¤ V. Wrocaw Industrial Festiwal, 6-12.2006 – relacja. ¤

Dzie 1

Pita ju edycja industrialnego festiwalu we Wrocawiu rozpocza si przede wszystkim adekwatn pogod do klimatu: szaro - bure niebo, z kapicym deszczykiem; chodny wiatr padajcy na twarz, mokre ulice i rozmywajce si w przesyconym spalinami powietrzu wiata miasta. Sowem, aura w sam raz na mao weso imprez:). Pierwszego dnia na ulicy widnickiej mona byo podziwia wystaw grafik Arka Bagiskiego, ktry odpowiada za stron wizualn wrocawskiego zespou Job Karma – jednego z gwnych inicjatorw i organizatorw tego festiwalu. Same prace utrzymane byy w maszynowo – przemysowej konwencji. Wyrniay si stonowan, szaro – czarn kolorystyk i przedstawiay oglnie kontakt ywych istnie z maszynami oraz konsekwencje takiego spotkania. Zdeformowane istoty i ich przekonywujco oddana mimika wietnie wkomponoway si w cao, tworzc przekonywujc wizj artystyczn. Bardzo pomysowe szkice, ktre myl, e zrobiy jakie wraenie na kadym przechodniu, ktry postanowi przyjrze si tej wystawie. Co ciekawe, kawaek jednej z grafik zosta wykorzystany na plakacie promujcym festiwal.

Dzie 2

O godzinie 19.00 w domu Edyty Stein na ulicy Nowowiejskiej odbyo si oficjalne otwarcie festiwalu. Po nim wszyscy skierowali si w stron wystaw. Pierwsze zobaczyem fotografie Marcina Liktorskiego, ktry zafascynowany post industrialnymi przestrzeniami utrwali za pomoc aparatu wntrza starych hal przemysowych Wrocawia i Chorzowa poszukujc w nich nie tylko inspiracji, ale i niemego wiadectwa na dehumanizacj ludzkiej cywilizacji. Mona byo te podziwia zaptlon wizualizacj Liktorskiego w dalszej czci domu. Przedstawiaa ona opuszczone szyby kopal, hal itp. i okraszon j przytumionym dwikiem. Umkn uwadze zwiedzajcych nie mogy take konstrukcje, maszyny i zdjcia Jordana Koskowskiego i Przemysawa Nowaka. Kady mg urzdzenia o bliej nieokrelonej funkcji dotkn, przycisn znajdujce si na nich guziki czy te pocign za odpowiednie sznurki, co wywoywao okrelony efekt, np. poruszanie si wewntrznych elementw. Szczeglne wraenie na mnie zrobia konstrukcja bdca poczeniem beczki i metalowych czci z wylan, czerwon farb tle, ktrej odczuwalny zapach dodawa jeszcze dodatkowego efektu. Na grze, okoo godziny 20.00 zacz si audiowizualny pokaz Rafaa Sondeja (MOAN). Skaday si na niego obrazy starych transformatorw, fabryk czy nawet odpowiednio zmofyfikowane fragmenty walki bokserskiej. Wszystko to w adekwatnej do obrazu otoczce piskw, zgrzytw, pomrukw i charkotw maszyn. By to wprawdzie ostatni element drugiego dnia festiwalu, ale pozwoli wietnie wczu si w atmosfer i nastawia jake optymistycznie do dalszych jego dni.

Dzie 3

Dzie trzeci by w pewnym sensie „odpoczynkiem” od zimna hal i haasu mechanicznych urzdze. Rozpoczte bowiem o 19.00 w klubie ODA Firlej przy ul. Grabiszyskiej 56 spotkanie z Krzysztofem Kainem Mayem byo do luno powizane z ideologi industrialn. Jednake w aden sposb nie mogo to wypaczy odbioru samego artysty – malarza, poety, scenografa i dekoratora wntrz. Zwaywszy take na fakt, i bya to dobra okazja, aeby pojawi si on w kocu we Wrocawiu, o czym wspomnia on sam. Skain zacz spotkanie od przedstawienia swojej poezji, nierzadko przemiewczej, ironicznej i dosadnej, zabawnie komentujc polityczn rzeczywisto, ale i skaniajcej czasami do refleksji. May mwi, e niektre jego utwory leay w szufladzie 10 lat, aczkolwiek moim zdaniem nie straciy one na aktualnoci. Pniej artysta by do dyspozycji zgromadzonej widowni i mona byo z nim swobodnie zamieni par sw. Z kolei na cianach wisiay obrazy Krzysztofa May’a. Ich myl przewodni by motyw mierci, zobrazowany za pomoc kos, ponurych postaci, aniow czy surrealistycznych pejzay. Skain okaza si postaci barwn, otwarcie wyraajc wasne pogldy, a przy tym nie pozbawion poczucia humoru i dystansu wobec otaczajcego wiata. Uwaam, e jego wieczr potrzebny by nie tylko z artystycznego, ale i estetycznego punktu widzenia, poniewa da okazj na troch inne spojrzenie na sztuk, nie tylko przez pryzmat fabrycznego zgieku.

