¤ Recoil - Hydrology Plus 1+2 ¤



Mute 1988

Ocena:
5

1. Grain, 2. Stone, 3. The Sermon, 4. 1, 5. 2


Recoil i "Hydrology Plus 1+2" poznałem w nieodpowiednim momencie. Wtedy liczył się tylko "Violator" i "Music for the Masses". Recoil było zbyt ciężkie, nie rozumiałem. Teraz już rozumiem, jakie to genialne nagranie.
Należę do tej większości, która uważa, iż wraz z odejściem z Depeche Mode Alana Wilder'a, zespół ten wiele stracił. To właśnie Alan pozostanie dla mnie symbolem 'syntezatorowego' DM, człowiekiem, który opanował do perfekcji wyczarowywanie zgrabnych melodii, które do dziś zachwycają, a który równocześnie wciąż poszukiwał. Cieszy mnie, że Alan znów nagrywa, że może w przyszłym roku wyda coś nowego. Bez niego DM nigdy już nie będzie tym czym kiedyś, to naturalne, ale z drugiej strony smutne. I chociaż czasem zdarzają się rzeczy z pozoru niemożliwe (powrót Nitzer Ebb:), to jakoś nie wierzę, iż kiedyś Alan dołączy do Martina, Dave'a i Andy'ego.
Na początku Alan nagrał dwie kompozycje na własny użytek na taśmie, bez planowania wydawania ich. Jednak Daniel Miller po wysłuchaniu tego materiału postanowił je wydać. I tak oto w 1986 roku objawiło się wszystkim Recoil (Depeche Mode wydało wówczas "Black Celebration"), dwa lata później kolejne trzy kompozycje ukazały się pod tytułem "Hydrology", by następnie Mute wydało to wszystko razem, na płycie cd.
Nie ma sensu opisywać każdego z tych kolaży, pełnych sampli (pierwsze dwa nagrania składają się głównie z fragmentów DM, fani bez problemu je 'wyłapią'), gdzie brak wokalu, gdzie tak naprawdę trudno zdefiniować czego się słucha. To jest zabawa możliwościami samplera, to jest ukazanie potęgi, jaką może być sampling. To jest wreszcie alanowskie 'recoil' od Depeche Mode (recoil - odskok, odrzut). Jest tu wszystko co można znaleźć w nagraniach DM - klasyczny fortepian w "Grain", potężne brzmienie w "Stone" (bardziej nawet podchodzące pod klasyczny EBM!!), pejzaże i głębie znane z instrumentalnych 'wariacji', wspaniała rytmika w "The Sermon". Esencja zebrana pod płaszczem eksperymentu...

-- mike [5 października 2006]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...



inne recenzje Recoil:
Recoil - Bloodline -- mike [5 października 2006]
Recoil - Liquid -- mike [9 października 2006]
Recoil - subHuman -- eliks [18 października 2007]
Recoil - Unsound Methods -- mike [5 października 2006]
Recoil - Want (The Architect mixes) -- vigoslugbait [25 października 2010]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.012 s.