¤ Fractured - Only Human Remains ¤



Noise Terror Productions
NTP 001

Ocena:
4.5

1. What Is the Moment of Truth, 2. A Day Any Year Now, 3. Cold Eyes, 4. Becoming One, 5. Bleed, 6. Between the Lines, 7. Haunted Memories, 8. One More Time, 9. Try to Forget, 10. Everytime, 11. Only Human Remains


Jakoś tak się ostatnio porobiło, że ci, którzy piszą recenzje płyt, nieciekawie wypowiadają się o większości nowych wykonawców z szeroko pojmowanej szufladki 'hard electro'. W ich ocenie nic nowego i ciekawego tam się nie dzieje, a jeżeli już coś wychodzi, to jest wtórne, nudne i nieciekawe, i zrobione na ogólnie dostępnym oprogramowaniu i instrumentach - (a na jakich do cholery ma być, na drewnianej perkusji i mosiężnym gongu?). Gdy jednak płytę wypuszcza 'znany i lubiany' (i nieparający się wtórnościami = hard electro) to choćby stworzył najgorszego gniota, wszyscy starają się w nim dojrzeć 'ten krok naprzód' i 'ciekawe rozwinięcie znanego już tematu'. O nudnych gniotach (w moim odczuciu) nie zwykłem pisać, za to o nowych wykonawcach (i wtórnych - w odczuciu innych) bardzo lubię. A przy okazji, ciekawostką jest to, że panowie recenzenci piszą swoje, a 'głupia i niekompetentna publiczność' i tak słucha czego innego. Coś w tym jest panowie :). Ale do rzeczy.
Jedną z ostatnich płyt, które zrobiły na mnie duże wrażenie jest "Only Human Remains" kanadyjskiej formacji Fractured. Nie jest to pierwsza płyta tej grupy, z jaką zetknąłem się do tej pory. Wcześniej były "Contami-nation" i mcd "Only Human Remains" z 2004 roku. Oba nie przypadły mi jakoś 'do słuchu'. Dlatego odpuściłem sobie "Only Human Remains" i nie zawracałem głowy szumnymi zapowiedziami i rewelacyjnymi recenzjami tej płyty w zachodniej prasie. I pewnie trwałbym w tym stanie do dziś, gdyby nie jeden z moich znajomych, który wymógł na mnie jej wysłuchanie.
Okazało się, że tym razem Nick Gorman i spółka zrobili świetną płytę. Jest na niej wszystko to, co lubię. Duża dawka melodii, świetne aranżacje, nienachalne sample, przyjemne brzmienia (zrobione na ogólnie dostępnych programach i instrumentach :)) i 'zajebisty kop' czyli tzw. energia. Nie jest to też płyta jednorodna w warstwie kompozycyjnej. Są tu i hard electro wymiatacze, np. "Between the Lines", "Only Human Remains" i spokojne, wręcz 'pościelowe' kompozycje, np. "Haunted Memories"czy "Try to Forget". Dzięki temu płyta nie nudzi, a kolejnych utworów słucha się z niesłabnącą przyjemnością (no, przynajmniej ja tak mam). Świetnym zabiegiem jest też maksymalne przesterowanie wokalu w kilku utworach dające efekt jak gdyby załamywania i chwilowego zanikania i zacinania się dźwięku. Dodaje to utworom niezłego, energetycznego kopa. (Znam te utwory z wcześniejszego mcd, na którym nie poddano ich temu zabiegowi i brzmią na nim dużo gorzej).
Reasumując. "Only Hyman Remains" to świetna płyta, którą polecam tak znudzonym elektroniką malkontentom jak i 'napalonym na hard electro żółtodziobom'. Bo i jedni i drudzy powinni znaleźć tu coś dla siebie. (Kto nie znajdzie jego strata :)). A formacji Fractured wypada pogratulować wydania jednej z lepszych płyt w 2005 roku.

-- Zbyszek Szczesiak [15 lutego 2006]



ostatnie recenzje autora:
Inner Vision Laboratory - Insane Reality -- [2 kwietnia 2008]
Llovespell - Every Song Is a Llovesong -- [2 kwietnia 2008]
Antlers Mulm - Of Withered Sparks -- [17 lutego 2008]
Disharmony - Malignant Shields -- [28 listopada 2007]
Cyborg Attack - Stoerf***tor -- [10 września 2006]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.019 s.