¤ Scivias - And You Will Fear Death Not ¤



Eis und Licht 2000

1. Paeam, 2. Age of the Last Law - Nuclear Japan, 3. The World Is a Teardrop..., 4. Breathing Deeply, 5. The Peach Boy, 6. A Tower of the Devil, 7. Passion, 8. Zero, 9. Die Before Dying, 10. The Empire in Me, 11. In Memory of the Last Empire


Węgrzy grający eklektyczną mieszanke klasyki, folku i najrozmaitszej elektroniki - ambienty i industriale, w dość minimalistycznej konwencji. I tak płyta rozpoczyna patetyczną ludową pieśnią, potem mamy siedmiominutowy, przesterowany dron z jakimiś recytacjami, następnie brniemy przez rozmaite smyki, świerszcze, gitary akustyczne, flety, troche bitów. Teksty są po węgiersku, wobec czego nie rozumiem ani słowa, co może być i wada i zaletą, węgierski jest dla mnie natomiast na tyle egzotyczny, żeby zimne, odhumanizowane niemal recytacje brzmiały tajemniczo. Melodie są raczej mollowe, oprócz ostatniej piosenki, która swoją drogą psuje cały nastrój.

Fajnie sobie chłopaki zagrywają, ale wyraźnie wyczuwam, że to właśnie ni mniej ni więcej - zagrywki. Zasadniczo poza przedostatnią kompozycją, to pozostałe utwory są tylko luźnymi przedstawieniami pojedynczych pomysłów muzycznych, w żaden sposób nie kontynuowanych kolejnymi myślami, w
żaden poważny sposób nie złożone formalnie. Brakuje mi w utworach jakiegoś haczyka, grypsu który by zaskakiwał. Piosenki mijają jedna za drugą, misternie budując klimat, i natychmiast go niszcząc. Syzyfowa praca. Atmosfera płyty jest nietuzinkowa, momentami mroczna, ale to tylko puzzle, które dostajemy rozsypane i możemy sobie coś z nimi zrobić. Lubię znajdować na płycie muzykę ukończoną dojrzałą, uformowaną, prezentując sobą konkretną jakość, jednorodny twór. Scivias przedstawili nam tylko swój szkicownik, bardzo zresztą ciekawy, szkoda tylko że to pomysły na kompozycje, a nie kompozycje.

Scivias grając na tegorocznym festiwalu we Wrocławiu zaprezentowali jednego seta, który pare osób uznała nawet za rytualny, który miał początek i koniec, wznosił się i opadał, przyspieszał i zwalniał, hipnotyzując słuchaczy. Dlaczego "And You Will Fear Death Not" nie została zaprezentowana w ten sposób? Dużo na tym straciła.

-- gllmdmcht [29 grudnia 2006]



ostatnie recenzje autora:
Venetian Snares - Cavalcade of Glee & Dadaist Happy Hardcore Pom Poms -- [27 grudnia 2006]
Predella Avant - Carbon Figures -- [27 grudnia 2006]
Nurse With Wound & Aranos - Santoor Lena Bicycle -- [27 grudnia 2006]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.009 s.