Dzie 4

Na wieczorny wykad "Geneza oraz rozwj muzyki (kultury) industrialnej" Rafaa Glaukosa Kochana w Galerii Entropia przy ul. Rzeniczej przybyo nadspodziewanie sporo suchaczy. Zainteresowanie byo tak due, i nie kady mg si pomieci w niewielkiej sali, przez co najwiksi spnialscy musieli sta w progu. Kochan, publicysta i krytyk muzyczny poprowadzi wykad w ciekawy sposb. Mwi nieskomplikowanym jzykiem, wiadomy tego, e niejedna osoba przysuchujca si mu albo miaa niedue pojcie o temacie albo nie miaa go wcale. Zaznaczy, e gwnie do takich ludzi skierowane s jego sowa, aczkolwiek ja uwaam, i kady mg w nim znale co dla siebie, niezalenie od wiedzy, jak posiada. Wykorzysta on nie tylko sowo, ale rwnie dwik (fragmenty utworw muzycznych) i obraz ( fotografie, wykresy, teledyski). Dziki temu cae wystpienie zyskao znacznie na atrakcyjnoci, a i przy okazji przekonao, e kultura industrialna ma swoje odzwierciedlenia w rnych formach przekazu. Wszystko to byo zawarte w komputerowej prezentacji wywietlanej na projektorze. Niektre elementy wykady Glaukosa mogy wydawa si troch kontrowersyjne, np. odrzucenie EBM czy rocka industrialnego z krgu industrialu. Trzeba tu podkreli, e Kochan zaznaczy, i s to jego wasne pogldy, z ktrymi niekoniecznie musimy si zgadza. Oglnie cay wykad trzeba uzna za bardzo udan inicjatyw. Rafa Kochan udowodni, i nawet o tak niszowej i hermetycznej kulturze mona mwi w bardzo przystpny sposb, bez zbdnej demagogii i przynudzania. Zaprezentowa te bardzo rozleg wiedz na ten temat. Najlepiej wiadczy o tym jego aktualne zajcie - pisanie encyklopedii muzyki\kultury industrialnej.

