¤ Endif - Meta ¤



Crunch Pod / Third Wave Collective 2006

Ocena:
2.5

1. Rhomboid, 2. Sleeper Cell, 3. Memebomb, 4. Bolter, 5. Error, 6. Syncrete, 7. Crackpipe, 8. Ashes, 9. Antilife, 10. Blotter, 11. Gritscape, 12. Totenplatz, 13. Retina


'Put Me up With The Shit That Killed Elvis'

Zanim Jason Hollis, a.k.a. Endif wstąpił do Crunch Pod Media, cztery z trzynastu kawałków z tego wydawnictwa stały się częścią splitu "Meld" powstałego we współpracy z bardziej doświadczonym Mattem Fanale (Caustic). Wówczas to wydawało się, że (Endif) bezlitośnie wykorzystywać będzie w
swojej twórczości postmernistyczne amputacje tworząc przyprawiające o palpitacje jednorodne bryły zrytmizowanego powernoise. Tymczasem jego domeną stał się ciężki, posuwisto zwrotny hardcore IDM, przy którym trudno pozbierać myśli, skupić się na pracach domowych, czy nawet zapewnić sobie bezpieczny przemarsz przez jezdnię na zielonym świetle w godzinach szczytu.

Charakterystyczne dla "Meta" jest nie tylko częste zawężanie przestrzeni, ale i przyspieszanie, rozciąganie struktur, wsteczne odtwarzanie oraz względna koncentracja na sekwencjach basu i jazgotliwych przesterach. Wiele z jej elementów charakteryzuje się podziałem rytmu oraz częstymi, niekoniecznie współgrającymi ze sobą zmianami motywów muzycznych, przechodzącymi z jednego w drugi, co może zakończyć się (nie życzę nikomu) emocjonalnym przepięciem.

I choć Endif to projekt indywiduum, wyraźnie 'poszukujący' własnego stylu w odmętach brudnych matowych brzmień - "Meta" powstawał w kooperacji z innymi dobrze rokującymi przedstawicielami około-rhytm'n'noise'owego konglomeratu zza wielkiej wody - (być może te nazwiska niebawem częściej
pojawiać się będą na łamach branżowych webzinów).
J. Conley (Samemskin) cząstką siebie, zamykającą się w wybitnie zmetalizowanych sprzężeniach natchnął strukturę "Bolter", Mort Rigdon (Polluted Axis) wpiął odrobinę luzu w jednorodną płaszczyznę frenetycznego "Gritscape", natomiast Siren313 z grupy Apraxia nie dość, że napisał w języku niemieckim tekst (to duże słowo) do "Totenplatz", to jeszcze osobiście go wykonał. Ten ostatni (kawałek) z całą pewnością przypadnie do gustu miłośnikom tanecznego industrial EBM będąc 'niezobowiązującą' hybrydą soczystego układu perkusyjnego z goth-psychotroniką (spod znaku The Synthetic Dream Foundation) podkreśloną prostą, rytmiczną linią wokalną na kształt "Destillat" Das Ich.

Szukasz wytchnienia? Tu go nie znajdziesz.

P.s. Zapatrzenie w stroboskop, skądinąd poszukiwanie Sziwy w promieniach ultrafioletu z przyczyn oczywistych nie grozi;-)

-- vigoslugbait [21 lutego 2007]



ostatnie recenzje autora:
Keluar - Pangua -- [9 grudnia 2015]
Architect • Sonic Area • Hologram_ - We Are the Alchemists -- [9 grudnia 2015]
Covenant – Last Dance -- [12 czerwca 2013]
Slave Republic - Quest for Love -- [17 lutego 2013]
Depeche Mode - Heaven -- [4 lutego 2013]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.01 s.