¤ Cytadela - Gdy idę przez most ¤



Big Blue Records 2004

strona www Cytadela

Ocena:
4

1. Maszyna czy człowiek?, 2. Gdy idę przez most, 3. Madness, 4. Theseus, 5. Euro menel, 6. Połóż się, 7. One Night in Saigon, 8. Tell You, 9. Be Right, 10. Gdy widziałem, 11. Twe słowa; Gdy idę przez most (clip)


Polskie alternatywne zespoły z lat 80-tych nie miały jakoś szczęścia do wydawania płyt. Albo ginęły im w dziwnych okolicznościach przyrody taśmy-matki, albo nikt z mediów się nimi za specjalnie nie interesował i po prostu rozpadały się. Variete, Made in Poland, Madame, 1984... Warszawska Cytadela nie była wyjątkiem. Ich wczesne nagrania z końca lat 80-tych ujrzały światło dzienne dopiero za sprawą firmy Furia Musica i wydawnictwa "Archiwum" kilka lata temu. Oficjalny debiut ukazał się dopiero w 1994 roku, ale to już nie była ta muzyka. Drugi krążek "Gdy idę przez most"|, wydany został po dziesięciu latach ciszy przerwanej jedynie działalnością lidera Cytadeli, Tomasza Wasyłyszyna, w efemerycznej formacji Tres Hombres, a ledwie kilka miesięcy temu światło dzienne ujrzała "Królowa Śniegu".

Skupmy się jednak na "Gdy idę przez most". Jedenaście kompozycji zdaje się być zawieszonych w czasie. Równie dobrze mogłaby to być muzyka, która powstała dwadzieścia lat temu, ale jednocześnie jest na tyle nowocześnie brzmiąca, że posiadania tej płyty nikt się nie musi wstydzić. Jest w niej wciąż nowofalowy nerw, niepokój, przefiltrowany jest jednak przez nowoczesną produkcję. Muzyka ma tutaj nieco psychodeliczny charakter, brzmienie gitar jest rozlane, co jeszcze uwypukla dyskretnie użyta elektronika i loopy. Psychodeliczna nowa fala? Może... Mam jednak wrażenie, że ta muzyka wpadnie u nas w próżnię, mimo sporych sukcesów wielu zespołów nawiązujących wprost do mrocznych brzmień lat 80-tych, takich jak Interpol.

Bez dwóch zdań, to ciekawa płyta. Fajnie zagrana, doskonale zaaranżowana i precyzyjnie wyprodukowana. Mam tylko nadzieję, że Tomasz Wasyłyszyn poprawił co nieco swój angielski przed nagraniem "Królowej Śniegu". To chyba jedyny mój zarzut wobec tego krążka.

-- [orwell] [21 marca 2007]



ostatnie recenzje autora:
Nordvargr - Pyrrhula -- [23 grudnia 2008]
Sagittarius - Songs From the Ivory Tower -- [23 grudnia 2008]
Alex Tiuniaev - I Knew Her -- [23 grudnia 2008]
Naevus - Silent Life -- [7 grudnia 2008]
Frozen Faces - Broken Sounds of a Dying Culture -- [7 grudnia 2008]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.015 s.