Dzie 5

Pitek rozpoczyna finaln i chyba najbardziej przez wszystkich oczekiwan cz koncertow Wrocaw Industrial Festiwalu. Wszystkie wystpy muzykw odbyway si w Sali Gotyckiej ( na grze - prawie wszyscy artyci) lub w Prince Klubie (na dole - tu miay miejsce przede wszystkim imprezy afterowe). Oba miejsca znajduj si w jednym budynku na ul. Purkyniego 1.
Widowisko otworzy polsko-francuski pokaz audiowizualny „Zone” autorstwa Francoisa R (muzyka, obraz), Doroty Kleszcz (obraz, performance) i Davida Tavaresa (muzyka). By to pokaz audio-video-performance poruszajcy gwnie problem miejsca czowieka we wspczesnej cywilizacji oraz postpu technologicznemu. Obrazowi towarzyszyy zsynchronizowane z nim odgosy, dwiki generowane na ywo za pomoc gitary elektrycznej i komputera, a take zimny gos Doroty Kleszcz komentujcej to, co wida byo na ekranie. Moim zdaniem wytp troszk zbyt rozwleky i nie wnoszcy adnych nowych prawd. Aczkolwiek nie mona mu odmwi swoistej siy eksperymentalnego przekazu i trafnego, cho, niestety, mao odkrywczego zobrazowania lkw wspczesnego czowieka uwizionego w zmechanizowanym wiecie.
Nastpna pojawia si wrocawska Job Karma, znana dobrze nie tylko krajowej scenie alternatywnej. Od razu musze tu powiedzie, e zaprezentowali si tak jak na gospodarzy festiwalu przystao. Maciej Frett i Aureliusz Pisarzewski urzekli transowym brudnym klimatem skadajcym si z ambientowo-industrialnej elektroniki okraszonej fragmentami filmowych dialogw i adekwatnym jazgotem w tle. Cz utworw pochodzia z najnowszej pyty zainspirowanej podr muzykw w okolice Czarnobyla i majcej si ukaza w przyszym roku. Jednake prawdziwym „jzyczkiem u wagi” okazaa si by wizualizacja Arkadiusza Bagiskiego. Utrzymane w takiej samej konwencji jak prace ze widnickiej zrobiy piorunujce wraenie. Szczeglnie spodobaa mi si droga krzyowa w realiach wspczesnego miasta. Osi tej prezentacji by czowiek, a Bagiskiemu i Job Karmie znakomicie udao si pokaza zoono jego relacji ze rodowiskiem i wielopaszczyznowo wpywu otoczenia na czowieka i vice versa.
W kocu nasta czas na legend. In The Nursery, czyli bracia bliniacy Klive i Nigel Humberstone do dugo przygotowywali si do wystpu, wic mona byo oczekiwa czego specjalnego tym bardziej, i miao to by „Poczenie nowoczesnej elektroniki z tradycyjnym japoskim instrumentarium” jak zapowiadali sami twrcy. Anglicy zagrali bowiem do niemego filmu „A Page of Madness” z 1927. Niestety, skoczyo si tylko na zapowiedziach, bo bracia z Sheffield w moim odczuciu zawiedli. O ile o samym intrygujcym i interesujco wyreyserowanym(mimo upywu lat) filmie nie mona powiedzie zego sowa, o tyle oprawa dwikowa Humberstone’w nie spenia w caoci swojego zadania. Monotonna elektronika, wstawki fletu i pobrzkiwanie gitary basowej to byo za mao, aeby zachwyci publik. Nie byo to oczywicie granie ze strony technicznej ze, ale po pierwsze – sabo sprawdzio si z tym filmem, po drugie – nie zawierao wiele charakterystycznych i energetycznych elementw wartych zwikszonej uwagi.
Z opnieniem wystartowa jednoosobowy francuski projekt Idiot Saint Crazy Valentin’a Carette’a. Szalone gitarowe riffy (czsto wykonywane za pomoc smyczka) poczone z industrialno-psychodelicznym dwikiem i osobowoci sceniczn muzyka day kapitalny efekt. Mimika i gestykulacja take zrobiy swoje. Wida byo, e Francuz wietnie czuje si grajc na ywo i nie przeszkadza mu brak innych muzykw na scenie. Szczeglnie, e…W pewnej chwili na scenie pojawi si drugi osobnik. Ubrany w mundur i mask gazow zacz akompaniowa… wykrywaczem metalu(!!) kierujc go raz po raz na skrzynk tworzc dodatkowy bardzo wyrazisty efekt. Dodao to caej muzyce jeszcze dodatkowego kopa i jak najbardziej susznie Idiot Saint Crazy zebra gon owacj.
Niestety, C.H. District widziaem tylko chwil, gdy gra rwnolegle (w wyniku obsunicia czasowego) z francuskim bandem na dole. Z kolei after party z didejami Wiktorem Skokiem i Blach to popis wszystkiego co w industrialu i noise najlepsze.

