¤ Tyske Ludder - Sojus ¤



Black Rain 2006

Ocena:
4.5

CD 1: 1. Betrayal, 2. Canossa, 3. Schreie, 4. Khaled Aker, 5. Beaufort 12, 6. Bionic Impression, 7. Manipulation, 8. Fehlfunktion, 9. Innenraum, 10. Frequenzwechsel, 11. Orion; CD 2: 1. Betrayal (Wertstahl - north U.S. remix), 2. Bionic Impression (Feindflug remix), 3. Canossa (Noisex - zechedesschlafendenhundes remix), 4. Beaufort 12 (Brain Leisure remix), 5. Canossa (Massiv in Mensch remix), 6. Khaled Aker (Grandchaos remix), 7. Canossa (Wertstahl - bonkmeister remix), 8. Khaled Aker (Severe Illusion remix), 9. Khaled Aker (T.A.N.K. remix), 10. Innenraum (Worst Case Scenario - sicscissorstickkillers remix)


'The electro scene has changed a lot over the last 10-15 years. Future-pop became very popular in the new millenium, but today most people got bored of seeing the same bands every year on the main stages of festivals.Several young electro bands went back to the roots of ebm and its such a fine thing seeing them having fun and dancing like crazy.. When EBM started 20 years ago we had the same goal: have fun and move bodies to heavy hard electronic music.We think EBM is back on track and it's definitely not dead, no matter what other artists (like Sascha Mario Klein from Neuroticfish) say. The audience love the old school sound'.

Powrotów starych, znanych i lubianych grup electro-EBM ciąg dalszy. Tym razem po dziesięciu latach na scenie zameldował się Tyske Ludder i wokalista Albert-X powyższą wypowiedzią dał dowód czego na pewno nie będzie na "Sojus". Zero future-pop (chociaż 'na upartego' w "Bionic Impression" doszukałem się 'ładnych' melodii), również zero hellektro'wych wrzasków. Brutalny, czysty niemiecki EBM, jaki zespół już kiedyś wszystkim objawił. Świetny wokal, niesamowity klimat (zarówno w szybkich kawałkach - "Canossa", jak i tych bardziej zakręconych - "Schrei"), począwszy od kapitalnego na otwarcie "Betrayal", po kończący instrumentalny "Orion". Minimalne stosowanie sampli, a jak już są to pasują w sam raz - np. "Khaled Aker" (kawałek na czasie:) Nie przypuszczałem, że im tak dobrze pójdzie, a poszło tak, że oto mamy najlepszą płytę w dorobku Tyske Ludder! Stara szkoła nie daje zapominać o sobie, a ja już cieszę się na myśl, że oto jesienią ma pojawić się kolejna płyta Niemców.

PS: dodatkowa płyta z remiksami jak to zwykle bywa przeciętna. Interesujące są tylko Feindflug, Grandchaos. Zupełne nieporozumienie: Worst Case Scenario (brzmi niczym jakiś Tanzwut z death-metalowym wokalem). Ciekawostka jest remiks grupy Brain Leisure - czyżby szykował się kolejny powrót? Bo od wydania przez nich "Mindfire" (i hitu "Teknology") minęło już ponad dziesięć lat.

-- mike [27 marca 2006]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Tyske Ludder:
Tyske Ludder - Bombt die Mörder? -- mike [27 marca 2005]
Tyske Ludder - Creutzfeldt -- mike [4 lutego 2005]
Tyske Ludder - Dalmarnock -- mike [27 marca 2005]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.009 s.