¤ Sator Absentia - Exis Time ¤



Dark Vinyl 2006

1. Logos, 2. Exis Time, 3. Anaconda, 4. Archeo Humanism, 5. Damned Dawn, 6. Time Opening, 7. Tempus Fugit, 8. Chronometric Trip, 9. Duplicite Stellaire


Sator Absentia powraca i to w wielkim stylu. Człowiekiem odpowiedzalnym za ten projekt jest Cedric Codognet, tym razem wsparty przez Stephane'a D'Elia (Sadic Tact). Jak zwykle Sator Absentia przeżyła wielka metamorfozę zgodnie z założeniami twórcy. Jak informuje na oficjalnej stronie www.sator-absentia.com wraz z każdym nowym krążkiem możemy się spodziewać czegoś zupełnie innego. Od strony technicznej projekt zyskał dużo więcej rytmiki i dużo więcej przesterowanych dźwięków. Dla niewtajemniczonych dodam, że muzyka Sator Absentia charakteryzuje się połączeniem rytualnych bębnów, industrialnych bitów i niesamowicie 'zimnych' struktur ambientowych. Wszystko to doprawione jest partiami żywych instrumentów: skrzypiec, wiolonczeli i gitar oraz wokali, zarówno męskich, jak i żeńskich. Cały ten miks buduje niesamowitą atmosferę, która pochłania słuchacza całkowicie już od początkowych dźwięków.
Po pierwszym zapoznaniu się z materiałem na płycie "Exis Time" byłem lekko zszkowany, gdyż zmiany stylu są bardzo widoczne. Muzyka jest w większym stopniu instrumentalna; partie wokalne stanowią tylko dodatek i dochodzą do słuchacza gdzieś z oddali, okraszone dodatkowo masą efektów. Już od samego początku Sator Absentia atakuje mocnym przesterowanym bitem w utworze "Logos", co na poprzedniej płycie "The True Meaning of Golgotha" raczej nie miało miejsca. Jednakże nie będę skupiał się na opisywaniu kolejnych utworów, nie ma to raczej sensu z dwóch powodów. Po pierwsze: płyta stanowi nierozerwalną całość i należy jej słuchać od początku do końca w skupieniu (to akurat nic odkrywczego), a po drugie: to co na płycie dociera do odbiorcy słowami jest raczej niemożliwe do opisania. Sator Absentia to projekt unikatowy i posiadający jedyny, niepowtarzalny, bardzo specyficzny styl, który moim skromnym zdaniem jest absolutnie nie do podrobienia. Kompozycje wprowadzają słuchacza w trans. Cedric zadziwia wraz z każdą kompozycją. Surrealistyczne przestrzenie, pogańskie rytuały, futurystyczne industrialne aglomeracje, to niektóre z wizji pojawiajacych się podczas słuchania. "Exis Time" to opowieść o człowieku i jego wpływie na świat, to opowieść o przemijaniu, opowieść o początku i końcu dziejów ludzkości, która dociera do słuchacza w sposób niewerbalny i niedosłowny, jednakże bardzo przejmujący. Gorąco polecam tę płyte, w szczególności wszystkim ludziom znudzonym już typowymi płytami z gatunku ambient, tribal, industrial, poszukującym czegoś zaskakującego.

"..Know who You Are.......Knowledge is a Weapon......Define Your Enemy......."

-- KaRRoLLuSS [16 stycznia 2007]



inne recenzje Sator Absentia:
Sator Absentia - Mercurian Orgasms -- eliks [25 sierpnia 2005]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.077 s.