1994 nakładem Celtic Circle Productions wyszedł debiutancki album AmGod "Half Rotten & Decayed" i aż do ukazania się niżej opisywanego boxu był jedynym oficjalnym wydawnictwem. Dawno wyprzedany, pięknie wydany (digipack plus pokaźnej objętości książeczka), dla mnie od dawna jest 'klasykiem'', ale o tym za chwilę. Drugim wydawnictwem, które można było znaleźć w necie do ściągnięcia był nie wydany wcześniej na cd album "Crime!", który Dominik nagrywał w latach 1997 i 1999. I teraz mam przyjemność przybliżyć w skrócie te dwa arcydzieła wzbogacone o koncertowa płyte i dvd (pierwsze wydawnictwo Celtic Circle Productions od lat, i od jego wydania znów nastała cisza..).
Sam box jest limitowany (tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć egzemplarzy), każda płyta jest osobno w środku zapakowana w tekturowe opakowanie, mamy booklet, ale co mnie niemile zaskoczyło: okładka!! Koszmarna, nie pasuje mi, wygląda jak okładka jakiegoś klasycznego heavy-metalowego zespołu (te czaszki...). Szkoda, bo oryginalne wydanie "Half Rotten & Decayed" od razu wzbudzało zachwyt okładką. Nie liczy się jednak wydanie płyty, tylko muzyka. A ta jest wspaniała!

"Half Rotten & Decayed, to ciężkie, klimatyczne dark electro, chwilami podchodzące pod dokonania yelworC ale jest jeszcze bardziej 'atmosferyczne'. To nie jest jakieś nastawienie na 'beat', tu się liczy nastrój jaki wykreował Dominic. Piekło, ciemność, jęki potępionych i demoniczny wokal. Tak, można to puścić na jakimś party ("Fire"), ale ja bardziej postrzegam ten album jako całość (coś jak ostatnia płyta yelworC), koncept, ze wspaniałymi 'momentami' - "Fall Out", "Silence Besides the Sun", "Pain Laughter", "Leben - Tod" (idealna oprawa do jakiegoś sennego koszmaru, z wokalem niejakiego Alexandroida, przerażające..), "Overlove" (tu z kolei na wokalu niejaka B. Young, a recytuje tekst niczym Anne Clark) i wszystkie części "Dogmy" (najlepsze: trzecia - gdzie swoją chwilę ma kot Dominica - wcielenie zła - Gismo;), oraz czwarta, która to jest najszybszym momentem płyty, apokalipsa..); Jednym słowem fantastyczna podróż po najmroczniejszych obszarach dark electro, do której będzie się nieraz powracać...

Drugi kompakcik, to wspomniana już płyta-widmo (wraz z bonusami) "Crime!". Zaczyna się wspaniale, bo po 'kosmicznie' brzmiącym "Intro" mamy "Cyber Christ" - coś w stylu Front Line Assembly, na pewno z wokalem podobnym do Leeb'a. Za chwile jednak wszystko wraca do normy - "Is It Real?" to kolejna wyprawa w chory świat AmGod - wokal z otchłani, brzmi to naprawdę niesamowicie w ciemnościach:) "Revolution 1999" to znów bardziej 'normalna' strona Dominica. Innymi słowy - "Crime!" jest znacznie bardziej urozmaicone, nie ma już tej wszechobecnej atmosfery rodem z czeluści Hadesu. Jest za to istna jatka we "Freeze", czyli hołd hałasowi, taki electro-hardcore;) Chcesz porządnie zdenerwować sąsiada? Zaserwuj mu "Freeze" - od tego czasu będzie inaczej postrzegał Twoją osobę (może zasugeruje lekarza). Wydanie tego materiału jak dla mnie było wspaniałym pomysłem, bo można zaobserwować swego rodzaju ewolucję Dominica (lekkie złagodzenie, ale tylko lekkie).

Trzecia płyta zawiera zapis koncertu (prawie czterdzieści sześć minut) jaki odbył się podczas festiwalu "5th Night of Darkness" w Krefeld 25 czerwca 1994 roku. I poza wspaniałymi "Pain Laughter", "Fire", czy też "Fall Out", zawiera trzy utwory, jakie były opublikowane pod szyldem 'yelworC', a które są autorstwa Dominica: "Soulhunter", "Crucified West" i wspaniały "Get Vomit". Jakość dźwięku jest całkiem, całkiem, choć przesterowany wokal van Reich'a chwilami meczy... Dodatkowo mamy tu parę bonusów, jak nie wydana wcześniej wersja "Fire" i utwory pochodzące z różnych kompilacji (m.in. świetna, wydłużona wersja "Stigmaty" oraz bardzo 'energetyczny', EBM-owy "Data-Control").

Pooglądać sobie AmGod w akcji możemy odtwarzając czwarta płytkę. I tak: Dominic przypomina Eskila z Covenant (ale tylko z wyglądu, bo na scenie jest znacznie bardziej niegrzeczny - przybiera pozy, wymachuje rękoma i czasem robi head-banging); podczas "Leben - Tod" pojawia się drugi wokalista, który ma jeszcze lepszy repertuar min, jest na maksa zły; w końcówce dołącza gitarzysta - w pierwszej chwili pomyślałem, że to Lemmy z Motorhead, ale to nie on, bo nie ma brodawek (może jego syn) - i tak bardzo groźnie wygląda, totalny antychryst. A zupełnie poważnie: polecam wszystkim AmGod, bo to już historia...

-- mike [29 listopada 2005]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje AmGod:
AmGod - Dreamcatcher -- mike [5 stycznia 2011]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
Fasci di Combattimento…
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.04 s.