¤ Coreline - Please Keep Moving Forward ¤



Infekted Sound 2006

Ocena:
2.5

1. Chown, 2. Overdrive, 3. Organized Sound, 4. Jump, 5. Point of Transcience (3), 6. Rollright (far), 7. Morrigans Brake, 8. Forward Sequence, 9. Lost So Much, 10. Organized Sound (reconsideration mix),
11. Dance Electric (slow motion 63BPM mix)


Infekted Sound to jeszcze stosunkowo młoda londyńska wytwórnia, zrzeszająca w swoich szeregach (grupy, projekty jak i indywidua) parające się dogłębną penetracją niełatwych z natury brzmień. Brzmień, które w zasadzie zaprezentowane w odpowiedniej czasoprzestrzeni z właściwą sobie (a najlepiej słuchaczowi) głośnością posiadają właściwości iście terapeutyczne (przykład? bardzo proszę: Tarmvred: "Subfunc"), ale do rzeczy. Coreline powstało z inicjatywy Chrisa McCall'a. I choć oficjalnie jest to projekt solo, McCall często zasięga rady przyjaciół z rodzimego lejbla (Dyspraxia, Eva|3) - oni też są autorami dwóch remiksów (odpowiednio "Organised Sound" i "Dance Electric"), o które wzbogacona została tracklista albumu.

Jeżeli chodzi o 'software'ową ściemę' (czyt. mastering) wsparł się na ramieniu Johna Sellekaers'a (kojarzonego częściej z Xingu Hill), współpracującego niegdyś z Davidem Thrusell'em aka Snog i mającego swoją firmę Metarc (czego ten koleś nie masterował...).
"Please Keep Moving Forward" zdaje się być taneczną, dość 'rozwiązłą' mieszanką powernoise, glitch oraz elementów muzyki klasycznej przypominających kształtem wycinki dzieł Bach'a czy Wagner'a. Częściej owe zapożyczenia przybierają formę darkcore'owych wykończeń, którymi posługuje się choćby Endymion bądź też sam król 'gabba', niejaki Paul Elstak (np. "Point of Transience"). Nie mniej jednak z gabber "Please Keep Moving Forward" tak naprawdę nie ma NIC wspólnego. Dowodem 'rozwiązłości' Coreline jest zakrawający na żart muzyczny "Lost So Much", który rodzimemu słuchaczowi skojarzy się bez wątpienia z klubowym klimatem jednej z popegeerowskich wiosek.

Mimo to Coreline jawi się jako projekt zdolnego gościa posiadającego umiejętność poskramiania nieokrzesanej elektroniki, łączenia symfonicznych przejść, 'sejsmicznych tąpnięć' oraz grząskich przesterów w harmonijne, aczkolwiek ze względu na swą długość i charakter nieco męczące w czasie perspektywy. Typy: "Point of Transience", "Morrigans Brake" oraz... "Lost So Much" (dobry humor zawsze w cenie;-)).

sOunz laJk: Nullvektor, Converter, Mlada Fronta, również i Soman - z tym, że z tej mniej 'transparentnej' części "Sound Pressure".

-- vigoslugbait [29 stycznia 2007]



ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.