¤ Storm of Capricorn / Paranoia Inducta - Jama ¤



Beast of Prey 2006

strona www Storm of Capricorn

strona www Paranoia Inducta

Ocena:
3.5

1. Jama - Like the Lights of Zion (Storm of Capricorn), 2. Recollections (Paranoia Inducta), 03. Jama - And Through the Wire (Storm of Capricorn), 4. Scars (Paranoia Inducta), 5. Jama - Devoid of Any Shade (Storm of Capricorn), 6. Wounds (Paranoia Inducta), 7. Jama - Only Oaths and Bawdy Yells (Storm of Capricorn)


Inspiracją do nagrania tego splitu był pochodzący z 1943 roku wiersz Ivana Gorana Kovacic'a, który zdaje się być chorwackim odpowiednikiem naszego Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Tematyka zatem jak najbardziej wojenna, choć muzyka (co zaskakujące) już nie tak mocno. Spodziewałbym się tutaj raczej kolejnej produkcji w stylu Krępulca czy Cold Fusion. Ale spokojnie! Fani dżwiękowego militaryzmu też się tutaj odnajdą.

"Jamę" wypełniają odpowiednio cztery utwory francuskiego Storm of Capricorn (znanego z innego splitu Beast of Prey "Hopes Die in Winter") oraz trzy rodzimego projektu Paranoia Inducta. Może na boisku przegralibyśmy z Francją, natomiast muzycznie w tych pięknych okolicznościach przyrody to my lepiej wypadamy. Stojący za Paranoią Inductą Destroyer tym razem nie trzyma się postindutrialnych ram, ale w swoje wizje dżwiękowe wplata sample rodem z bałkańskiej muzyki ludowej oraz z muzyki sakralnej. Zaloopowane fragmenty łączy z fabrycznymi odgłosami i ambientowymi plamami na tyle dobrze, że każdy z tych elementów istnieje zarówno jako integralna część kompozycji, jak i samodzielnie. Jak dla mnie jest to najciekawszy jak dotąd materiał PI.

Storm of Capricorn natomiast nie prezentuje się zbytnio odkrywczo. Ich pierwsze trzy kompozycje to dość przeciętne plamy ambientowe wzbogacone męskimi melodeklamacjami i kobiecymi wokalizami. Jedynie ostatni fragment "Only Oaths and Bawdy Yells" jest nieco bogatszy, czerpiąc ze skarbnicy martial industrial. Może w kontekście samodzielnego krążka Storm of Capricorn te nagrania broniłyby się. Tutaj jednak stanowią tylko dopełnienie naprawdę znakomitej części stworzonej przez Paranoia Inducta. Nie trzymają poziomu wypracowanego na "Hopes Die in Winter".

Beast of Prey ostatnio zaskakuje coraz ciekawszymi wydawnictwami. Firma trzyma poziom nie tylko pod względem muzycznym, ale też graficznym. "Jama" została wydana w formie rozkładanej okładki formatu A5. W środku dodatkowo znajdują się dwie pocztówki oraz dodatkowa wkładka z opisem płyty. Sama grafika autorstwa Tomasza Szafrana (Bunkier Productions) też niczego sobie.

Paranoia Inducta - ****
Storm of Capricorn - ***

-- [orwell] [31 lipca 2006]



ostatnie recenzje autora:
Nordvargr - Pyrrhula -- [23 grudnia 2008]
Sagittarius - Songs From the Ivory Tower -- [23 grudnia 2008]
Alex Tiuniaev - I Knew Her -- [23 grudnia 2008]
Naevus - Silent Life -- [7 grudnia 2008]
Frozen Faces - Broken Sounds of a Dying Culture -- [7 grudnia 2008]
  więcej...



inne recenzje Storm of Capricorn / Paranoia Inducta:
Storm of Capricorn / Paranoia Inducta - Jama -- eliks [21 maja 2006]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.