¤ Skinny Puppy - Mythmaker ¤



Synthetic Symphony 2007

Ocena:
3.5

1. Magnifishit, 2. DaL, 3. HaZe, 4. Pedafly, 5. JaHer, 6. PolitikiL, 7. LestiduZ, 8. PasturN, 9. Ambiantz, 10. UgLi


Pisanie recenzji płyt grupy Skinny Puppy to może być pole minowe, co więcej - to często jest pole minowe. Zespół legenda, zespół zasłużony dla rocka industrialnego, industrialu, gotyku, EBM i pewnie jeszcze kilku innych gatunków muzyki. Zespół tyle szanowany, co wielbiony. Zawsze jak się napisze coś niepochlebnego można dostać łatkę internetowej łachudry, forumowego troglodyty i prostaka nieznającego się na muzyce.
Ja sam należę do admiratorów ich twórczości, na każdą płytę czekam z niecierpliwościa ale bez przesady - Skinny Puppy mają płyty słabsze i zupełnie słabe. Po latach tak naprawdę niespecjalnie brzmią pierwsze wydawnictwa - "Remission", "Bites", 'Cleanse, Fold & Manipulate". Innych wciąż można słuchać - "Rabies", "VIvisectVI", 'Last Rights", a "Too Dark Park" to nawet trzeba :-}
Nie do końca przekonali mnie do swojej muzyki już w 1995 płytą "The Process", potem w 2004 wydali "The Greater Wrong of the Right". Było to wydarzenie bezprecedensowe, bo takie grupy rzadko się schodzą, szczególnie po tylu latach. Niestety, choć nie uważam tego za porażkę, to ciężko mi uznać za sukces płytę, która jest niespójna, krzykliwa, mało absorbująca, choć przecież to wciąż całkiem dobra produkcja. I nie jest to paradoks, bo od Skinny Puppy wymagam zawsze dzieł artystycznych, a nie płyt z muzyką.
Najnowsza płyta"Mythmaker" jest jednak dużo lepsza niż poprzedniczka. Wreszcie udało się Skinny Puppy połączyć swoistą elektronicznie zabarwioną awangardowość z psychodelią, brutalność z chaotycznym rytmem, niezłą realizację i pomysły aranżacyjne, które to elementy doskonale razem się uzupełniają.
Pewna teatralność, muzyczna emfaza, patos to zawsze były cechy muzyki Skinny Puppy. Na "Mythmaker" to jest oczywistością oczywistą ('oczywista oczywistość' to wkład w lingwistykę i hermeneutykę następnego po Millerze faworyta prostego ludu, nadprezydenta Jarosława z Żoliborza), bo styl muzyki niewiele się zmienił. Stylistyka jest podobna jak w latach 90-tych (podobnie jak wokale), trochę inne są aranżacje, bardziej nowoczesne, rozbudowane, rozległe i różnorodne. Skinny Puppy wpadają przy tym we własne sidła, bo potrafią niemiłosiernie rozbudować formę, która zatraca treść. Potrafią patos i tajemnicę zamienić na rodzaj pastiszu własnej muzyki. Utwór trzeci - "Haze" jest tego najlepszym przykładem, mógłby być równie dobrze umieszczony na krążku zespołu, który muzykę Skinny Puppy wyśmiewa.
I niestety kilkukrotnie 'trąby jerychońskie', dzwony anielskie, gitarowe solówki, wokalne zawodzenia najzwyczajniej w świecie śmieszą. Choćby w utworze "Pedafly", gdzie rockowo-metalowa stylistyka nie wytrzymuje próby, tu nie ma żadnej tajemnicy, żadnej sugestii, to jest zwykły rockowy utwór. A utwór Skinny Puppy, który nie jest tajemnicą, który wchodzi bezboleśnie, który nic nie ukrywa przed słuchaczem, to utwór zbędny i niepotrzebny.

Nie przeszkadzają mi natomiast (podobnie jak na poprzedniej płycie) rapowane fragmenty, melodeklamacje, odwołania do hip-hopu. Jest tego dużo mniej, ale widać że Skinny Puppy nie chcą być jedynie muzycznymi dinozaurami, odcinającymi kupony od swojej przeszłości. Te ich odwołania do współczesnej wersji muzyki ulicy dużo lepiej wpasowują się w ich stylistykę, nie przeszkadzają i trochę wzbogacają formułę psychodelicznej elektroniki, którą Kanadyjczycy od lat uskuteczniają.

Rozpisywanie się o każdym następnym utworze z tej płyty nie ma sensu, bo muzykę Skinny Puppy odbieram całościowo. Jest kilka świetnych utworów, kilka fragmentów, które pokazują twórcze podejście do muzyki, debeściaki: "Magnifishit", "Dal", "Pasturn".
Sumując: najlepsza płyta Skinny Puppy od ponad dekady i ważna płyta 2007. Nienajlepsza płyta Skinny Puppy w ich dyskografii i nie najważniejsza płyta w 2007.

PS. Pół gwiazdki za legendę.

-- r@ [9 kwietnia 2007]



ostatnie recenzje autora:
Anhedonia - Ontology -- [1 października 2009]
Boratto, Gui - Take My Breath Away -- [31 marca 2009]
Frontierguards - Predestination -- [6 marca 2009]
Fractional - Come Mierda -- [6 marca 2009]
Squarepusher - Just a Souvenir -- [31 grudnia 2008]
  więcej...



inne recenzje Skinny Puppy:
Skinny Puppy - B-Sides Collect -- lewy [2000]
Skinny Puppy - Back and Forth Series 2 -- M.Alexander [21 czerwca 2001]
Skinny Puppy - Bites -- M.Alexander [19 czerwca 2001]
Skinny Puppy - Brap: Back and Forth Series 3 & 4 -- M.Alexander [21 czerwca 2001]
Skinny Puppy - Cleanse Fold and Manipulate -- M.Alexander [21 czerwca 2001]
Skinny Puppy - Doomsday Back + Forth 5 Live in Dresden -- M.Alexander [20 marca 2002]
Skinny Puppy - HanDover -- M.Alexander [29 grudnia 2011]
Skinny Puppy - Last Rights -- M.Alexander [21 czerwca 2001]
Skinny Puppy - Mind: The Perpetual Intercourse -- olsen [5 listopada 2006]
Skinny Puppy - Mind: the Perpetual Intercourse -- M.Alexander [21 czerwca 2001]
Skinny Puppy - Rabies -- M.Alexander [21 czerwca 2001]
Skinny Puppy - Remission -- M.Alexander [13 czerwca 2001]
Skinny Puppy - Remix Dystemper -- Shifter [1998]
Skinny Puppy - The Greater Wrong of the Right -- lewy [26 kwietnia 2004]
Skinny Puppy - The Greater Wrong of the Right Live (DVD) -- wolf242 [5 marca 2006]
Skinny Puppy - The Process -- M.Alexander [21 czerwca 2001]
Skinny Puppy - Too Dark Park -- Shifter [11 maja 2001]
Skinny Puppy - Too Dark Park -- M.Alexander [21 czerwca 2001]
Skinny Puppy - ViVisectVi -- M.Alexander [21 czerwca 2001]

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.011 s.