¤ Lujhboia - Spiral Nerve ¤



Constricthor cod 001
2005

Ocena:
4

1. Run Away, 2, Great Humiliation, 3. Ominous, 4. Filtry Lips, 5 Looser's Latter, 6. The Insanity About Flowers, 7. Spiral Nerve, 8. Harrasing Your Angels, 9. Held Orgazm, 10. Punisher Kids (broken brain)


Nawet wróble siedzące na płocie ćwierkają o tym, że hard electro nie jest już trendy. Teraz modne jest granie, które ja określam mianem "trzaski i kliki". Granie do słuchania, którego "trzeba mieć trochę muzycznej ogłady" jak mawia PIhead - r@. Ja niestety (albo i dobrze) jestem mało skomplikowanym typem nie bardzo zwracającym uwagę na muzyczne trendy, a do szczęścia potrzebna mi tylko zmodyfikowana wersja zestawu "sex'n'drugs'n'rock'n'roll" (zamiast dwóch ostatnich wolę wódkę i hard electro). I dlatego muzyka niejakiego, Rodrigo "Demencia" Santamaria świetnie wpisuje się w krąg moich muzycznych zainteresowań.
Jednym z jego projektów jest Lujhboia, formacja wyrosła na kanwie fascynacji takimi wykonawcami jak Hocico czy Suicide Commando. I takie właśnie wpływy słychać na płycie "Spiral Nerve" (zdobytej dzieki pomocy Neuro - za co jeszcze raz wielkie dzięki).
Dziesięć utworów mieszających okrutnie w tyglu hard electro. Przesterowane wokale, a chwilami nawet growling. Teksty po hiszpańsku. Do tego świetnie wpasowane i dopasowane filmowe sample i ciężkie, agresywne, mrocznawe, niezbyt szybkie, hard electro, chwilami przechodzące w industrial, a chwilami emanujące nutką melancholii. Całość podana w post metalowej stylistyce. Rodrigo "Demencja" nazywa ten mariaż "aggresivve electro dark music" i jestem skłonny się z nim zgodzić.
Muzycznie "Spiral Nerve" plasuje się gdzieś pomiędzy "Neo Milenio" Cenobity, a "Cursed Land" Hocico, czyli zapełnia przestrzeń pomiędzy hard electro industrialem, a wchodzącą w taneczne obszary ostrą elektroniką. I chociaż nie ma tu niczego odkrywczego, to zawartość płyty przynosi ponad czterdzieści minut ekspresyjnego i świeżego grania w dobry, starym stylu hard, lub, jak kto woli harsh electro. Polecam ją wszystkim tym, którym ostatnio brakuje starego, dobrego 'łojenia' bez technowatych ciągotek.

[www.lujhboia.com.ar]

-- Zbyszek Szczesiak [23 lutego 2006]



ostatnie recenzje autora:
Inner Vision Laboratory - Insane Reality -- [2 kwietnia 2008]
Llovespell - Every Song Is a Llovesong -- [2 kwietnia 2008]
Antlers Mulm - Of Withered Sparks -- [17 lutego 2008]
Disharmony - Malignant Shields -- [28 listopada 2007]
Cyborg Attack - Stoerf***tor -- [10 września 2006]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.017 s.