¤ EO Ipso - Endzeitstimmung ¤



Grentzwert 2006

Ocena:
3

1. Polizeistaat (denunzianten-remix), 2. Erstschlagspolitik (w-übersprech-remix), 3. Ende der Welt, 4. Total Jihad Overdrive, 5. Verschwörungstheorie (pressesprecher-remix), 6. Globalisierungsgegner, 7. Held für Deutschland, 8. Überflugsverbot, 9. 1,2 Rettungsschuss (PTSD-remix), 10. Militärkomplex, 11. MK Ultra (CIA improved), 12. Endzeitstimmung


Zaletą power elektroniki jest po pierwsze to, iż przy względnie głośnej eksploracji nie trzeba się ani wprowadzać w specjalny trans ani dostosowywać odpowiednich parametrów odbioru (po prostu lubi się albo się nie lubi;-)), ani też tym bardziej rozczulać (miłości nie zaznasz, gdy zalewa cię otchłań piekielna, a i o nienawiści zapomnisz, gdy błysk paraliżuje obleczone czernią oczodoły), a po drugie nie trzeba tak na dobrą sprawę głośno słuchać, by zrozumieć jej istotę, powiem więcej - lepiej się ją logicznie defragmentuje przy minimalnie odkręconym potencjometrze. - jest to moja żelazna zasada, która być może i jest głupia - nie mniej jest ona moja, dlatego czuję się z nią jakoś mocno związany;-).

A tymczasem niemiecka scena wzbogaciła się o kolejny projekt emitujący szerokie wiązki fal 'pro-sejsmicznych'. Naczelną ideą EO Ipso jest kontrast - kontrast, którego źródeł upatrywać należy w zainteresowaniach muzycznych jego członków. Według SEE osiągnięcie całkowitego spełnienia możliwe jest dzięki maksymalnemu zdronowaniu obrabianej próbki dźwięku, ML'owi wystarcza natomiast ujarzmienie gęstego posindustrialnego wyziewu dryfującego na styku z mroczną stroną ambientu. Owa dwoistość spojrzenia wypadałaby naprawdę niesamowicie, gdyby nie potężnie spłaszczone procesy produkcyjne. Momentami jednak jestem zdania iż prawdopodobnie jest to celowy zabieg, który ma niejako odróżnić szczękościsk "Endzeitstimmung" od tworów np. Scotta Sturgis'a vel Conventer, a zbliżenie się do konwencji choćby 'stuporowej' mgły Christopha Siegel'a. W tej płaszczyźnie, w płaszczyźnie przestrzennego obrabiania dźwięku lepiej radzi sobie opisywanie przeze mnie wcześniej S.K.E.T. czy Prometheus Burning.

"Endzeitstimmung" nie brakuje momentów opartych o wojenną ideologię skazanego na niezrozumienie duetu (chyba że coś się znowu zmieniło) Feindflug - "Millitärkomplex", "Globalisierungsgegner" (faktury tkane stalową przędzą, stłoczone na niewielkiej przestrzeni zgrzebłem wysokiej próby, różnicowane niejednostajnymi inklinacjami nojzującego rytmosłupu) - stąd też może się zdarzyć i tak, że niniejszy album trafi krętymi ścieżkami w gusta fanów noise industrialnych mieszanek niosących militarne przesłania. Kompozycje pokroju "Erstschlagspolitik", "Held für Deutschland" natomiast kojarzyć się (mnie) zawsze będą z ideą Rogera Elstak'a i paru innych, anonimowych kolesi związanych z frankfurcko-amsterdamską sceną hardcore techno, czyli początkami gabber (w tym przypadku jest to jednostajny, gęsto osadzony, czasem modulowany bit, przesiany przez sito rozmaitych przesterów - mniej lub bardziej przyjaznych bębenkowej błonie). Zdecydowanie najbardziej jednak w moje niewybredne gusta wpasowały się "Ende der Welt", "Endzeitstimmung" oraz ... "Held für Deutschland" - kawałki bodaj najbardziej pokręcone, zaopatrzone w sporą ilość panicznych wrzasków, jęki maszyn, tudzież wycinki staroniemieckich filmów propagandowych. Niewątpliwie jasnym punktem tego albumu jest maksymalnie rozbudowany, wielosegmentowy, aczkolwiek płynący po umiarkowanie spokojnej płaszczyźnie "Verschwörungstheorie". Podobnie zresztą rozwija się "Überflugsverbot".
Co mnie irytuje, to odwołania do historii nowożytnej najpotężniejszego obecnie mocarstwa. O ile radiowe anonsy o ataku na Pearl Harbour jeszcze są do przełknięcia, o tyle fragmenty przemówień Bush'a z okresu po jedenastym września działają na mnie przeczyszczająco - za dużo tego ostatnio, nie tylko w muzyce elektronicznego podziemia.

Ogólnie płyta jest niezła, szkoda że ginie w nawale niemieckiego techno-łomotu (Noisuf-X, Stahlfrequenz etc etc). O ileż świat byłby lepszy, gdyby miejsce kapel miałkich i bez wyrazu, takich jak Terrorfakt (pryzmat ostatniego albumu), czy siejące nieugięcie spustoszenie na Antypodach (podciągane po wyrafinowaną elektronikę?) N.U.T.E. zajmowały projekty nieco inne, pokroju EO Ipso właśnie... .

-- vigoslugbait [29 grudnia 2006]



ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.015 s.