¤ Menticide - N.M.E. ¤



Infacted 2007

Ocena:
5

1. Enemy (intro), 2. Search & Destroy, 3. Wrong, 4. We Fall, 5. Getting Away, 6. Painkiller, 7. Implode, 8. Backstabber, 9. Komm Zu Mir, 10. Interim, 11. Rise, 12. Enemy


Długo czekałem na taką płytę. Dawno nie było takiej dawki solidnego old school'owego EBM. Ostatni raz taki pozytywny nastrój ogarniał mnie przy debiucie Spetsnaza, a śmiem stwierdzić, że Menticide to jeszcze lepsze granie. Zupełnie inny (old school EBM może być różnorodny;) styl, nie mający źródeł w Nitzer Ebb, tylko w innej legendzie - Pouppée Fabrikk. Czyli brutalniejsze, mocniejsze, bardziej hałaśliwe. Może przybliżę poprzez przedstawienie dwójki ludzi odpowiedzialnych za "N.M.E." - Johan van Damm (wokal) - kiedyś Dupont, ale to ten pierwszy wokalista, znany z "Ukrainy" oraz Christian Riemslag (maszyneria) - kiedyś C.A.P.

Kiedyś ci panowie tworzyli pod szyldem Volt, która to kapela była znana z paru nagrań demo, które podsycały oczekiwanie na pełną płytę. Zmieniono nazwę, po perturbacjach nagrano "N.M.E." i świat stanął na głowie. Ludzie, toż to Pouppée Fabrikk vol. 2!! Drugi kawałek - "Search & Destroy" to pomieszanie "Betrayal" (ten sam rytm, to samo tempo) z "Wrong" (syreny…). Kolejne numery to na przemian: genialne, krótkie i proste w swej prostocie 'wymiatacze' parkietowe - "Wrong", "Painkiller","Backstabber", "Komm Zu Mir" (brak mi słów, aby opisać moje doznania przy tym numerze), "Rise" i wolniejsze kompozycje, ale nadal proste, nieskomplikowane - taki old school EBM uwielbiam. I oto jest cała fala nowych zespołów prezentujących na myspace swoje dokonania (BodyFarm, Guerilla, Astma, Defecto Nagrobek, D-N-F, Endzustand i wiele innych), ale zaledwie kilku udaje się zaistnieć. Do grona szczęśliwców zaliczam Menticide i jeśli nawet to miałby być jednorazowy wyskok (coś jak C.A.P.), to wydali oni płytę, która dla mnie jest jedną z najlepszych rzeczy w EBM od dawien dawna. Od paru lat. Zaledwie trzydzieści sześć minut, ale u mnie to już jest kilkanaście godzin obcowania z "N.M.E.". Poraża. Fascynuje. Słabe punkty? Poza krótkim czasem trwania brak.

-- mike [16 lipca 2007]




ostatnie recenzje autora:
Pouppée Fabrikk - The Dirt -- [5 czerwca 2013]
Evils Toy - Organics -- [8 kwietnia 2013]
AD:Key - Astrogator -- [8 kwietnia 2013]
McCarthy, Douglas J. - Kill Your Friends -- [8 kwietnia 2013]
And One - S.T.O.P. -- [13 lipca 2012]
  więcej...

powrót do recenzji »


Szukaj:

nowe na stronie:
Nova - Utopica Musa
SPK - Zamia Lehmanni…
Feanch, Dutour, Lubat…
The Third Eye Foundati…
Dissonant Elephant - 5…
Club Alpino - Woouldy
Club Alpino - Tunga
Roman Wierciński - We ar…
Jan Grünfeld - Music f…
Simfonica - Song of the…
Roman Catholic Skulls…
Chvad SB - Phenomenali…
Lonsai Maikov - Déce…
Robert Henke w Chorzowie
Dog in the Evening…
Sublamp - Cathedrals o…
Eric Hofbauer Quintet…
Dagshenma - Humane to…
MNL 9 - Morning Mystery
Przypadki Derniere Volonte
więcej »

polecamy | więcej »

© 1996-2018 postindustry.org


wygenerowane w 0.017 s.