¤ Blare for A - 498 Days with the Mosquito ¤



Simple Logic 2005

Strona Blare for A

Ocena:
4

1. Preface (wdaadwtdm remixed by CH. District), 2. I'm Your Dildo, 3. The Burst, 4. The Interval Drop (wdaadwtdm remixed by Bexa Lala), 5. The Last 5 Minutes, 6. The Very First Mosquito's Lullaby (wdaadwtdm remixed by Blare for A & Piotr Huzar), 7. Washing Dishes After Another Dinner with the Dead Mosquito, 8. Time for a Dessert! (wdaadwtdm remixed by Moan)


Niedawno recenzowałem na łamach Post Industry najnowszy krążek Jakuba Łuki zatytułowany "Brown Noise Simulacrum". Teraz trafił w moje ręce poprzedni album tego artysty "498 Days with the Mosquito". Mam wrażenie, że jest to krążek nieco retrospektywny, wypełniają go bowiem po części remiksy, a po części kompozycje znane już z poprzednich wydawnictw, choć w nieco innych wersjach. Zresztą nie to jest najważniejsze: wydawnictwo jest bowiem po prostu ucztą dżwiękową.

Tak jak tytułowy komar, Jakub Łuka czerpie z róznorakich stylistyk (oczywiście nie wychodząc z poletka elektronicznego) wysysając z nich ile się da. W "I'm Your Dildo" czerpie jednocześnie z estetyk post-techno (warstwa rytmiczna), jak i electro-clashu (przerysowany główny motyw). W tle kliknięcia zapożyczone od laptopowców, a na dokładkę poszatkowany i zapętlony damski wokal. Uff!!! I jeszcze na dodatek wszystko brzmi spójnie. Kolejny autorski kawałek "The Burst" to opętańcza mieszanka rodem z płyt Warpa, ale podlana analogowym tłem i wokalami ze 'speak-and-spella', która na koniec autor zagłusza szumem godnym samego Merzbow. "The Last 5 Minutes" brzmi niczym kawałek Laserdance przerobiony przez Autechre, a póżniej zremiksowany przez The Future Sound of London. Przepraszam za rzucanie taką ilością nazw, ale po prostu muzyki z "498 Days with the Mosquito" nie da się łatwo opisać.

Drugą część płyty wypełniają ww. remiksy autorstwa CH. District, Moan, Bexa Lala i Piotra Huzara, które jednak stanowią integralną jej część. W zasadzie gościnni artyści dodają jedynia swoistego smaczku każdej z tych kompozycji, która jednocześnie nie burzy brazu całego krążka. Nieco przewrotnego i odrobinę ironicznego, co sugerują zarówno tytuły utworów, jak i 'artystowska' okładka.

P.S. Polecam odwiedzenie strony Blare for A, gdzie znależć można wcześniejsze, nieco bardziej zindustrializowane materiały projektu w formie mp3.

-- [orwell] [24 lipca 2006]



ostatnie recenzje autora:
Nordvargr - Pyrrhula -- [23 grudnia 2008]
Sagittarius - Songs From the Ivory Tower -- [23 grudnia 2008]
Alex Tiuniaev - I Knew Her -- [23 grudnia 2008]
Naevus - Silent Life -- [7 grudnia 2008]
Frozen Faces - Broken Sounds of a Dying Culture -- [7 grudnia 2008]
  więcej...



inne recenzje Blare for A:
Blare for A - Brown Noise Simulacrum -- [orwell] [3 lipca 2006]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.039 s.