¤ Samhain - Violent Identity ¤



Aliens Prod 2006

Ocena:
3.5

1. Undefinable, 2. Wince, 3. Impression, 4. Veil, 5. Underneath the Earth, 6. Apparition, 7. Wicked Design, 8. Subsist, 9. Bridge, 10. No Load, 11. Your Die, 12. Invoke


Po raz pierwszy zetknąłem się z tą słowacką grupą w 2005 roku, na festiwalu Apocaliptic Alians w Bratysławie. Pamiętam, że ich występ wtedy bardzo mi się podobał. Wówczas zaprezentowali coś z pogranicza dark ambientu i industrialu. Jednak dopiero teraz udało mi się sięgnąć po ich wydawnictwo, które niedawno zostało wydane nakładem Aliens Prod., jak zwykle w limitowanym nakładzie 550 kopii i jest to pierwsza oficjalna płyta grupy. Samhain jest projektem połączonych sił członków industrialno-EBM-owych formacji K.I.F.O.T.H. i THe Last Influence of Brain, zdecydowanie różniącym się od tego, co trio Solo, Blazen i Bob z osobna robią w wyżej wymienionych grupach. Jest to o wiele ciekawsze granie i chyba trudniejsze w odbiorze. Mimo, że po tym, co widziałem na ich koncercie spodziewałem się trochę innego brzmienia, to muzyka zawarta na "Violent Identity" i tak bardzo mi się spodobała. Pierwsze wrażenie, jakie oferuje płyta to dość silne skojarzenia z ich i kolegami z Aliens Prod. grupą Disharmony. Mówione sample, atmosfera numerów, czy w bardzo podobny sposób przesterowany wokal, szczególnie w numerze "Wince", bardzo przypominają styl ich rodaków. Oprócz skojarzeń z Disharmony, często przewijają się też patenty charakterystyczne dla ostatnich dokonań G.G.F.H czy Mentallo & The Fixer. W podobny sposób do braci Dassing układają chaotyczne melodie, wzbogacone analogowymi pluskami. Z tym, że brzmienie u Słowaków jest dużo mocniejsze i chropowate, można śmiało powiedzieć, że jest bardziej na czasie:). Ciężko jednoznacznie określić styl Samhain, trochę industrialu, ambientu, trzasków, do tego niekiedy pojawia się przesterowany wokal, mroczne tła itd. Całość robi bardzo dobre wrażenie i rzeczywiście album posiada ciekawy klimat. Jednak niektóre dźwięki na tym albumie są jak dla mnie trochę przekombinowane, a do tego motywy wydają się być po prostu przypadkowe. Wydaje mi się, że chwilami zabrakło muzykom pomysłów, więc nie zawsze utwory są 'zgrabnie' ułożone. Na dzień dzisiejszy nie jest to nic nowego, jednak z pewnością nie jest to granie, które spotyka się nagminnie na scenie elektronicznej. Polecam!

-- Tomek [31 stycznia 2007]



ostatnie recenzje autora:
Subheim - Approach -- [10 sierpnia 2008]
Wumpscut - Schädling -- [25 kwietnia 2008]
Hocico - Memorias Atrảs -- [7 marca 2008]
Cervello Elettronico - Negate the Instigator -- [24 kwietnia 2007]
Necro Facility - The Room -- [24 kwietnia 2007]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.017 s.