Dzie 6

Sobotnia cz koncertowa rozpocza si od bardzo mocnego uderzenia. Sowacka grupa Einleitungszeit bardzo intensywny i naadowany wieloma emocjami set. Brutalny industrial death\noise nie mg nikogo pozostawi obojtnym; szczeglnie wsparty idealnie pasujc do tej muzyki wizualizacj z fragmentami koncertw Sowakw i zdehumanizowanymi wizjami. Jakby tego wszystkiego byo mao, wykonawcy pokazali jak wygld jest wanym rodkiem artystycznego wyrazu. M-01 czuwajcy nad elektronik mia na gowie metalowy „hem”i na sobie bluz z przernymi kablami, czciami od komputera itp. Natomiast R-01 z charakterystyczn dug grzywk na wygolonej gowie dziery w rce szlifierk, ktr wykorzysta jako instrument...na swojej klatce piersiowej pokryt jedynie cienk blach! Snopy iskier na scenie podgrzay jeszcze bardziej, jake gorc atmosfer. Fenomenalny wystp Sowakw, prawdziwe mechaniczne katarsis dla zmczonego ciaa i umysu.
Pniej do gosu doszed otewski projekt Claustrum. Umiejtne korzystanie z przesterw na pewno wpyno pozytywnie na odbir caoci opartej na przemysowym haasie, niepokojcym szumie i wplecionym w to wszystko dwik sond kosmicznych, radarw i innych bliej niezidentyfikowanych przeze mnie przyrzdw. Do tego wizualny, troszk melancholijny, ale bardzo klimatyczny (intrygujce otewskie budynki i rzeby) pokaz stworzy w kocu udan audiowizualn mieszank. Szczeglnie moga si podoba pierwsza poowa tego koncertu, gdy bya po prostu ciekawsza. W drugiej Claustrum spuci troch z tonu i straci na atrakcyjnoci, aczkolwiek nie zszed poniej pewnego poziomu.
Wgierski Scivias stworzy bardzo mistyczn i uduchowion atmosfer. Delikatna gitara basowa bya tylko przystawk dla wejcia bardzo ywej i penej energii perkusji. Oczywicie nie mogo zabrakn majestatycznej elektroniki spowijajcej cae instrumentarium transow mg. Koncert Wgrw sta na pograniczu wykonywania muzyki i jakiego rytualnego obrzdu. Nie by technicznym technicznym majstersztykiem, ale przemyci w swym wystpie metafizyczny pierwiastek przekazu, ktrego ciko byo nie dostrzec.
Nastpnie zaprezentowa si irlandzki kompozytor, tancerz i performer czeskiego pochodzenia – Aranos. Zdecydowan wikszo czasu prezentowa on swoje umiejtnoci w grze na skrzypcach. Pniej doszed jeszcze aksamitny dwik fletu, a take may dziwny instrument, ktrego mimo szczerych chci nie rozpoznaem:). Wedug mnie wystp Aranosa zaliczy trzeba do mao udanych. Jego twrczo nie najlepiej wkomponowa si w koncepcj festiwalu. Poza tym wystp trwa za dugo i co tu duo mwi, pod koniec zawiao nud pomimo ekwilibrystycznych popisw muzyka(chodzi na rkach).
W kocu nadesza jedna z gwiazd wieczoru. Znanej i cenionej niemieckiej formacji neofolk Hekate nie zaszkodzi fakt grania po raz pierwszy w Polsce, gdy dali naprawd wietny koncert. Wprawdzie do dugo przygotowywali si do wystpu, ale na pewno warto byo czeka. Zaczn od klimatycznej scenografii: porozwieszane flagi z herbami, ponce pochodnie, dymice kadzideka i stonowane owietlenie. Te czynniki byy jednak tylko opraw dla bardzo zrnicowanego instrumentarium (syntezatory, bbny, tam-tamy, perkusja, lira korbowa, gitara akustyczna). Do tego ekspresyjny gos wokalisty piewajcy czy recytujcy redniowieczn poezj bardzo udanie wkomponowa si w muzyczno-historyczn cao.
Ostatni atrakcj soboty by francuski sekstet Gae Bolg. Pocztek Francuzi mieli bardzo niewyrany. Zaczli bojaliwie, jakby bez wiary i przekonania. Moe wpyw na to miao ok. dwugodzinne opnienie z jakim wyszli gra? Ciko powiedzie. Z utworu na utwr zesp jednak wyranie si rozkrci, na co wpyw na pewno miaa osobowo Erica Rogera (fani Sol Invictusa doskonale znaj to nazwisko). Nie tylko sama muzyka( oparta na flecie, trbce, bbnach i podniosych wokalach) ma tu znaczenie, ale take redniowieczne stroje muzykw i ich zachowanie. Francuzi wietnie onglowali emocjami i tempem( swobodne przejcia od nostalgicznych po radosne dwiki) caego swojego przedstawienia. Przedstawienia gdy zaserwowali takie atrakcje jak puszczanie baniek mydlanych, pozbycie si swoich szat czy rozmowy z rkawiczk:). Bardzo miym dodatkiem byo rwnie pojawienie si Idiot Saint Crazy i wsplne wykonanie jednego z kawakw(zaskakujco dobrze si zgrali). Oglnie zesp zagra dobrze, ale nie bardzo dobrze. Czuje si bowiem w nich wielki potencja i wedug mnie nie wykorzystali ani nie pokazali go we Wrocawiu w caoci.
Na dole przez chwil obserwowaem slideshow Dariusza Braskiego „Anioy”Po nim mia by koncert Synta[xe]rror, jednake z uwagi na kilkugodzinne opnienie na ten temat zbyt wiele powiedzie nie mog. Noc nad ranem mia zakoczy after party z ponownym udziaem didejw Wiktora Skoka i Blachy.

