¤ Kom-Intern - UKUSA/Echelon ¤



Hands Prod. 2004

Ocena:
4

CD 1: 1, Comint, 2. P184, 3. Sigint, 4. Umbra Zaaf, 5. IC2000, 6. Ahyolite, 7. Evil Empire, 8. UKUSA / Poliarnik Pluggi (start/end); CD 2: 1. PPPC, 2. P184 (bene-tleilax remix); IOSA Rotation Video (clip)


Projekt Kom-Intern powstał w 1999r. Tworzy go C-Krees, były basista popularnej (nawet w Polsce) gotyckiej grupy Corpus Delicti i niejaki Adn-Ra.
Wcześniej obaj zajmowali się grą na 'żywych' instrumentach w bliżej mi nieznanych grupach dark folkowych i gotyckich. Jako Kom-Intern zdążyli już wydać dwa albumy: "Order 937" i "Funkspiel", oba dla francuskiej Brume Rec.
Trzecia płyta natomiast została wydana w barwach Hands Prod. - ładne, czarne, tekturowe pudełko w tradycyjnie zaprojektowany dla tej wytwórni sposób, do wersji limitowanej dołożono jeszcze śnieżnobiałą kopertę z epką "Echelon". Na epce oprócz dwóch numerów znajduje się clip video. Box został limitowany do trzystu egzemplarzy, zapewne w celu poprawienia samopoczucia osoby, która zdecydowała się wydać pieniądze na tę płytę ;-)

W skrócie: UKUSA jest tajnym porozumieniem dwóch państw (nietrudno domyślić się, jakich) zajmujących się szpiegostwem elektronicznym. Echelon jest programem, umożliwiającym kontrolę nad przepływem wszelkich danych włącznie z rozmowami telefonicznymi, z tym że na skalę globalną. Osobom posługującym się nim pozwala to na wtargnięcie w życie każdego z nas.
Muzycznie album doskonale oddaje klimat mrocznego świata nieznanych układów politycznych minionych dekad czy tajnych projektów rządów wielkich mocarstw. Mimo wyraźnych gotyckich korzeni tego projektu fani makijażu i obroży nie znajdą tu za wiele dla siebie. Mechaniczny industrial, do którego wplatano dźwięki, które bezpośrednio są odgłosami sonaru, szmerów urządzeń radiolokacyjnych czy telegrafów, lub takowe próbują naśladować. Oczywiście prócz tego całość naszpikowana jest całą masą przeróżnych fabrycznych sampli. Chwilami w spokojniejszych, ambientowych momentach "Comint", "Sigint") prawie melodyjne buczenie może nasuwać skojarzenie z Bad Sector. Jednak w większym stopniu doszukać się tu można aranżacji zbliżonych do kompozycji Flint Glass czy Mlada Fronta. Brzmieniowo słychać mocno francuską scenę postindustrialną.
Wszystko jest dość ciekawe, jednak numery z czasem stają się zbyt nużące. Wydaję mi się, że duet chwilami przesadza z ich długością. Słuchanie przez dziesięć minut tego samego przesterowanego chrząknięcia po prostu męczy. Na szczęście nie zawsze tak jest, w większości utwory posiadają głębie i atmosferę, która potrafi przyciągnąć słuchacza. Industrialny dark ambient natchniony klimatem zimnej wojny, komunizmu i temu podobnych zjawisk. Polecam.

-- Tomek [19 maja 2006]



ostatnie recenzje autora:
Subheim - Approach -- [10 sierpnia 2008]
Wumpscut - Schädling -- [25 kwietnia 2008]
Hocico - Memorias Atrảs -- [7 marca 2008]
Cervello Elettronico - Negate the Instigator -- [24 kwietnia 2007]
Necro Facility - The Room -- [24 kwietnia 2007]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.009 s.