¤ Lingua Fungi - Flowery Dreams ¤



War Office Propaganda 2006

Strona Lingua Fungi

Ocena:
4

Flowery Dreams: 1. For You, Little Seed 2. Branches, 3. Nightly Gardens, 4. Her Leaves in Gold and Silver, 5. Vision Quest, 6. Lucid Dreams, 7. Bloom, 8. Hope You Won't Wither; Spore Prints EP: 1. Mugwort Waves, 2. Print 1, 3. Print 2, 4. Print 3, 5. Encounter With Rowan


Niewiele można się dowiedzieć o Lingua Fungi z informacji umieszczonych w sieci. W zasadzie tylko tyle: za tą nazwą kryje się pochodzący z Finlandii Jaakko Padatsu, a ona sama oznacza, ni mniej ni więcej, tylko ... język pieczarek. "Flowery Dreams" to jego pierwszy album poprzedzony kilkoma demówkami. Hmmm... Nie daje to zbyt wiele wskazówek dla słuchacza.

Muzycznie Lingua Fungi stawia też na tajemnice. Pod landshaftową okładką kryje się niemalże godzina organicznego ambientu skrojona zarówno z elektronicznych, jak i akustycznych fragmentów. Brak tu typowej ambientowej senności, ale Lingua Fungi lokuje się także z daleka od pompatyczności typowej dla mroczniejszych odmian tego gatunku. Skutecznie miesza klisze, nie daje się tak szybko zaszufladkować. Nie jest to może szczyt oryginalności, ale też unika najprosztszych rozwiązań, skrótów. Z jednej strony pokazuje nam swoje somnambuliczne, pełne bezruchu oblicze w kompozycjach "For You, Little Seed" i "Her Leaves in Gold and Silver", by po chwili zanużyć się w pogańskim obrzędzie odprawianym w rytm perkusyjnych przeszkadzajek, gdzie melodię prowadzi gitara lub mandolina oraz flet. Zresztą utwór "Branches", o którym teraz mowa, jest najciekawszą z kompozycji na "Flowery Dreams". Na szczególną uwagę zasługuje druga, orientalna część tego nagrania. Lingua Fungi jest więc kreatywnym projektem, który potrafi poruszać się po wydeptanych już wcześniej ścieżkach.

Pierwsze 222 egzemplarze "Flowery Dreams" zawiera dodatkowo EP-kę "Spore Prints", zawierającą dwadzieścia pięć dodatkowych minut muzyki Lingua Fungi. Na specjalną rekomendację zasługuje trzyczęściowy, silnie zrytmizowany "Print".

Obydwa krążki to tajemniczy świat Lingua Fungi. Wypełniony senną muzyką wprowadzającą słuchacza w trans. Muzyką, która czerpie z wielu żródeł, zachowując jednocześnie spójność. Gdyby jeszcze zmienić tę kiczowatą okładkę...

-- [orwell] [25 lipca 2006]



ostatnie recenzje autora:
Nordvargr - Pyrrhula -- [23 grudnia 2008]
Sagittarius - Songs From the Ivory Tower -- [23 grudnia 2008]
Alex Tiuniaev - I Knew Her -- [23 grudnia 2008]
Naevus - Silent Life -- [7 grudnia 2008]
Frozen Faces - Broken Sounds of a Dying Culture -- [7 grudnia 2008]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.016 s.