Dzie 7

Ostatni cz zainicjowaa czeska formacja Do Shaska! Wokalista wystpi w charakterystycznej masce, a reszta ekipy wspieraa go gitarami, eksperymentalny elektronicznym tem oraz niezymi wizualizacjami. Wanie te ostatnie uratoway niezbyt porywajcy performance, zbyt monotonny. Prawd jest, e naley wzi poprawk na mocn eksperymentalno muzyki Czechw, lecz wedug mnie powinna si ona broni sama.
Nie zachwyci te Cold Fusion/Rukkanor. Zesp oscyluje wok rnych gatunkw: industrial, dark ambient czy elementy folku. C z tego, skoro nie pomaga to w odbiorze ich twrczoci opartej na jednostajnych wokalizach, gitarze i mao wawych elektronicznych pejzaach nie dajcych uczucia satysfakcji mimo swojej rnorodnoci.
Powysze dwa wystpy bezapelacyjnie wynagrodzi Eric van Wonterghem (kiedy Insekt, teraz rwnie wsppracownik Ivensa w grupie Sonar), ze swoim projektem Monolith. Wprawdzie byy kopoty sprztowe w pewnym momencie, ale nie mogo to osabi impetu muzyki Erica. Zaptlony electro-industrial znakomicie si sprawdzi czy to do potaczenia, czy to do posuchania. Dynamiczne utwory wprowadziy pozytywny zamt pord publiki i pchny ich pod scen. Cay set w otoczce wszechobecnego dymu nie da odpocz adnym nogom i adnym uszom. Bardzo dobry koncert.
Nastpnym belgijskim zespoem by Ah Cama Sotz, tzn. Herman Klapholz – kompozytor i performer, ktry da najbardziej taneczny wystp na caym festiwalu (pewnie w ogle najbardziej taneczny w historii wszystkich edycji wrocawskiego festiwalu). Zaimponowa jego kontakt z publicznoci i sterowanie emocjami suchajcych. Doskonale wiedzia kiedy przyspieszy, a kiedy zwolni. Od strony muzycznej nie mona mie adnych zastrzee, a w zapowiedziach o poczeniu dark ambientu z typowo tanecznymi elementami nie byo ani krzty przesady. Warto wspomnie o znakomitych wizualizacjach, ktre bardzo trafnie wspary muzyk. Oparte na ciekawej koncepcji zawieray w sobie nie tylko obraz wspczesnego wiata czy rne koncepcje artystyczne (dance macabre) ale take np. cytaty z Biblii wplecione z duym rozmysem. Nie zabrako bisowania, ktre tylko potwierdzio wielk klas Klapholza.
Belgijski wieczr, a zarazem cay festiwal zamkn wystp legendy EBM czyli Dive - projekt Dirka Ivensa, ktrym w swoim show pokaza wszystko to, co ma najlepsze. Kapitalne poczenie rasowego elektro z noisem, a jakby tego byo mao, gboki i przesterowany wokal pokaza tylko, jak swobodnie Ivens czuje si wystpujc na ywo. Bardzo ruchliwy i dynamiczny na scenie, uwalnia z siebie jakby nieskoczone pokady energii, ktr zara wszystkich wok. A wszystko to pord lawiny wiate, dymu i stroboskopw byo godnym zwieczeniem caego festiwalu i myl, e wystp Dive i jego poprzednikw bdzie si pamita dugo.
Po tym wystpie pozostao ju tylko pokazy audiowizualne Prince Klubie i after party pod kierunkiem Wiktora Skoka i Blachy.

Uwaam cay festiwal za bardzo udan imprez i to nie tylko muzyczn, ale przede wszystkim kulturaln, gdy takie byo jej gwne zamierzenie. Organizacyjnie, pomimo pewnych niedorbek, nie byo le, a wszelkie potknicia na tym polu wynagrodziy wystpy zespow. Imprezy towarzyszce nie odstaway swoim poziomem i na pewno wybranie si na nie przybliyo ludziom kultur industrialn. Na koniec wspomn te o tym, i pyty, koszulki itp. grajcych na festiwalu mona byo bez problemu kupi, a sprzeda czsto zajmowali si sami muzycy. Kontakt z artystami rwnie nie by utrudniony i mona byo z nimi spokojnie porozmawia, co cieszy. Ja ju czekam na nastpn edycj Wrocaw Industrial Festiwal i wierz, e w przyszym roku bdzie on przynajmniej tak samo dobry.

-- es [12 grudnia 2006]

powrt do relacji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciski - We ar…
Jan Grnfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Dce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
wicej »

polecamy | wicej »

© 1996-2022 postindustry.org


wygenerowane w 0.008 s.